Kard. Grzegorz Ryś w 80. rocznicę święceń kapłańskich Karola Wojtyły: Stajemy się święci, kiedy odkrywamy świętość Boga.

utworzone przez | lis 3, 2026 | Wydarzenia

Kluczem jest obraz Boga, jaki masz przed oczami. Widzisz Go jako dar i tajemnicę – stajesz się darem i tajemnicą. Stajemy się święci, kiedy odkrywamy Jego świętość – mówił kard. Grzegorz Ryś, który sprawował Mszę św. w Kaplicy Arcybiskupów Krakowskich, gdzie 80 lat temu święcenia kapłańskie przyjął Karol Wojtyła.

Na początku Mszy św. kard. Grzegorz Ryś powitał wszystkich zgromadzonych w Kaplicy Arcybiskupów Krakowskich, gdzie 80 lat temu święcenia kapłańskie przyjął Karol Wojtyła. – Odnajdujemy go w wielkiej wspólnocie świętych. Wpatrujemy się w jego postać. Odkrywamy, co to znaczyło dla niego być księdzem. Modlimy się o powołania kapłańskie – mówił metropolita krakowski zaznaczając, że w liturgii biorą udział klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej ze swoimi przełożonymi. – Wszystkich Was, siostry i bracia, proszę o gorliwą modlitwę o powołania kapłańskie za wstawiennictwem Karola Wojtyły wyświęconego tu w tym miejscu 80 lat temu – prosił kardynał. W czasie homilii metropolita zaznaczył, że wszyscy są zaproszeni do wielkiej wspólnoty świętych, która nie jest gronem elitarnym, bo św. Jan w Apokalipsie opisuje ją jako „wielki tłum”. – To jest zaproszenie dla każdego, aby być świętym – mówił kard. Grzegorz Ryś. Zwrócił uwagę na zdanie z Pierwszego Listu św. Jana: „Wiemy, że gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest”. – Sposobem na świętość jest widzenie Boga. Takie widzenie, które nas zmienia — zauważył metropolita, dodając, że właśnie w Kaplicy Arcybiskupów Krakowskich Karol Wojtyła wpatrywał się w Boga — najpierw przez dwa lata jako seminarzysta. – Zobaczył Go jako dar i tajemnicę – stwierdził kardynał, wskazując na tytuł książki, którą Jan Paweł II wydał w 50. rocznicę święceń. Kardynał zwrócił uwagę, że Karol Wojtyła szukał w niej odpowiedzi na pytanie: „Skąd się tu wziął?”. Wymieniał dom rodzinny, przykład modlącego się ojca, pobożność maryjną, której uczył się na krakowskich Dębnikach, pracę w Solvayu, gdzie spotykał się z człowiekiem ciężkiej pracy, Brata Alberta, o którym wówczas pisał. Żaden z tych motywów nie był wystarczający. Odkrył, że wystarczającym motywem było obdarowanie. – To nie jest tak, że po jego stronie jest jakikolwiek tytuł, żeby zostać księdzem. To jest doświadczenie Boga, który obdarowuje Cię w taki sposób, że to przerasta Twoje możliwości, nawet możliwości pojęcia tego, w co zostajesz wprowadzony, co Ci zostaje zawierzone – mówił metropolita krakowski, zauważając, że kapłan to jest szafarz – to, co daje, nigdy do niego nie należy, to są wielkie dary od Boga. Sam nie rozumie tego, co ma przekazać innym, ale próbuje poznać i próbuje tym żyć. Kard. Grzegorz Ryś zwrócił uwagę, że obraz Boga jako daru i tajemnicy sprawia, że człowiek tak Go doświadczający sam chce się stać darem. Wskazał na zdanie z Soboru Watykańskiego II, które Karol Wojtyła najczęściej przytaczał w swoich pismach: „Człowiek nie może odnaleźć siebie w pełni inaczej jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego” (Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes). – Kluczem jest obraz Boga, jaki masz przed oczami. Widzisz Go jako dar i tajemnicę – stajesz się darem i tajemnicą. Stajemy się święci, kiedy odkrywamy Jego świętość – podsumował metropolita. Zaznaczył, że później w kaplicy przy Franciszkańskiej 3 Karol Wojtyła wpatrywał się w Boga przez czternaście lat jako metropolita krakowski. Jaki miał wówczas obraz Boga? Kardynał zauważył, że wskazują na to dwie pierwsze encykliki, które napisał jako papież, gdy opuścił Kraków, czyli „Redemptor hominis” i „Dives in misericordia”. – „Odkupiciel człowieka” i „Bogaty w miłosierdzie”. Ten Bóg, który uczynił człowieka wolnym i ten Bóg, który jest miłosiernym Ojcem. Takiego Boga poznał Karol Wojtyła, klęcząc w tej kaplicy, pracując, pisząc swoje teksty – mówił metropolita dodając, że taki obraz Boga uczynił przyszłego papieża „wielkim sługą wolności człowieka” i „niesłychanym ewangelistą Miłosierdzia Bożego”.  Życzę pięknej niedzieli i świętowania ze świętymi. Wszystkim wszystkiego najlepszego, bo dzisiaj wszyscy mamy imieniny – powiedział na koniec Mszy św. metropolita krakowski.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

 

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych