Już po raz 34 w dniu 6 sierpnia br. wyruszyła piesza pielgrzymka naszej diecezji na Jasną Górę z sanktuarium MB Bolesnej z Hałcnowa. pod hasłem „z nadzieją po nadzieję”.
Wymarsz pielgrzymki poprzedziła koncelebrowana Msza święta w hałcnowskim sanktuarium pod przewodnictwem ks. biskupa Romana Pindla, a wraz ks. biskupem przy ołtarzu modlili się księża:
Piotr Konieczny- kustosz sanktuarium, Damian Koryciński- gł. przewodnik pielgrzymki, Krzysztof Miklusiak ( z Węgier), Igor Gawlik ( z Estonii) oraz księża przewodnicy grup pielgrzymkowych wraz ks. Piotrem Górą- sekretarzem ks. biskupa Romana i Józefem Walusiakiem wieloletnim głównym diecezjalnym przewodnikiem na Jasną Górę.
Słowo Boże do zebranych wygłosił ks. biskup Roman, który zwracając się do zebranych odnosząc się do słów św. Piotra z Listu, który tego dnia został odczytany: „Nie za wymyślonymi – przez ludzi – mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale nauczaliśmy jako naoczni świadkowie Jego wielkości” (2 P 1,16). Jak wyjaśnił, chrześcijanie nie opierają swojej wiary na mitach, ale na tym, co Bóg objawił w Piśmie: „Apostoł głosił Ewangelię, dając świadectwo o poznaniu Boga i Jezusa Chrystusa, a nie opowiadał mitów o bogach wymyślonych przez ludzi”. „
„My naszą wiarę opieramy na tym, w co wpierw uwierzyli Apostołowie i w jaki sposób przekazywali zasady życia i zbawienia pierwszym słuchaczom. My zaś pilnie słuchamy słowa Bożego w kościele, które opiera się na Piśmie świętym i żywej Tradycji. Poznajemy Biblię i praktyczny wykład wiary w katechizmie, co przyjmujemy z wiarą, pewni, że to Bóg w taki sposób objawia nam to kim jest i w jaki sposób chce nas zbawić. Dalecy jesteśmy od tego, by szukać jakichś mitów i według nich wierzyć. Weźmy na przykład podejście do choroby człowieka, który w swoim życiu kieruje się wiarą. Ponieważ darem Bożym jest zdrowie, a choroba i śmierć weszły na świat przez zawiść diabła (Mdr 2, 24). Jeżeli więc w naszym życiu lub kogoś bliskiego pojawi się choroba, mamy obowiązek troszczyć się o wyzdrowienie. Szukamy lekarza, gdy trzeba, specjalisty, by poznać diagnozę. Poddajemy się operacji czy zabiegom, przyjmujemy lekarstwa, stosujemy się do diety, zmieniamy nawyki i styl życia. Powinniśmy też modlić się za lekarza, ponieważ, jak mówi Pismo, „jego też stworzył Pan”, choć z drugiej strony „uzdrowienie pochodzi od Najwyższego” (Syr 38, 1b-2a). Nie powinniśmy narażać zdrowia czy życia, chodzić do lekarza, by nie było za późno. Tymczasem święty Jakub napisał: „Choruje kto wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla niego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5, 14-15). Jezus, jak mało który z przywódców religijnych dbał do zdrowie duszy i ciała. Gdy gromadziły się tłumy, posyłał Apostołów, „by wyrzucali wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali” (Mk 6 13).
