W Bibliotece Głównej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie pobłogosławiono Kaplicę św. Jana Pawła II oraz nadano Auli Minor imię kard. Franciszka Macharskiego. Uroczystościom przewodniczył kard. Grzegorz Ryś, metropolita krakowski i Wielki Kanclerz Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.
Uroczystości rozpoczęły się w Kaplicy św. Jana Pawła II, znajdującej się na III piętrze Biblioteki Głównej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Eucharystii połączonej z pobłogosławieniem kaplicy przewodniczył kard. Grzegorz Ryś. Kardynał na początku homilii zwrócił uwagę na pytanie z Ewangelii: „Nauczycielu, jak można osiągnąć życie wieczne?”. – Odpowiedź, która pada ostatecznie, brzmi: „Jeśli chcesz mieć w sobie życie wieczne, to potrzebujesz żyć miłosierdziem. Miłosierdzie jest drogą do życia wiecznego. Bo miłosierdzie już jest smakowaniem tego, kim jest Bóg” – odpowiedział metropolita.W tym kontekście wskazał na uczynki miłosierdzia. – Już noszą w sobie życie wieczne ci, którzy dają pożywienie głodnym, napój spragnionym, którzy przyjmują przybyszów, odwiedzają chorych, grzebią zmarłych, nawiedzają uwięzionych. To są ludzie, którzy noszą w sobie już życie wieczne – mówił. Kardynał zwrócił uwagę także na drugą myśl płynącą z przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Zaznaczył, że sam fakt przynależności do Ludu Bożego, pełnienia w nim ważnych funkcji czy obecności w świątyni nie jest gwarancją wejścia na drogę prowadzącą do życia wiecznego. Przypomniał postaci kapłana i lewity, którzy wcześniej byli w świątyni, a następnie minęli pobitego człowieka. – Oni swoje już tam odpracowali. Jeszcze czują to, co przeżywali dopiero co przy ołtarzu. No i najwyraźniej to ich nie wychowało do miłosierdzia – zauważył metropolita krakowski. – Samarytanin nie chodzi do świątyni, ale jest w świątyni. Wypełnia wobec tego pobitego najpiękniejszy akt, który jest także aktem liturgicznym – zauważył. Kardynał zwrócił uwagę, że Samarytanin oblał rany pobitego winem i oliwą, czyli produktami składanymi także na ofiarę w świątyni jerozolimskiej. – On dokonuje prawdziwie liturgicznego, pięknego aktu kultu, nic nie wiedząc o przynależności do Ludu Bożego – podkreślił kard. Grzegorz Ryś. Odnosząc Ewangelię do pobłogosławionej kaplicy, metropolita wskazał, że świątynia powinna wychowywać człowieka do miłosierdzia. – Wszystkim, którzy tu będą chodzić, mocno życzę, żeby Was wychowywało do miłosierdzia – zaznaczył. Po Mszy św. uczestnicy spotkania przenieśli się do Auli Minor w budynku Biblioteki Głównej. Zaprezentowano tam film „Wiara i życie. Kardynał Franciszek”. Po projekcji odbyła się rozmowa poświęcona kard. Franciszkowi Macharskiemu, w której udział wzięli kard. Grzegorz Ryś i rektor UPJPII ks. prof. Robert Tyrała. Spotkanie poprowadziła dr Olimpia Górska-Żukowska. Centralnym punktem tej części wydarzenia było nadanie Auli Minor imienia kard. Franciszka Macharskiego. Dr Olimpia Górska-Żukowska zwróciła uwagę na symbolikę dat związanych z uroczystością – wspomnienie św. Franciszka z Asyżu, imieniny kard. Franciszka Macharskiego oraz wspomnienie św. Faustyny, której przesłanie było mu szczególnie bliskie. Pytała także o genezę pomysłu, by właśnie kard. Franciszek Macharski został patronem Auli Minor. Ks. Robert Tyrała przypomniał, że aula znajduje się w części uniwersytetu powstałej za czasów kard. Franciszka Macharskiego. – On tutaj kładł kamień węgielny, on go poświęcał. Bardzo chcieliśmy, żeby kardynał był zawsze tutaj obecny – mówił. Zwrócił także uwagę na stojący w auli fortepian i zamiłowanie kardynała do muzyki. Odpowiadając na pytanie prowadzącej spotkanie, o pierwszą myśl związaną z decyzją o nadaniu auli imienia kard. Franciszka Macharskiego, kard. Grzegorz Ryś przypomniał jego wieloletnią troskę o rozwój uczelni. Zaznaczył, że to za jego czasów Papieski Wydział Teologiczny został przekształcony w Papieską Akademię Teologiczną, a sam kardynał towarzyszył jej w okresie, kiedy funkcjonowała w znacznie trudniejszych warunkach. – Kardynał jej towarzyszył. Chyba o tym warto pamiętać, bo to nie były czasy takie jak dzisiaj – podkreślił. Metropolita krakowski wspominał niewielkie grupy studentów i skromne warunki lokalowe, zestawiając je ze współczesnym rozwojem uczelni. – Takie rzeczy nie dokonują się same. Żeby z takiego ziarna, które oczywiście ma ogromny potencjał – bo gdzie, jeśli nie tutaj, jest potencjał dla rozwoju teologii i wszystkiego innego – powstało to, co mamy dzisiaj, kard. Franciszek Macharski był z pewnością jednym z tych, którzy napracowali się przy tym co niemiara – mówił. Dr Olimpia Górska-Żukowska nawiązała następnie do przypadającej rocznicy śmierci św. Franciszka i zapytała kard. Grzegorza Rysia, co było franciszkańskiego w życiu i posłudze kard. Franciszka Macharskiego. Kardynał wskazał przede wszystkim na prostotę. – To musiało być jakieś niesłychane wydarzenie, żeby kardynała zobaczyć w innej sutannie niż czarna. Zawsze najprościej. Bardzo często na nogach po Krakowie, nawet bez towarzystwa – wspominał. Zwrócił uwagę, że prostota kard. Franciszka Macharskiego przejawiała się także w sposobie odnoszenia się do ludzi. Drugim rysem, na który wskazał kard. Grzegorz Ryś, była miłość do Eucharystii. – W życiu kardynała Franciszka nie było nic ważniejszego od Eucharystii i to wiedzą wszyscy, którzy z nim kiedykolwiek mogli odprawiać – mówił. Wspomniał także ostatnią Mszę św., którą sprawował przy kard. Franciszku Macharskim w szpitalu. Choć wydawało się, że nie ma z nim kontaktu, podczas słów przeistoczenia wskazania aparatury medycznej wyraźnie się zmieniły. – Było widać, że kardynał po prostu jest z nami na tej Mszy św. i przeżywa ją głębiej niż my wszyscy. To jest coś, czego nie da się zapomnieć – mówił. Dr Olimpia Górska-Żukowska skierowała następnie uwagę rozmówców na związek kard. Franciszka Macharskiego ze św. Faustyną i Bożym Miłosierdziem. Ks. Robert Tyrała przypomniał związki kard. Franciszka Macharskiego ze św. Faustyną i św. Bratem Albertem oraz jego przekonanie, że to za wstawiennictwem Faustyny został wyprowadzony z ciężkiej choroby. Zaznaczył także, że wezwanie „Jezu, ufam Tobie” pozostało bliskie kardynałowi do końca. Rektor wspomniał również ostatnie Triduum Paschalne przeżywane wspólnie z kard. Franciszkiem Macharskim. Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej zastanawiał się, czy schorowany kardynał będzie pamiętał tekst Modlitwy Eucharystycznej. – Ksiądz kardynał zawstydził mnie, bo lepiej recytował niż ja – mówił. Z kolei podczas Wigilii Paschalnej, gdy rozważano skrócenie liturgii, usłyszał od niego: „Śpiewaj Exsultet, dłuższą wersję”. – To wynikało z jego wiary, z jego środka – podkreślił ks. Robert Tyrała. Dr Olimpia Górska-Żukowska zwróciła uwagę także na miejsce muzyki w życiu kard. Franciszka Macharskiego, jego troskę o przygotowanie organistów oraz dostrzeganie talentów kleryków. Ks. Robert Tyrała przypomniał, że kard. Franciszek Macharski był pomysłodawcą uporządkowania spraw organistów w archidiecezji i utworzenia szkoły muzycznej drugiego stopnia. Wspomniał także fortepian, który kardynał przekazał szkole, a później – już jako emeryt – sfinansował jego renowację.Prowadząca zapytała również kard. Grzegorza Rysia o osobiste wspomnienia związane z jego drogą naukową i obecnością kard. Franciszka Macharskiego podczas obrony doktoratu. Metropolita krakowski wspominał, że podczas samej obrony kardynał milczał, ale później, podczas obiadu, skomentował: „Ale się nam ten Grzesiu udał”. – To był jedyny komentarz do obrony doktorskiej – mówił kard. Grzegorz Ryś. Na pytanie dr Olimpii Górskiej-Żukowskiej o najważniejszą lekcję otrzymaną od kard. Franciszka Macharskiego kard. Grzegorz Ryś ponownie wskazał Eucharystię. – Jeśli księdzu Eucharystia nie porządkuje życia, to nic go nie uporządkuje. Jeśli sobie pozwolę na to, żeby mi się posypała w życiu Eucharystia, to mi się posypie całe życie kapłańskie – podkreślił. W osobistym wspomnieniu metropolita opowiedział także o krzyżu, który otrzymał od kard. Franciszka Macharskiego przed święceniami biskupimi. Gdy poprosił go o pierścień, usłyszał, że wszystkie zostały już rozdane. – On tak patrzy na mnie, patrzy: „A krzyża nie chcesz?”. No i mówię: „No oczywiście, że chcę” – wspominał. Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że nosi ten krzyż do dziś, bo przypomina mu ostatnie lata kard. Franciszka Macharskiego. Ks. Robert Tyrała wspominał natomiast jego troskę o ludzi i umiejętność dostrzegania tego, co będzie potrzebne w przyszłości. Przywołał sytuację, gdy zmęczonemu już kardynałowi zaproponowano rezygnację z wyjazdu na koncert. – Ksiądz kardynał mówi: „Tak, ale tam są nasi ludzie, to jak możemy nie jechać?” – opowiadał. – On nie patrzył na rok, on patrzył z perspektywą wielu lat. Nie bał się podejmowania decyzji trudnych, a oprócz tego widział perspektywę czegoś za 20–30 lat – dodał. Rektor podkreślił także otwartość kard. Macharskiego na każdego człowieka. – Ksiądz kardynał był wszędzie i ze wszystkim, i do każdego człowieka. Tu nie grały roli względy polityczne, niepolityczne, takie czy inne. Z każdym i każdemu podał rękę – mówił. Prowadząca spotkanie przypomniała zainteresowanie kard. Franciszka Macharskiego pracą mediów i inicjatywę transmisji Mszy św. dla chorych, zwracając uwagę na obraz biskupa bliskiego człowiekowi.Kard. Grzegorz Ryś przywołał w tym kontekście jego niechęć do własnych portretów i celebrowania siebie. Gdy jako rektor seminarium zamówił portret kard. Franciszka Macharskiego do auli, spotkał się z jego zdecydowaną reakcją. – Był tak zły: „Nigdy mi takich rzeczy więcej nie rób”. On nie znosił takiej celebracji siebie – wspominał metropolita krakowski. Dr Olimpia Górska-Żukowska zapytała także, jak opowiadać o kard. Franciszku Macharskim młodym ludziom, którzy ze względu na wiek nie mogli go osobiście poznać.Kard. Grzegorz Ryś zaznaczył, że w przypadku takich osób należy mówić przede wszystkim o tym, co je inspirowało. – Nie będę nigdy jak kardynał Franciszek i ksiądz Robert z całą pewnością też nie. Nie na tym polega życie z takimi ludźmi, żeby ich potem próbować kalkować – mówił. – Jeśli docieramy do tego, co jego inspirowało, to jest szansa, że mnie to może też inspirować na mój własny sposób – dodał, wskazując na Brata Alberta jako jedną z ważnych dla kard. Franciszka Macharskiego postaci. W rozmowie pojawiło się również wspomnienie charakterystycznego poczucia humoru kard. Macharskiego. Kard. Grzegorz Ryś przytoczył sytuację z lotniska, gdy dziennikarz zapytał: „Eminencja wróciła z Rzymu?”, a kardynał odpowiedział krótko: „Wróciła”. – I było po wywiadzie – wspominał metropolita. Prowadząca spotkanie zauważyła, że również takie historie mogą pomóc młodym zobaczyć w kard. Franciszku człowieka bliskiego, naturalnego. Ks. Robert Tyrała podkreślił, że dokładne naśladowanie kard. Franciszka Macharskiego nie miałoby sensu. – Jak odważymy się trochę myśleć tak jak on i pójść za tym myśleniem, to może będzie to jakoś lepiej – mówił. Zwrócił uwagę, że mimo upływu dziesięciu lat od jego śmierci wiele osób wciąż pamięta go jako biskupa bliskiego ludziom. Na zakończenie ks. Robert Tyrała odczytał uchwałę Senatu Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie z 28 września 2026 roku, na mocy której Auli Biblioteki Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie nadano nazwę Aula Minor im. kard. Franciszka Macharskiego. Uroczystość zakończył koncert fortepianowy Amelii Kowal, uczennicy Archidiecezjalnej Szkoły Muzycznej II stopnia im. ks. kard. Franciszka Macharskiego w Krakowie, która wykonała utwory Fryderyka Chopina i Ferenca Liszta.
Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej


