Nowe sanktuarium w naszej diecezji bielsko- żywieckiej.

utworzone przez | paź 5, 2026 | Wydarzenia

Ks. biskup Roman Pindel w dniu 4 października br. ustawił kościół parafialny św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu sanktuarium św. Maksymiliana Męczennika.

Uroczystości poprzedziła prośba parafian o ustanowienie sanktuarium, po której ks. Stanisław Morawa – wikariusz biskupa Romana Pindla ds. sanktuariów odczytał dekret ks. biskupa Romana Pindla o nadaniu świątyni św. Maksymiliana Męczennika tytułu sanktuarium, a ks. proboszcza Mariusza Kiszczaka kustoszem sanktuarium. Po odczytaniu dekretu kustosz ks. Mariusz Kiszczak złożył wobec ks. biskupa Romana Pindla uroczystą przysięgę. Trzymając w dłonie na Księdze Ewangelii zobowiązał się do m. in. do strzeżenia sanktuarium i relikwii św. Maksymiliana, ukazywania wiernym wzoru życia pozostawionego przez patrona oraz otaczania troską pielgrzymów. Po uroczystej przysiędze ks. biskup Roman wręczył dekret o nadaniu świątyni św. Maksymiliana Męczennika sanktuarium kustoszowi ks. Mariuszowi Kiszczakowi.

Przed uroczystą Eucharystią ks. biskup Roman wraz delegacją parafii, kapłanami i dyrektorem Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście Andrzejem Kacorzykiem, przeszli do oświęcimskiego obozu, złożyli kwiaty przed tablicą upamiętniającą apel obozowy, podczas której o. Maksymilian wystąpił z szeregu więźniów, ofiarując swoje życie za współwięźnia. Modlili się w ciszy przy Ścianie Straceń oraz w celi śmierci w bloku nr 11, gdzie o. Maksymilian poniósł męczeńską śmierć.

Mszę św. koncelebrowaną sprawował ks. biskup Roman Pindel z ks. biskupem Kazimierzem Górnym- biskupem seniorem diecezji rzeszowskiej wraz księżmi dekanatu oświęcimskiego na czele z jej dziekanem Mariuszem Kiszczakiem. W liturgii modlili się księża z naszej diecezji bielsko- żywieckiej i innych diecezji, kustosze sanktuariów naszej diecezji.

W wygłoszonej homilii ks. biskup Roman powiedział:

