Pielgrzymi naszej diecezji dotarli do Jasnogórskiej Pani.

utworzone przez | sie 11, 2026 | Wydarzenia

Trzydziesta piąta Piesza Pielgrzymka Diecezji Bielsko- Żywieckiej w dniu 11 sierpnia br..dotarła na Jasną Górę, a pątników na jasnogórskich błoniach powitał ks. biskup Roman Pindel. Na Jasną Górę przybyło ok. dwóch tysięcy pielgrzymów z naszej diecezji w śród nich byli pielgrzymi także pielgrzymi z Estonii i Węgier oraz osiemdziesięciu pielgrzymów rowerzystów z Andrychowa.  W tegorocznej pielgrzymce najmłodszy pielgrzym miał zaledwie siedem tygodni z grupy andrychowskiej, byli równiej pielgrzymi ok. osiemdziesięcioletni, a wśród nich był ks. Stefan Sputek –78- letni proboszcz senior z parafii św. Jerzego w Cieszynie. Mszę św. koncelebrowaną kończącą 35 Pieszą Pielgrzymkę Diecezji Bielsko- Żywieckiej na Jasnogórskich Wałach odprawił ks. biskup Roman Pindel wraz księżmi uczestnikami pielgrzymki z ks. przybyłych na powitanie pątników na czele z głównym przewodnikiem pielgrzymki ks. Damianem Korycińskim. W wygłoszonej homilii do pątników ks. biskup Roman Pindel powiedział:

Moi Drodzy Pielgrzymi Diecezji Bielsko-Żywieckiej, którzy nie tylko z jej terenów przybywacie na Jasną Górę; niezależnie od tego, czy idziecie pieszo, czy we wciąż rosnącej w liczbie

rowerzystów, czy też przybyliście dziś z Waszych domów na to zakończenie. Pragnę, byśmy krótko spojrzeli wstecz na przebytą drogę i na ten czas i na to, co nas czeka. Czytania usłyszane dziś zawierają co najmniej trzy prawdy życia duchowego.  Pierwsza prawda brzmi: „Potrzebny jest ktoś pierwszy”, i to w różnych wymiarach życia duchowego. Modlący się już, może nauczyć albo zachęcić innych do modlitwy. Kto przed nami szedł pieszo do Matki Bożej, mógł wzbudzić pragnienie przyłączenia się do takiej pielgrzymki.  Kiedyś Izrael zbuntował się przeciw Bogu i nikt nie myślał, by Go słuchać, a przede wszystkim słów, które osądzały ich złe czyny. Nie słuchali kapłanów, którzy w świątyni w Jerozolimie nie tylko składali ofiary, ale też orzekali o tym, co jest czyste. Prorok Malachiasz mówił: „wargi kapłana powinny strzec wiedzy”, zwłaszcza o tym, co czynić należy. Dlatego u kapłana lud Boży powinien „szukać pouczeń jako od wysłannika Boga” (Ml 2, 7). W takiej sytuacji religijnej Izraela Prorok Ezechiel miał być pierwszym, który będzie głosił słowo w imieniu Boga, a ono będzie przyjmowane bez oporu, bez sprzeciwu czy jakichś zastrzeżeń. Póki co, nawet Ezechiel nie wie, że został do tego wybrany. Nie jest do tego zdolny ani sam nie ma najmniejszej chęci, by to czynić. Dotąd przecież w tym czasie nikt nawet nie próbuje wystąpić, przemawiać, nauczać czy upominać lud zbuntowany przeciw Bogu. Co się stało, że Ezechiel stał się zdolny jako pierwszy, by skutecznie głosić słowo Boże Izraelowi? Wyjaśnienie daje druga prawda duchowa, która brzmi: „Bóg sprawia rzeczy niemożliwe, gdy zechce”. On postanowił zmienić sytuację w Izraelu i uczynił Ezechiela zdolnym do wystąpienia przed ludem zbuntowanym i zamkniętym na słowo Boże. Wpierw Bóg kazał prorokowi spożyć zwój pełen „narzekania, wzdychania i biadania”. Gdy zaś Ezechiel zjadł zwój przepełniony tak negatywną treścią, poczuł jednak smak słodkiego miodu. Bóg to sprawił, że prorok nie zważał już na sprzeciw i opór w Izraelu, a głoszone przez niego słowo okazało się skutecznie. Bóg czyni rzeczy niemożliwe także dziś przez ludzi, których wybrał. Gdy w jednej z parafii Krakowa, która zdawała się umierająca, a w niedzielę nie było dzieci, ani młodzieży, pojawił się nowy proboszcz. Wkrótce w ogłoszeniach zapraszał młodych ludzi do salki w niedzielne popołudnie. Zaciekawiony i niedowierzający w skuteczność takiego zapraszania młody chłopak przyszedł do wskazanej salki i czekał. Gdy ksiądz wszedł i zobaczył tego jednego chłopaka, powiedział zdecydowanie: „Nie ma nas wprawdzie dużo, ale zaczynamy!” Z czasem powstała spora grupa, a pierwszy jej uczestnik został bardzo gorliwym księdzem. Później już mówił, że gdy usłyszał te słowa księdza, obudziło się w nim pragnienie bycia księdzem i to tak gorliwym nowy duszpasterz, skutecznym i niezrażonym, gotowym pracować nawet z jednym człowiekiem.

Trzecia prawda życia duchowego zawarta jest w słowach Psalmu 119, którego fragment dziś usłyszany głosi, że „Prawo Boże zachwyca, prowadzi i daje radość bez granic”. Ta prawda jest fundamentalna dla każdego człowieka, a także wskazuje na to jak żyje, czym się kieruje i w czym upatruje radość oraz swoją przyszłość. To Prawo zawiera porządek, najlepszy z możliwych w tym świecie, pochodzącym od dobrego Boga. Przyjęcie tego Prawa to najlepszy i najbardziej korzystny

wybór dla człowieka Kluczowe dla tego wyboru jest poznanie i zachwycenie się tym Bożym Prawem oraz przyjęcie go na całe życie. Autor Psalmu 119 jest zachwycony każdym wskazaniem tego Prawa. Stanowi dla niego najwyższą wartości, skoro mówi do Boga: „Więcej się cieszę z drogi wskazanej przez Twe napomnienia niż z wszelkiego bogactwa” (Ps 119, 14). Zachwyt z poznania Prawa Bożego wyklucza myślenie o nim w kategoriach ograniczenia czy ciężaru. Zachwycony człowiek pragnie zawsze stosować się do porządku ustanowionego przez mądrego i dobrego Boga. Dla tego człowieka Boże ustawy i postanowienia stanowią też najwyższą radość. Dla niego Boże Prawo jest lepsze niż jakiekolwiek bogactwo, a samo słuchanie jego pouczeń jest bardziej słodkie niż najlepszy i najzdrowszy środek słodzący starożytnych, którym był miód pszczeli (119, 72. 103). Postępowanie według Prawa Bożego daje nie tylko codzienną radość, ale stanowi także obietnicę radości z tego Prawa na wieki (119, 111)”. Na zakończenie ks. biskup Roman powiedział:

Prośmy dziś Pana, abyśmy odkryli wartość Prawa Bożego, które prowadzi bezbłędnie do życia wiecznego na zawsze z Bogiem. Jest ono cenniejsze niż cokolwiek, co człowiek może posiada , To Prawo da mu szczęście i zaspokoi jego serce. Dlatego módlmy się o radosne słuchanie słowa Bożego i chętne podejmowanie tego, do czego pociąga i jaką zmianę w nas przynosi. Módlmy się o pogłębienie tej radości z odnalezienia największego skarbu na ziemi i o radość, którą odziedziczymy, gdy skończy się już doczesna radość z poznania Prawa Bożego”.

Na zakończenie główny przewodnik pielgrzymki ks. Damian Koryciński przypomniał, że pątnicy wyruszyli z pięciu miejscowości: Andrychowa, Bielska-Białej, Cieszyna, Czechowic-Dziedzic i Oświęcimia. W ciągu kilku dni pokonali około 160–170 km, aby dotrzeć przed oblicze Jasnogórskiej Pani. Podkreślił, że zostali powołani, by wejść na pielgrzymkowy szlak, a teraz są posłani, by mówić napotkanym ludziom o Jezusie Chrystusie. Ks. Damian zapowiedział również nocne czuwanie pielgrzymów w kaplicy Matki Bożej, zakończone Mszą św. o północy.

Hasłem tegorocznej 35 Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bielsko – Żywieckiej były słowa:

Powołani by iść, posłani by głosić”

foto: Joanna Kojda /Gość Niedzielny/, tekst: ms

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych