Sierpniowe pielgrzymowanie mieszkańców Skoczowa do świątyni w Bielowicku to jedna z najstarszych i najbardziej ujmujących tradycji religijno-społecznych na terenie Śląska Cieszyńskiego. 10 sierpnia lokalna społeczność już po raz 271. wyruszyła w pieszą trasę, aby wziąć udział w uroczystej Mszy Świętej odpustowej ku czci świętego Wawrzyńca. Tegoroczne uroczystości po raz kolejny stały się świadectwem głębokiej wiary, przywiązania do dziedzictwa przodków oraz niezwykłego poczucia wspólnoty mieszkańców całego regionu.
Początki tej wyjątkowej praktyki sięgają połowy XVIII wieku. W 1756 roku Skoczów został dotknięty niszczycielskim pożarem, który strawił dużą część zabudowań i przyniósł mieszkańcom ogromne cierpienie. W obliczu tragedii ówcześni skoczowianie złożyli uroczysty ślub, że każdego roku w dzień wspomnienia świętego Wawrzyńca – patrona chroniącego od ognia i pożarów – będą pieszo pielgrzymować do pobliskiego Bielowicka. Przyrzeczenie to, przekazywane z pokolenia na pokolenie, trwa niezmiennie od ponad dwóch i pół wieku.
Wymarsz pątników tradycyjnie rozpoczął się od wspólnej modlitwy przy urokliwej kapliczce położonej w dzielnicy Dolny Bór. Stamtąd formująca się kolumna wyruszyła w drogę, niosąc ze sobą intencje dziękczynne oraz błagalne. W miarę pokonywania kolejnych kilometrów do skoczowskiej grupy dołączali także wierni z okolicznych miejscowości – z Pogórza oraz Pierśca. Wspólny marsz pątników z różnych parafii podkreślił integrujący charakter wydarzenia, które od lat łączy sąsiadujące ze sobą lokalne społeczności.
Zwieńczeniem trudów pieszego marszu było przybycie do drewnianego, zabytkowego kościoła pw. św. Wawrzyńca w Bielowicku. Wypełniona po brzegi świątynia stała się miejscem centralnej Eucharystii odpustowej, podczas której dziękowano za opiekę nad miastem oraz proszono o dalsze łaski dla mieszkańców i ich rodzin. 271. Pielgrzymka Skoczowska pokazała, że tradycja ta nie jest jedynie wspomnieniem dawnych wydarzeń, lecz żywym elementem tożsamości regionalnej, przekazywanym kolejnym generacjom z niezmniejszonym zapałem.
MJ