„ Uroczyście dziś ustanawiamy i ogłaszamy to miejsce Sanktuarium św. Maksymiliana Marii Kolbe, Prezbitera i Męczennika, który został dany Diecezji Bielsko-Żywieckiej jako główny patron. Czynimy to za późno, bo żadne inne miejsce na świecie nie zasługuje bardziej na to, by być sanktuarium tego Świętego. Większego prawa niż Oświęcim nie ma miejsce jego narodzin ani Rzym, w którym jako franciszkański kleryk 16 października 1917 założył Milicję Niepokalanej, ani Niepokalanów, widomy do dziś znak dokonań Szaleńca Niepokalanej ani Kraków, w którym dał się poznać jako wybitny student teologii, po powrocie z rzymskich studiów jako profesor i pierwszy redaktor wydawanego w Krakowie Rycerza Niepokalanej a także gorliwy szerzyciel idei Milicji Niepokalanej. Pierwszeństwo tej świątyni bierze się przede wszystkim stąd, że to niemiecki obóz w mieście o nazwie Auschwitz był miejscem dobrowolnie przyjętej śmierci, cierpień i męczeństwa. Pierwszeństwo tej świątyni bierze się przede wszystkim stąd, że to niemiecki obóz w mieście o nazwie Auschwitz był miejscem dobrowolnie przyjętej śmierci, cierpień i męczeństwa. Należy ogłosić tę świątynię sanktuarium także dlatego, że od początku była ona budowana jako wotum ku czci i pamięci św. Maksymiliana, aby wyrazić wielkie dziękczynienie Bogu za życie, powołanie, jego heroiczne apostolstwo i ofiarę z własnego życia dla ocalenia innego więźnia. Z czasem świątynia ta stała się pomnikiem upamiętniającym także beatyfikację i kanonizację oraz rosnącą sławę Męczennika Oświęcimia. Świadkiem takiej intencji budowy tej świątyni i realizacji takiego zamiaru jest obecny z nami bp Kazimierz Górny, kiedyś proboszcz i budowniczy Kościoła św. Maksymiliana w Oświęcimiu, który przybył dziś do nas jako emerytowany Biskup diecezji Rzeszowskiej. Sanktuarium św. Maksymiliana Kolbe jest współczesnym Martyrium, czyli miejscem kultu świętego według wzorów z początków Kościoła. Martyrium miało przede wszystkim upamiętniać umierających na miejscu lub najbliżej okolicy. Okazały grób męczennika, na którym w dniu wspomnienia jego śmierci była sprawowana Eucharystia, z czasem bywał rozbudowywany o kaplice czy imponującą bazylikę. W tej świątyni, którą dziś ogłaszamy Sanktuarium św. Maksymiliana Kolbe, w pobliżu ołtarza znajdują się przedmioty w różny sposób związane z tym, który w obozie był numerem 16 670. Najcenniejsze w tej świątyni są relikwie z włosów brody św. Maksymiliana, które zachowały się dzięki przekonaniu fryzjera zakonnego w Niepokalanowie, że o. Maksymilian jest święty. Ostrzygł on brodę o. Maksymiliana, ale też zachował te jedyne relikwie po Świętym. Następną pamiątką po o. Maksymilianie jest jego osobisty różaniec, który jeszcze za jego życia otrzymał współwięzień Wilhelm Żelazny (nr 1126), a do tej świątyni trafił w 1989 r. Jest w tym miejscu także kielich, używany przez o. Maksymiliana, gdy odprawiał msze w Bloku 25A. Tu też jest mszał obozowy w formie harmonijki złożonej z paska papieru o wymiarach 20×3 cm, na którym ręcznie zapisano łaciński tekst mszy De profundis (O zmarłych). Jest jeszcze jeden przedmiot, który powinien być dołączony do tych cennych pamiątek. Jest to medalion z postacią Niepokalanej (bywają też z Chrystusem ukrzyżowanym Matką Bożą Bolesną), wykonany z brązu lub mosiądzu, który umieszczano we wgłębieniu twardego kawałka deski. Ich nazwa fumi-e po japońsku oznacza „obrazy do deptania”. Wykonywane były w Japonii w okresie prześladowania chrześcijan, zwłaszcza w Nagasaki i okolicy, po 1614, gdy władca wydał dekret zakazujący wyznawania wiary chrześcijańskiej. Podejrzany o wiarę w Jezusa Chrystusa był zmuszany do podeptania wizerunku Chrystusa lub Maryi. Aby badany nie mógł „udawać” podeptania, układano z oprawionych w drewno mosiężnych chrześcijańskich wizerunków swego rodzaju „ścieżkę” do przejścia. (Po 1629 r. wobec ogromnej ilości zabitych chrześcijan, niektórzy decydowali się podeptać wizerunek, ale dalej w ukryciu wyznawać wiarę chrześcijańską. Tłumaczyli, że w przeciwnym wypadku zginą wszyscy wyznawcy Chrystusa i nie będzie komu przekazywać wiary.) Te cenne pamiątki z czasów prześladowań trwających 250 lat zachowywano, a dziś można je oglądać w Muzeum i Pomniku 26 Męczenników w Nagasaki, blisko miejsc, gdzie były używane i gdzie ginęli ci, którzy je podeptali. O. Maksymilian, przebywając w Japonii w latach 1930-1936 na pewno widział takie pamiątki, jako że zamieszkał najpierw w seminarium w Nagasaki, gdzie wykładał filozofię, i gdzie zgromadzono wiele cennych pamiątek z czasów prześladowań. Musiał je widzieć, bo fascynował się okresem prześladowań, podziwiał też tych, którzy oddali swoje życie, by zachować wierność Chrystusowi. Sam pisał o tym, ale też mógł już myśleć, jak sam może osiągnąć upragnioną koronę męczeństwa. Myślę, że ta kopia takiego przedmiotu związanego z męczennikami Japonii, może znaleźć swoje miejsce w Sanktuarium św. Maksymiliana w Oświęcimiu, gdzie w obozie o Pielgrzym w tym sanktuarium może zatrzymać się przy Tryptyku św. Maksymiliana i rozważać sceny przedstawiające udręki obozowe więźniów z wymowną postacią św. Maksymiliana. W miejscu, gdzie trwa adoracja Najświętszego Sakramentu, pielgrzym może odmówić modlitwy dla uzyskania odpustu w tym miejscu.  Co roku 14 sierpnia z tego miejsca wychodzi przejmująca procesja aż na teren Muzeum KL Auschwitz-Birkenau, by zatrzymywać się na dawnym placu apelowym, gdzie z szeregu więźniów wystąpił o. Maksymilian, a później modlić się przed ścianą śmierci i w bunkrze głodowym, a następnie uczestniczyć we Mszy w pobliżu Bloku Śmierci, w którym dniami umierał z głodu i pragnienia, a ostatecznie został zabity zastrzykiem fenolu. Niech w tych miejscach, po ogłoszeniu tego sanktuarium, jeszcze bardziej rozwija się kult św. Maksymilian Kolbe. Przybywający tu niech przejmują się jego życiem i śmiercią i znajdą także jego wstawiennictwo. Niech powstają nowe inicjatywy i przybywa wielu pielgrzymów. n sam dobrowolnie zgłosił się, by umrzeć w bunkrze głodowy, w Bloku 11 KL Auschwitz”.

