Rocznica konsekracji kościoła w Koniakowie.

utworzone przez | sie 31, 2026 | Wydarzenia

W dniu 30 sierpnia br. parafia pw. św. Bartłomieja w Koniakowie odchodziła 125- lecie istnienia.

Uroczystej Eucharystii przewodniczył ks. biskup Roman Pindel wraz ks. Krzysztofem Pacygą- proboszczem parafii i kapłanami pochodzącymi z tej parafii. Homilię wygłosił ks. biskup Roman , który zwracając się do wiernych powiedział:

Wiele można nauczyć się z historii, zwłaszcza gdy się porównuje dwa różne wydarzenia czy miejsca, a szczególnie gdy w wydarzeniach szukamy działania Boga, ucząc się z nich tego, co mamy czynić. Dlatego w 125. rocznicę konsekracji tej świątyni porównamy wydarzenia związane z jej budową z tymi, które dotyczą budowy pierwszego kościoła w niedalekiej Rajczy, który dziś jest sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej. Zarówno w Koniakowie jak i w Rajczy wierni musieli by ludźmi wierzącymi i ambitnymi, a także okazali się odwagą i zaradnością. Pragnienie posiadania swojego kościoła obudziło się wpierw wśród wiernych Rajczy, gdy ich wciąż powiększająca się wioska należała do parafii w Milówce. Gdy Rajczanie dowiedzieli się, że w Żywcu przebywa król Jan Kazimierz ze swoim dworem, wybrali się do odległego o 30 km od nich zamku, w którym on zamieszkał na kilka tygodni. 4 lipca 1669 roku dostali się przed obliczu króla i przedstawili mu swoją sytuację prosząc o pozwolenie na budowę kościoła w Rajczy. Otrzymali nie tylko zgodę na budowę świątyni, ale także obraz, do którego „król miał osobliwe nabożeństwo”. Była to wysokiej klasy kopia MB Częstochowskiej, wykonana przez wybitnego kopistę jako dar dla wysoko postawionych osób, które odwiedzały klasztor jasnogórski. Ten obraz brał król na wszystkie wyprawy wojenne, a skoro po swojej abdykacji opuszczał już Polskę i nie wybierał się na żadną wojnę, mógł darować ten obraz Góralom z Rajczy. Pragnienie posiadania choćby kaplicy w Koniakowie pojawiło się ponad 200 lat później. Zaczęto więc gromadzić materiał na budowę i zrobiono plany. Z nimi to delegacja z Koniakowa udała się do Opawy, która była wówczas stolicą Śląska Austriackiego, do którego należał Śląsk Cieszyński z Trójwsią i Koniakowem. Dnia 29 grudnia 1892 r. delegacja przybyła do obradującego wówczas Sejmu Śląskiego, w którym przebywał kard. Georg von Kopp, który był Biskupem Wrocławskim, w tym dalekiego Koniakowa. Podobnie jak mieszkańcy Rajczy tak i Koniakowa przyszli z prośbą o wsparcie przy budowie planowanego kościoła. Kardynał Książę zapytał o liczbę mieszkańców wioski i porównał z przedstawionymi planami, po czym odpowiedział, że da wsparcie, ale tylko wtedy, gdy zbudują kościół, który będzie odpowiadał wielkości parafii. W przeciwnym razie nie da nic. Jak się okazało, była to odpowiedź realistyczna i dalekowzroczna, bo planowana mała kaplica nie mogłaby spełni swojej roli, zwłaszcza gdyby wierni w następnym kroku zamierzali prosić o ustanowienie dla nich parafii. Delegacja powracała do Koniakowa z radością. Najpierw dlatego, że Kardynał obiecał dużą sumę, bo 12 tys. reńskich guldenów austriackich. Za taką sumę wtedy w Austrii można było zbudować szkołę gminną z trzema salami lekcyjnymi i z dwoma pełnowymiarowymi mieszkaniami dla nauczycieli. Królewski dar dla mieszkańców Rajczy w postaci obrazu tymczasowo umieszczono w ich kościele parafialnym w Milówce. Górale zaś pozostawieni sami sobie zaczęli zmagać się z budową drewnianej świątyni, którą postawiono i poświęcono po pięciu latach od uzyskania zgody króla na budowę. Znaleźli jednak zrozumienie i realne wsparcie u Dziekana Żywieckiego, Wojciecha Symeliusa, który też za zgodą biskupa krakowskiego dokonał poświęcenia kościoła 8 maja 1674 r. W 1745 Rajcza otrzymała własnego wikariusza, który podlegał proboszczowi z sąsiedztwa. Samodzielną parafię ustanowiono dopiero po 100 latach, w 1844, gdy miejscowość z podległymi wioskami osiągnęła nagle ogromną liczbę 12 tysięcy mieszkańców. W XIX wieku tak gwałtownie rozwijała się w Rajczy gospodarka leśna oraz przetwórstwo żelaza, które ściągały potrzebnych pracowników. Oszczędnie budowana drewniana świątynia szybko okazało się za mała i groziła zawaleniem tak, że w roku 1884 została zamknięta, a nabożeństwa odprawiano z sąsiedniej wiosce w Ujsołach. Odpowiednią, już murowaną świątynię, wybudowano w latach 1886-1890. Do dziś jest największym kościołem halowym w diecezji bielsko- żywieckiej. Zupełnie inaczej budowano świątynię w Koniakowie, gdy w Rajczy stawiano drugi, już murowany kościół. Tu jednak inne były uwarunkowania. Gdy w Rajczy rozwijał się lokalny przemysł a liczba parafian od 1844 musiała wzrastać już powyżej 12 tysięcy, to Koniaków w chwili budowy tej świątyni mógł liczyć ok. 700 mieszkańców. Jednak już w dwa lata od obietnicy, bo w 1894 Kardynał Kopp przesłał z Wrocławia pierwszą część subwencji o wartości 5 tys. reńskich. Za nim jednak z pomocą pospieszył Arcyksiążę Albrecht Fryderyk Habsburg, Książę Cieszyński, który następnego roku ofiarował drewno do budowy kościoła w Koniakowie i na wyposażenie wnętrz, natomiast sam Cesarz Franciszek Józef I przesłał 300 reńskich. Jednak budowa kościoła przeciągała się tak że całość ukończono w 1899, a poświęcono 2 września 1901 roku. Zaskakuje brak radości w tak ważnym momencie, bo w kronice parafialnej odnotowano ze smutkiem, że cała uroczystość poświęcenia miała charakter skromny. Brakło takich zewnętrznych oznak jak kazanie czy podziękowania. Choć odtąd w Koniakowie odprawiano Mszę co trzecią niedzielę, to w pozostałe musieli wierni chodzić do Istebnej, a na ustanowienie własnej parafii czekać aż do 1957 roku. Niemal do naszych czasów trwały rozbudowy i przebudowy oraz tworzono coraz to bardziej piękne i według tutejszych wzorców malowidła, sklepienie i wyposażenie. Czego możemy nauczyć się z tej historii budowy dwóch dziś ogromnych kościołów znajdujących się dziś w granicach naszej diecezji? Najpierw, że budowa tutejszej świątyni jest zupełnie inna niż tej na Żywiecczyźnie. Wynika to z uwarunkowań demograficznych, ekonomicznych i skali pomocy zewnętrznej. Ta równoległa historia ukazuje szlachetność i determinację Waszych przodków w sprawach wiary i budowy własnej świątyni. Wielokrotne przebudowy, rozbudowy, nowe wykończenia i aranżacje wskazują, że kolejne pokolenia mają wciąż wielkie pragnienie i troskę o stan i wygląd tego świętego miejsca. Dziś, gdy przeminęło 5-6 pokoleń od poświęcenia tej świątyni, winni jesteście Bogu wdzięczność nie tylko za tą świątynię, którą zastaliście, gdy przychodziliście na świat, ale jeszcze bardziej za Waszych przodków, których wy jesteście spadkobiercami nie tylko w dziedzinie materialnej, ale także duchowej i kulturowej. Skarbem otrzymanym od wcześniejszych pokoleń jest także wiara i zaangażowanie w miłości w dzieło budowy, które potężnie przemawia do każdego, kto tu przybędzie. Przyjęcie takiego dziedzictwa jest także celem podobnego jubileuszu. Moi Drodzy, z czytań, które usłyszeliśmy, przyjmijmy do serca szczególnie słowa z Listu św. Pawła do Rzymian: „Nie bierzcie wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe”. Apostoł pragnie, aby każdy kto wierzy w Jezusa był takim wciąż przemienianym nonkonformistą. Abyśmy się nie starali dopasowywać czy upodabniać to tego, co jest modne a nawet podejmowane przez wielu, ale abyśmy chcieli się stale przemieniać. To przemienianie ma zaczynać się od wnętrza, od serca i umysłu według nauczania Jezusa, a to sprawi, że nasze zewnętrzne czyny, słowa i zamiary będą według zamiarów Boga. Aby tylko to rozpoznawanie tych zamiarów było coraz bardziej dokładne, nawet coraz bardziej doskonałe. Niech Bóg to sprawia, wy zaś bądźcie Mu posłuszni, jak Ci, którzy budowali tę piękną i okazałą świątynię”.

W uroczystej Eucharystii uczestniczyli: liczni mieszkańcy Koniakowa, a wielu z nich było w tradycyjnych strojach regionalnych, poczty sztandarowe i orkiestra, a oprawę muzyczną przygotowała grupa śpiewacza „Koniakowianie”. Uroczystości za 125 lat istnienia świątyni zakończyła procesja z Najświętszym Sakramentem wokół świątyni.

foto: Joanna Kojda / Gość Niedzielny/

tekst ms

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych