W dniu 25 kwietnia br. w kęckim Sanktuarium Jana Kantego odbyła się uroczystość poświęcenia i wzbudzenia odnowionych organów.
Uroczystościom przewodniczył ks. biskup Roman Pindel, który dokonał poświęcenia instrumentu, przywracając mu funkcję służby liturgicznej i koncertowej po zakończonej renowacji. Wprowadzenia do uroczystości dokonał kustosz sanktuarium ks. Zbigniew Jurasz. Witając zgromadzonych powiedział, że sobotnie wydarzenie jest nie tylko prezentacją odnowionego instrumentu, ale jego przebudzeniem – „powrotem głosu, który przez miesiące milczał, by znów stać się modlitwą wspólnoty”. „Organy, które przez czas remontu milczały, dziś odzyskują swój głos – głos, który nie przemawia sam dla siebie, lecz zawsze dla Kogoś i za kogoś. Ich dźwięk jest modlitwą zapisaną w powietrzu, oddechem wspólnoty, która wierzy, że piękno może prowadzić do Boga”.„Za chwilę organy znów przemówią. Być może nie tylko dźwiękiem, ale i przypomnieniem, że harmonia nie rodzi się sama, że wymaga wysiłku, strojenia, cierpliwości, tak jak życie wiary. Niech więc to wzbudzenie organów stanie się również naszym wzbudzeniem – wrażliwości, uwagi, ducha. Niech uczą nas słuchać głębiej i odpowiadać pełniej”.
Z kolei ks. biskup Roman zwracając się do zebranych powiedział:
„Organy są instrumentem muzycznym, który jest szczególnie uprzywilejowany w Kościele, przede wszystkim w liturgii, modlitwie i śpiewie. Inne instrumenty są dopuszczane, najczęściej jako uzupełnienie organów. Jaki jest powód tej wyjątkowej pozycji organów w kościołach?
Pierwszy powód to tradycyjne i utrwalone przekonanie, że organy piszczałkowe są Kościele katolickim instrumentem muzycznym najbardziej odpowiednim do powagi i wzniosłości zgromadzenia gromadzącego się na liturgię i modlitwę. Wzniosłości dodaje zarówno samo brzmienie instrumentu jak i jego towarzyszenie śpiewom zgromadzenia.
Muzyka organowa inicjuje śpiew całego zgromadzenia, towarzyszy mu i podtrzymuje. Organy dodają splendoru w momentach uroczystych i w wielkich zgromadzeniach. Odpowiednio dobrane teksty i sposób gry tworzą nastrój modlitewny, wyrażają wdzięczność i uwielbienie wobec Boga, pomagają przeżywać żałobę, żal, smutek i nadzieję.
Już sama obecność organów piszczałkowych, zwłaszcza gdy stanowią prawdziwe dzieło sztuki, komponujące się z ołtarzem i ogólnym wystrojem wnętrza, współtworzą atmosferę sacrum, odpowiednią przestrzeń liturgii, modlitwy i osobistego spotkania z Bogiem.
Ważna jest także symbolika instrumentu dla zgromadzenia wiernych. Z powodu złożoności konstrukcji, ogromnej ilości piszczałek, odpowiednich mechanizmów i połączeń pozwalających wydobyć harmonijne brzmienie, organy stają się podobne do Kościoła. On także, choć składa się z wielu różnorodnych członków, to stanowi jedność w Chrystusie, a liczni wierni otwarci na dary Ducha Świętego mogą współdziała w dziele budowania wspólnoty.
Organy grają dopiero wtedy, gdy jest tłoczone powietrze, a uśpiony dotąd instrument ożywa i wydaje dźwięki. Także człowiek z pomocą łaski Bożej i tchnienia Ducha Świętego wydaje piękne owoce życia chrześcijańskiego. Odkrywa zamiary Boże wobec siebie, umacnia się modlitwą i łasce płynącej z sakramentów.
Niech więc dziś wzbudzone organy tej świątyni oddziałują na wszystkich, którzy tu przybywają. Wpierw przez samą ich obecność, a głos instrumentu niech otwiera nas na głos Boga, wspomaga naszą modlitwę i śpiewane pieśni. Harmonia głosu organów i pieśni niech pociąga wierzących do miłości wzajemnej i budowania Kościoła. Wzniosłość gry i śpiewu niech zachwyca i otwiera na pragnienie życia pięknego, dobrego i świętego.
Centralnym i najbardziej poruszającym momentem uroczystości był obrzęd tzw. „wybudzenia organów”. Na ceremonię złożył się uroczysty dialog, który ks. biskup Roman przeprowadził z milczącym dotąd instrumentem.
Ks. biskup Roman zwrócił się w formie liturgicznego wezwania: „Organy tego kościoła, przebudźcie się i podejmijcie waszą służbę!”. Następnie wypowiedział modlitewne wezwanie, które nadało całemu gestowi trynitarny wymiar: „Niech wasz głos wychwala chwałę Boga Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi. Niech wasz dźwięk głosi Jezusa Chrystusa, Odkupiciela człowieka. Niech wasze brzmienie niesie tchnienie Ducha Świętego, który ożywia Kościół i każdego wierzącego”.
W odpowiedzi instrument „odpowiedział” muzyką, która wypełniła przestrzeń świątyni. Na organach w tym niezwykłym dialogu improwizował Maciej Leśniak- organista bielskiej katedry pw. św. Mikołaja .
Po zakończeniu obrzędu poświęcenia odbył się koncert muzyki organowo- kameralnej, który zaprezentował pełnię możliwości odnowionego instrumentu. Wystąpili Maciej Leśniak (organy) oraz Bartosz Kołodziej (skrzypce), którzy wykonali m. in utwory: „Preludium do Te Deum”- Marka -Antoine Charpentiera, „Ave Maria”- Charlesa- Francoisa Gounoda, Toccata fuga F-dur- Dietricha Buxtehude. Obecne organy, które zostały uroczyście „wzbudzone” po renowacji w 2026 roku, pochodzą z końca XIX wieku. Zostały zbudowane w latach 1896–1897 przez znaną lwowską firmę organmistrzowską Jana Śliwińskiego – jednego z najwybitniejszych budowniczych organów w tej części Europy. Jego warsztat słynął z instrumentów łączących solidność wykonania z charakterystycznym, ciepłym i śpiewnym brzmieniem, które do dziś uznawane jest za znak rozpoznawczy jego realizacji. W ciągu XX wieku organy były wielokrotnie poddawane doraźnym naprawom i modyfikacjom, które wynikały zarówno z naturalnego zużycia, jak i zmieniających się warunków technicznych. Mimo tych ingerencji instrument zachował swój pierwotny charakter brzmieniowy, choć z biegiem lat wymagał coraz bardziej kompleksowej interwencji konserwatorskiej. Przełomowym momentem stała się gruntowna renowacja przeprowadzona w latach 2025–2026 przez specjalistyczną Pracownię Organ-mistrzowską Grzegorza Bałchana z Bielska-Białej. Prace objęły pełny demontaż instrumentu, konserwację wszystkich jego elementów – od piszczałek, przez trakturę mechaniczną, aż po miechy i wiatrownice – oraz rekonstrukcję części najbardziej zniszczonych. Odnowiono również kontuar i szafę organową, przywracając im dawną estetykę i funkcjonalność. W liturgii i koncercie uczestniczyli kapłani, przedstawiciele parafii, wykonawcy prac konserwatorskich, zaproszeni goście oraz wierni, w tym m. in. przedstawiciele Bractwa św. Jana Kantego.
Sanktuarium św. Jana Kantego w Kętach to obiekt o bogatej historii, który usytuowany jest nieopodal kościoła parafialnego pw. św. Małgorzaty i Katarzyny. Zanim wzniesiono współczesny kościół, w tym miejscu znajdowała się niewielka, ciemna kaplica, zbudowana w latach 1644–1648, która miała swoje korzenie w lokalizacji domu rodzinnego św. Jana z Kęt. W początkowych latach XVIII wieku przystąpiono do budowy barokowego kościoła, którego fundatorzy Sykstus Lubomirski. Poświęcenie tej pięknej budowli miało miejsce 14 czerwca 1724 roku. Struktura kościoła charakteryzuje się jednonawową architekturą oraz barokową fasadą, a także kolebkowym sklepieniem z lunetami. Ołtarz główny, pochodzący z 1722 roku, stanowi niezwykłą ozdobę wnętrza. Jak zauważył żywiecki wójt Andrzej Komoniecki w swoim „Dziejopisie Żywieckim”, w tym roku, podczas święta świętego Jana Kantego, nowy ołtarz był wystawiony w kaplicy narodzenia jego staraniem księdza Jana Chryzostoma Pyzowicza, plebana kętckiego oraz patrioty lokalnego. Do roku 1939 kościół pozostawał pod opieką władz miasta Kęty i jest integralną częścią Parafii Świętych Małgorzaty i Katarzyny w Kętach. Dwudziestego października 2024 roku kościół św. Jana Kantego został ustanowiony Sanktuarium, a pierwszym kustoszem tegoż Sanktuarium objętym opieką został ksiądz Zbigniew Jurasz, proboszcz parafii pw. św. Małgorzaty i Katarzyny w Kętach. Wybudzenie organów to mało znany obrzęd. Powód jest prozaiczny – takie sytuacje jak poświęcenie nowych albo wyremontowanych organów nie zdarza się często. A jak się zdarza, ranga samego instrumentu czy świątyni nie zawsze wymaga organizowania uroczystej ceremonii. Obrzęd ma charakter liturgiczny i symboliczny, a jego celem jest podkreślenie duchowego znaczenia instrumentu w życiu wspólnoty wiernych. Ceremonia przebiega jako dialog między celebransem a organami. Kapłan kilkukrotnie wzywa organy do obudzenia się, a instrument za każdym razem krótko odpowiada muzyką w wykonaniu organisty.
Foto: Robert Karp, teks:ms