Dlatego pierwszym wyrazem troski chorego o siebie i bliskich jest spowiedź, Komunia i namaszczenie chorych, które Katechizm nazywa sakramentami uzdrowienia. Ich skutkiem jest bowiem uzdrowienie duszy, a więc łaska uświęcająca i pojednanie z Bogiem. Te sakramenty dają też umocnienie w cierpieniu, nieraz uzdrowienie ciała czy zanik bólu oraz pragnienie łączenia własnych cierpień z męką i śmiercią Jezusa. W niebezpieczeństwie śmierci chory może przyjąć wiatyk, a więc Komunię na drogę do nieba, ale także odpust zupełny na godzinę śmierci. Takie obietnice i troskę o chorego objawił sam Bóg w Biblii i nauczaniu Kościoła. Nie możemy wzgardzić czy zastąpić tego, co Bóg daje, czymś co jest namiastką i ułudą. Pierwszy obowiązek to troska o potrzeby chorego, która ma obietnicę, że kto odwiedza chorego odwiedza samego Chrystusa, który zapewnia: „wszystko co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, Mnie cie uczynili” (Mt 25, 39-40). Taka troska może skłonić skruchy i pragnienia pojednania się z Bogiem i bliskimi. Katechizm zachęca do towarzyszenia choremu przez modlitwę, by chciał on ofiarować swoje cierpienia w intencjach Kościoła czy grzeszników. Katechizm zachęca także o modlitwie z wiarą o uzdrowienie chorego. Wprost mówi o modlitwie w celu uproszenia zdrowia a także o ludziach obdarowanych charyzmatem takiej modlitwy.” Na zakończenie ks. biskup Roman powiedział:
„Moi drodzy, wyruszamy w drogę, w czasie której pamiętamy o chorych, nawet gdy nas nie prosili o modlitwę. Powracajmy to spraw naszej wiary i jej obietnic. Prośmy o umocnienie naszej wiary i pogłębienie jej treści o prawdy, które Jezus pragnie nam przypominać, o co też módlmy się”.
Na zakończenie Eucharystii ks. Damian Koryciński po omówieniu spraw organizacyjnych, powiedział: „Wyruszamy z nadzieją i po nadzieję. Chcemy, by nasza droga stała się także świadectwem dla innych – przez radość, modlitwę i trud będziemy odsyłać napotkanych ludzi do Jezusa, który jest naszą nadzieją”.
Pielgrzymi z Bielska-Białej podzieleni zostali na cztery grupy: Grupa św. Jana Pawła II – prowadzi ks. Kamil Białożyt, Grupa św. Józefa Bilczewskiego – prowadzi ks. Adam Wandzel, Grupa bł. o. Michała Tomaszka – prowadzi ks. Marcin Pomper, Grupa bł. Rodziny Ulmów (nowo utworzona, młodzieżowa) – prowadzi ks. Adam Płonka.
W pielgrzymce biorą również udział grupy zagraniczne: 27 pątników z Węgier z ks. Krzysztofem Miklusiakiem oraz dziewięć osób z Estonii, którym towarzyszy ks. Igor Gawlik. Wśród uczestników znalazła się m. in. cała rodzina Dominika i Dominiki Ćwiertniów z Wieprza koło Andrychowa, z 7-miesięczna Marysią, najmłodszą uczestniczką pielgrzymki, i półtorarocznym Adasiem
W 34. pielgrzymce diecezji bielsko- żywieckiej udział bierze łącznie 1725 osób. Pątnicy wyruszają z pięciu miejsc: Andrychów – 280 osób, Bielsko-Biała – 620 osób, Cieszyn – 225 osób, Czechowice-Dziedzice – 255 osób, Oświęcim – 330 osób. Dodatkowo na Jasną Górę pielgrzymują grupy rowerowe: 90 osób z Andrychowa i 30 z Czechowic-Dziedzic.
Tekst i zdjecia: Marian Szpak
ómiemwgłJuż po raz 34 w dniu 6 sierpnia br. wyruszyła piesza pielgrzymka naszej diecezji na Jasną Górę z sanktuarium MB Bolesnej z Hałcnowa. pod hasłem „z nadzieją po nadzieję”.
Wymarsz pielgrzymki poprzedziła koncelebrowana Msza święta w hałcnowskim sanktuarium pod przewodnictwem ks. biskupa Romana Pindla, a wraz ks. biskupem przy ołtarzu modlili się księża:
Piotr Konieczny- kustosz sanktuarium, Damian Koryciński- gł. przewodnik pielgrzymki, Krzysztof Miklusiak ( z Węgier), Igor Gawlik ( z Estonii) oraz księża przewodnicy grup pielgrzymkowych wraz ks. Piotrem Górą- sekretarzem ks. biskupa Romana i Józefem Walusiakiem wieloletnim głównym diecezjalnym przewodnikiem na Jasną Górę.