Podczas uroczystości głos zabrał także ks.biskup senior diecezji rzeszowskiej Kazimierz Górny. Przypomniał, że początki obecnej świątyni sięgają znacznie wcześniejszych starań mieszkańców osiedla. Wspominał Mszę św. odprawioną w tym miejscu w 1958 roku, po której rozpoczęte działania zostały przerwane, a mieszkańcy przez ponad dwadzieścia lat czekali na możliwość budowy kościoła. Ks. biskup Kazimierz Górny przypomniał także słowa Jana Pawła II wypowiedziane po inauguracji jego pontyfikatu w 1978 roku, kiedy papież, widząc napis „Oświęcim”, zwrócił się do polskich kapłanów: „Budujcie kościół przy krzyżu”. Następstwem tych słów było wieloletnie czuwanie mieszkańców przy krzyżu. Jak wspominał biskup, przez ponad trzy lata ludzie modlili się tam dzień i noc, a ich starania obejmowały także liczne delegacje kierowane do Warszawy i Bielska-Białej. „Te modlitwy ich, a następnie delegacje, których było ponad 90 do Warszawy i do Bielska, i usilne starania (…) spowodowały, że w latach 80. mogliśmy podjąć budowę nowej świątyni” – mówił ks. biskup Kazimierz Górny. Ks. biskup Kazimierz Górny zaapelował, by pamiętać o wszystkich, którzy przez lata zabiegali o powstanie świątyni, modlili się i ponosili ofiary. Nawiązując do męczeństwa św. Maksymiliana, wskazał na jego zwycięstwo nad totalitaryzmem. Zaapelował także, aby nowe sanktuarium było miejscem modlitwy o pokój i sprawiedliwość oraz o wzajemną miłość. „Tylko miłość jest twórcza”.

Przedstawiciele młodzieży parafii podziękowali ks. biskupom, kapłanom i wszystkim osobom zaangażowanym w powstanie i rozwój wspólnoty. Podkreślili, że ustanowienie świątyni sanktuarium jest dla nich zarówno powodem radości, jak i zobowiązaniem wobec przyszłych pokoleń.

Słowa podziękowania skierował ks. Mariusz Kiszczak, już jako kustosz sanktuarium. Zwrócił uwagę, że ustanowienie sanktuarium jest dla parafii „ogromną łaską”, ale także wyzwaniem. Szczególne słowa skierował do ks. biskupa Kazimierza Górnego, którego nazwał nie gościem, ale gospodarzem świątyni. Dziękował również zmarłemu ks. kanonikowi Stanisławowi Górnemu, poprzednim proboszczom, kapłanom pracującym w parafii, siostrom zakonnym, pracownikom parafii i wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie uroczystości.

Jednym z końcowych akcentów uroczystości było wręczenie certyfikatów 27 pielgrzymom, którzy zebrali wszystkie pieczątki w przygotowanym przez parafię „Paszporcie Pielgrzyma”. Uczestnicy, którzy ukończyli pielgrzymowanie, otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz swoje wypełnione paszporty. Organizatorzy zachęcali również pozostałych wiernych do podejmowania tej formy pielgrzymowania i odwiedzania sanktuariów diecezji bielsko- żywieckiej.

Do Oświęcimia przybyły grupy pielgrzymów m. in. z Brennej, Czechowic-Dziedzic, Bielska-Białej i innych miejscowości. Obecni byli Rycerze św. Jana Pawła II z Bielska-Białej i Katowic. Oprawę muzyczną przygotował specjalnie powołany na tę okazję około stuosobowy chór, tworzony przez śpiewaków z archidiecezji krakowskiej i katowickiej oraz diecezji bielsko- żywieckiej. Liturgię wzbogacił także chór dziecięcy oraz zespoły instrumentalne.

Przebieg uroczystości prowadził i komentował ks. Piotr Góra, sekretarz ks. biskupa Romana Pindla. W uroczystości uczestniczyli jak już wspominałem liczni kapłani, osoby konsekrowane, siostry zakonne przedstawiciele władz samorządowych, pielgrzymi oraz delegacje parafii noszących imię św. Maksymiliana z różnych części Polski oraz liczne poczty sztandarowe. Na terenie diecezji bielsko- żywieckiej jest 19 sanktuariów. W czternastu u z nich posługują księża diecezjalni, w trzech salezjanie, w jednym franciszkanie oraz jednym opiekują się siostry klaryski

Sanktuarium to miejsce szczególnej pobożności, które przyciąga wiernych z różnych zakątków świata. Często jest związane z obecnością relikwii świętych, miejscami objawień lub wyjątkową historią kultu. Wierni pielgrzymują do sanktuariów, aby szukać duchowego wsparcia, spełnienia modlitw czy też przeżywać osobiste doświadczenia religijne. Znaczenie sanktuariów wykracza poza ich funkcję jako miejsc kultu. Pełnią one rolę centrów duchowych, gdzie ludzie mogą odnaleźć spokój, refleksję i głębsze połączenie z wiarą. W wielu tradycjach religijnych sanktuaria są uważane za miejsca, gdzie niebo styka się z ziemią, co nadaje im dodatkową wartość duchową i symboliczną.

foto i tekst:ms

 

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych