W dniu 4 maja br. w oświęcimskim kościele pw. św. Maksymiliana Męczennika odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. Andrzeja Trzopa wieloletniego duszpasterza tej parafii, a związanego z nią od 1997r.
Mszy pogrzebowej przewodniczył ks. biskup Roman Pindel, który przed rozpoczęciem Eucharystii przypomniał, że choć można wskazywać wiele dobra dokonanego przez zmarłego kapłana, to fundamentem chrześcijańskiej nadziei nie jest bilans uczynków, lecz zbawcze dzieło Chrystusa. – Jesteśmy zbawieni tylko dlatego, że Jezus Chrystus wziął na siebie nasze grzechy.
Na początku liturgii list od ks. biskupa seniora diecezji rzeszowskiej Kazimierza Górnego odczytał ks. proboszcz parafii Mariusz Kiszczak. Ks. biskup Kazimierz, który niegdyś budował ten kościół na osiedlu i administrował oświęcimską parafią, wyraził wdzięczność za kapłańską posługę śp. ks. Andrzeja. Wspominał go jako kapłana życzliwego, skromnego i oddanego ludziom, szczególnie chorym i ubogim. „Pełnienie miłosierdzia wobec potrzebujących jest najlepszą drogą do zbawienia. Ksiądz Andrzej te słowa czynił prawem swojego życia kapłańskiego”.
Pożegnalną homilię wygłosił kolega rocznikowy zmarłego kapłana ks. Józef Walusiak. Przywołał słowa Psalmu 115: „Nie nam, Panie, daj chwałę, lecz Twemu imieniu”. Odnosząc je do życia kapłańskiego, ukazał drogę śp. ks. Andrzeja w świetle tajemnicy paschalnej – od doświadczenia ludzkiej słabości po nadzieję zmartwychwstania. Zaznaczył, że choć po ludzku jego życie mogło wydawać się zwyczajne, a nawet naznaczone cierpieniem, to w rzeczywistości było owocne duchowo. – Tylko sam Pan Bóg wie, ilu ludzi doprowadził do Boga, do Kościoła, do Eucharystii. Przypomniał także drogę życia zmarłego kapłana: urodził się w Suchej Beskidzkiej, wychował w Stryszawie, a po maturze wstąpił do seminarium w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 15 maja 1978 roku na Wawelu z rąk ks.kardynał Karola Wojtyły. Po pracy duszpasterskiej w różnych parafiach archidiecezji krakowskiej i diecezji bielsko- żywieckiej, w 1997 roku podjął posługę w Oświęcimiu, gdzie przeżył niemal 48 lat kapłaństwa. Ks. Józef podkreślił jego oddanie w codziennej posłudze: sprawowaniu Eucharystii, posłudze w konfesjonale, pracy katechetycznej i duszpasterstwie chorych, szczególnie jako kapelan hospicjum. Moc jego kapłańskiej posługi doskonaliła się w słabości. Ks. Józef zauważył, że śp. ks. Andrzej „oddawał swoje życie za powierzonych mu ludzi w zwyczajnej codzienności”. Wspominał jego życzliwość, bezpośredniość, optymizm i wewnętrzną radość, które zapamiętali parafianie i współbracia w kapłaństwie.
Zwrócił uwagę, że zmarły kapłan był „mistrzem drugiego planu” – wiernym sługą, który nie szukał zaszczytów, lecz realizował powołanie poprzez cichą i ofiarną służbę. Wymienił także wspólnoty, którym towarzyszył, oraz jego zaangażowanie w duszpasterstwo chorych i posługę w hospicjum. Powierzył zmarłego Bożemu miłosierdziu, prosząc, aby Chrystus – Dobry Pasterz przyjął go do domu Ojca. – „Pasterz wraca do Dobrego Pasterza” Uroczystości pogrzebowe będą kontynuowane 5 maja w rodzinnej miejscowości zmarłego – Stryszawie pod przewodnictwem ks. biskupa Piotra Gregera. Śp. ks. Andrzej zmarł 1 maja 2026 roku w wieku 72 lat. Posługę duszpasterską pełnił w wielu parafiach archidiecezji krakowskiej i diecezji bielsko- żywieckiej. Pracował m. in. w: parafiach, Najświętszego Salwatora w Krakowie, św. Józefa na krakowskim Podgórzu, Niepolanego Serca NMP Trzebini-Sierszy, św. Mikołaja w Chrzanowie, św. Floriana Żywcu- Zabłociu, Narodzenia NMP w Porąbce. W 1997 roku rozpoczął posługę w parafii św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu, gdzie przez niemal 29 lat był wikariuszem. Był opiekunem duchowym Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa, duszpasterzem Apostolstwa Dobrej Śmierci oraz kapelanem hospicjum w Oświęcimiu. Zmarł w hospicjum – miejscu, w którym wcześniej przez lata służył chorym.
Foto: Robert Karp, tekst:ms