Słowo Boże do zebranych wygłosił ks. biskup Roman, który zwracając się do zebranych odnosząc się do słów św. Piotra z Listu, który tego dnia został odczytany: „Nie za wymyślonymi – przez ludzi – mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale nauczaliśmy jako naoczni świadkowie Jego wielkości” (2 P 1,16). Jak wyjaśnił, chrześcijanie nie opierają swojej wiary na mitach, ale na tym, co Bóg objawił w Piśmie: „Apostoł głosił Ewangelię, dając świadectwo o poznaniu Boga i Jezusa Chrystusa, a nie opowiadał mitów o bogach wymyślonych przez ludzi”. „
„My naszą wiarę opieramy na tym, w co wpierw uwierzyli Apostołowie i w jaki sposób przekazywali zasady życia i zbawienia pierwszym słuchaczom. My zaś pilnie słuchamy słowa Bożego w kościele, które opiera się na Piśmie świętym i żywej Tradycji. Poznajemy Biblię i praktyczny wykład wiary w katechizmie, co przyjmujemy z wiarą, pewni, że to Bóg w taki sposób objawia nam to kim jest i w jaki sposób chce nas zbawić. Dalecy jesteśmy od tego, by szukać jakichś mitów i według nich wierzyć. Weźmy na przykład podejście do choroby człowieka, który w swoim życiu kieruje się wiarą. Ponieważ darem Bożym jest zdrowie, a choroba i śmierć weszły na świat przez zawiść diabła (Mdr 2, 24). Jeżeli więc w naszym życiu lub kogoś bliskiego pojawi się choroba, mamy obowiązek troszczyć się o wyzdrowienie. Szukamy lekarza, gdy trzeba, specjalisty, by poznać diagnozę. Poddajemy się operacji czy zabiegom, przyjmujemy lekarstwa, stosujemy się do diety, zmieniamy nawyki i styl życia. Powinniśmy też modlić się za lekarza, ponieważ, jak mówi Pismo, „jego też stworzył Pan”, choć z drugiej strony „uzdrowienie pochodzi od Najwyższego” (Syr 38, 1b-2a). Nie powinniśmy narażać zdrowia czy życia, chodzić do lekarza, by nie było za późno. Tymczasem święty Jakub napisał: „Choruje kto wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla niego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5, 14-15). Jezus, jak mało który z przywódców religijnych dbał do zdrowie duszy i ciała. Gdy gromadziły się tłumy, posyłał Apostołów, „by wyrzucali wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali” (Mk 6 13).
Dlatego pierwszym wyrazem troski chorego o siebie i bliskich jest spowiedź, Komunia i namaszczenie chorych, które Katechizm nazywa sakramentami uzdrowienia. Ich skutkiem jest bowiem uzdrowienie duszy, a więc łaska uświęcająca i pojednanie z Bogiem. Te sakramenty dają też umocnienie w cierpieniu, nieraz uzdrowienie ciała czy zanik bólu oraz pragnienie łączenia własnych cierpień z męką i śmiercią Jezusa. W niebezpieczeństwie śmierci chory może przyjąć wiatyk, a więc Komunię na drogę do nieba, ale także odpust zupełny na godzinę śmierci. Takie obietnice i troskę o chorego objawił sam Bóg w Biblii i nauczaniu Kościoła. Nie możemy wzgardzić czy zastąpić tego, co Bóg daje, czymś co jest namiastką i ułudą. Pierwszy obowiązek to troska o potrzeby chorego, która ma obietnicę, że kto odwiedza chorego odwiedza samego Chrystusa, który zapewnia: „wszystko co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, Mnie cie uczynili” (Mt 25, 39-40). Taka troska może skłonić skruchy i pragnienia pojednania się z Bogiem i bliskimi. Katechizm zachęca do towarzyszenia choremu przez modlitwę, by chciał on ofiarować swoje cierpienia w intencjach Kościoła czy grzeszników. Katechizm zachęca także o modlitwie z wiarą o uzdrowienie chorego. Wprost mówi o modlitwie w celu uproszenia zdrowia a także o ludziach obdarowanych charyzmatem takiej modlitwy.” Na zakończenie ks. biskup Roman powiedział:
„Moi drodzy, wyruszamy w drogę, w czasie której pamiętamy o chorych, nawet gdy nas nie prosili o modlitwę. Powracajmy to spraw naszej wiary i jej obietnic. Prośmy o umocnienie naszej wiary i pogłębienie jej treści o prawdy, które Jezus pragnie nam przypominać, o co też módlmy się”.
Na zakończenie Eucharystii ks. Damian Koryciński po omówieniu spraw organizacyjnych, powiedział: „Wyruszamy z nadzieją i po nadzieję. Chcemy, by nasza droga stała się także świadectwem dla innych – przez radość, modlitwę i trud będziemy odsyłać napotkanych ludzi do Jezusa, który jest naszą nadzieją”.
Pielgrzymi z Bielska-Białej podzieleni zostali na cztery grupy: Grupa św. Jana Pawła II – prowadzi ks. Kamil Białożyt, Grupa św. Józefa Bilczewskiego – prowadzi ks. Adam Wandzel, Grupa bł. o. Michała Tomaszka – prowadzi ks. Marcin Pomper, Grupa bł. Rodziny Ulmów (nowo utworzona, młodzieżowa) – prowadzi ks. Adam Płonka.
W pielgrzymce biorą również udział grupy zagraniczne: 27 pątników z Węgier z ks. Krzysztofem Miklusiakiem oraz dziewięć osób z Estonii, którym towarzyszy ks. Igor Gawlik. Wśród uczestników znalazła się m. in. cała rodzina Dominika i Dominiki Ćwiertniów z Wieprza koło Andrychowa, z 7-miesięczna Marysią, najmłodszą uczestniczką pielgrzymki, i półtorarocznym Adasiem
W 34. pielgrzymce diecezji bielsko- żywieckiej udział bierze łącznie 1725 osób. Pątnicy wyruszają z pięciu miejsc: Andrychów – 280 osób, Bielsko-Biała – 620 osób, Cieszyn – 225 osób, Czechowice-Dziedzice – 255 osób, Oświęcim – 330 osób. Dodatkowo na Jasną Górę pielgrzymują grupy rowerowe: 90 osób z Andrychowa i 30 z Czechowic-Dziedzic.
Tekst i zdjecia: Marian Szpak
ómiemwgłJuż po raz 34 w dniu 6 sierpnia br. wyruszyła piesza pielgrzymka naszej diecezji na Jasną Górę z sanktuarium MB Bolesnej z Hałcnowa. pod hasłem „z nadzieją po nadzieję”.
Wymarsz pielgrzymki poprzedziła koncelebrowana Msza święta w hałcnowskim sanktuarium pod przewodnictwem ks. biskupa Romana Pindla, a wraz ks. biskupem przy ołtarzu modlili się księża:
Piotr Konieczny- kustosz sanktuarium, Damian Koryciński- gł. przewodnik pielgrzymki, Krzysztof Miklusiak ( z Węgier), Igor Gawlik ( z Estonii) oraz księża przewodnicy grup pielgrzymkowych wraz ks. Piotrem Górą- sekretarzem ks. biskupa Romana i Józefem Walusiakiem wieloletnim głównym diecezjalnym przewodnikiem na Jasną Górę.
Słowo Boże do zebranych wygłosił ks. biskup Roman, który zwracając się do zebranych odnosząc się do słów św. Piotra z Listu, który tego dnia został odczytany: „Nie za wymyślonymi – przez ludzi – mitami postępowaliśmy wtedy, gdy daliśmy wam poznać moc i przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale nauczaliśmy jako naoczni świadkowie Jego wielkości” (2 P 1,16). Jak wyjaśnił, chrześcijanie nie opierają swojej wiary na mitach, ale na tym, co Bóg objawił w Piśmie: „Apostoł głosił Ewangelię, dając świadectwo o poznaniu Boga i Jezusa Chrystusa, a nie opowiadał mitów o bogach wymyślonych przez ludzi”. „
„My naszą wiarę opieramy na tym, w co wpierw uwierzyli Apostołowie i w jaki sposób przekazywali zasady życia i zbawienia pierwszym słuchaczom. My zaś pilnie słuchamy słowa Bożego w kościele, które opiera się na Piśmie świętym i żywej Tradycji. Poznajemy Biblię i praktyczny wykład wiary w katechizmie, co przyjmujemy z wiarą, pewni, że to Bóg w taki sposób objawia nam to kim jest i w jaki sposób chce nas zbawić. Dalecy jesteśmy od tego, by szukać jakichś mitów i według nich wierzyć. Weźmy na przykład podejście do choroby człowieka, który w swoim życiu kieruje się wiarą. Ponieważ darem Bożym jest zdrowie, a choroba i śmierć weszły na świat przez zawiść diabła (Mdr 2, 24). Jeżeli więc w naszym życiu lub kogoś bliskiego pojawi się choroba, mamy obowiązek troszczyć się o wyzdrowienie. Szukamy lekarza, gdy trzeba, specjalisty, by poznać diagnozę. Poddajemy się operacji czy zabiegom, przyjmujemy lekarstwa, stosujemy się do diety, zmieniamy nawyki i styl życia. Powinniśmy też modlić się za lekarza, ponieważ, jak mówi Pismo, „jego też stworzył Pan”, choć z drugiej strony „uzdrowienie pochodzi od Najwyższego” (Syr 38, 1b-2a). Nie powinniśmy narażać zdrowia czy życia, chodzić do lekarza, by nie było za późno. Tymczasem święty Jakub napisał: „Choruje kto wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla niego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone” (Jk 5, 14-15). Jezus, jak mało który z przywódców religijnych dbał do zdrowie duszy i ciała. Gdy gromadziły się tłumy, posyłał Apostołów, „by wyrzucali wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali” (Mk 6 13).
Dlatego pierwszym wyrazem troski chorego o siebie i bliskich jest spowiedź, Komunia i namaszczenie chorych, które Katechizm nazywa sakramentami uzdrowienia. Ich skutkiem jest bowiem uzdrowienie duszy, a więc łaska uświęcająca i pojednanie z Bogiem. Te sakramenty dają też umocnienie w cierpieniu, nieraz uzdrowienie ciała czy zanik bólu oraz pragnienie łączenia własnych cierpień z męką i śmiercią Jezusa. W niebezpieczeństwie śmierci chory może przyjąć wiatyk, a więc Komunię na drogę do nieba, ale także odpust zupełny na godzinę śmierci. Takie obietnice i troskę o chorego objawił sam Bóg w Biblii i nauczaniu Kościoła. Nie możemy wzgardzić czy zastąpić tego, co Bóg daje, czymś co jest namiastką i ułudą. Pierwszy obowiązek to troska o potrzeby chorego, która ma obietnicę, że kto odwiedza chorego odwiedza samego Chrystusa, który zapewnia: „wszystko co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, Mnie cie uczynili” (Mt 25, 39-40). Taka troska może skłonić skruchy i pragnienia pojednania się z Bogiem i bliskimi. Katechizm zachęca do towarzyszenia choremu przez modlitwę, by chciał on ofiarować swoje cierpienia w intencjach Kościoła czy grzeszników. Katechizm zachęca także o modlitwie z wiarą o uzdrowienie chorego. Wprost mówi o modlitwie w celu uproszenia zdrowia a także o ludziach obdarowanych charyzmatem takiej modlitwy.” Na zakończenie ks. biskup Roman powiedział:
„Moi drodzy, wyruszamy w drogę, w czasie której pamiętamy o chorych, nawet gdy nas nie prosili o modlitwę. Powracajmy to spraw naszej wiary i jej obietnic. Prośmy o umocnienie naszej wiary i pogłębienie jej treści o prawdy, które Jezus pragnie nam przypominać, o co też módlmy się”.
Na zakończenie Eucharystii ks. Damian Koryciński po omówieniu spraw organizacyjnych, powiedział: „Wyruszamy z nadzieją i po nadzieję. Chcemy, by nasza droga stała się także świadectwem dla innych – przez radość, modlitwę i trud będziemy odsyłać napotkanych ludzi do Jezusa, który jest naszą nadzieją”.
Pielgrzymi z Bielska-Białej podzieleni zostali na cztery grupy: Grupa św. Jana Pawła II – prowadzi ks. Kamil Białożyt, Grupa św. Józefa Bilczewskiego – prowadzi ks. Adam Wandzel, Grupa bł. o. Michała Tomaszka – prowadzi ks. Marcin Pomper, Grupa bł. Rodziny Ulmów (nowo utworzona, młodzieżowa) – prowadzi ks. Adam Płonka.
W pielgrzymce biorą również udział grupy zagraniczne: 27 pątników z Węgier z ks. Krzysztofem Miklusiakiem oraz dziewięć osób z Estonii, którym towarzyszy ks. Igor Gawlik. Wśród uczestników znalazła się m. in. cała rodzina Dominika i Dominiki Ćwiertniów z Wieprza koło Andrychowa, z 7-miesięczna Marysią, najmłodszą uczestniczką pielgrzymki, i półtorarocznym Adasiem
W 34. pielgrzymce diecezji bielsko- żywieckiej udział bierze łącznie 1725 osób. Pątnicy wyruszają z pięciu miejsc: Andrychów – 280 osób, Bielsko-Biała – 620 osób, Cieszyn – 225 osób, Czechowice-Dziedzice – 255 osób, Oświęcim – 330 osób. Dodatkowo na Jasną Górę pielgrzymują grupy rowerowe: 90 osób z Andrychowa i 30 z Czechowic-Dziedzic.
Tekst i zdjecia: Marian Szpak


