W dniu 7 października br., w wspomnienie NMP Różańcowej, górale żywieccy oraz przedstawicielki Kół Gospodyń Wiejskich wraz duszpasterzami pielgrzymowali do sanktuarium Rajczańskiej Pani. Przed uroczystą Eucharystią odmówiono Różaniec.
Uroczystą Eucharystię sprawował ks. biskup Roman Pindel z kapłanami przedstawicielami Związku Podhalan z kapelanem ks. Adamem Ciapką, kapelanem seniorem Związku Podhalan ks. Władysławem Zązlem, ks. proboszczem parafii Andrzejem Zawadą i ks. Piotrem Górą sekretarzem ks. biskupa Romana. Przy ołtarzu modlili się również kapłani z dekanatu milowskiego na czele z ks. dziekanem Krzysztofem Sordylem. Homilię wygłosił ks. biskup Roman, który zwracając się do wiernych powiedział:
„Moi drodzy Ludzie Gór i Członkinie Kół Gospodyń Wiejskich.
Przybywamy do Matki Bożej Częstochowskiej, a tutejsza piękna kopia Obrazu Jasnogórskiego jest nazywana Kazimierzowską. Gromadzimy się w dniu, w którym wspomina się Matkę Bożą jako Królową Różańca albo Matkę Bożą Różańcową. Warto abyśmy z tej okazji podjęli problem bardzo ważny a dotyczący modlitwy różańcowej. Chodzi o to, dlaczego dla wielu ta modlitwa jest nudna? Czy faktycznie to poczucie nudy sprawia wielokrotne powtarzanie tych samych modlitw? Co można zrobić, by ta modlitwa nie kojarzyła się z nudą i klepaniem „paciorków”, ale stała się niezwykle skuteczna, lubiana i ożywiająca? Na tak postawione pytania rzuca światło hasło, które towarzyszy modlitwie różańcowej w naszych kościołach w październiku tego roku. Ono brzmi: Różaniec nie nudzi, gdy jest modlitwą miłości. Religia, którą wyznajemy bierze początek od Syna Bożego, który jako Słowo skierowane do ludzi stał się Człowiekiem i pierwszy nauczał ludzkimi słowami zasad nowej religii. Ta religia zawarta jest w Biblii a przede wszystkim w Ewangeliach i w Tradycji Kościoła. Wcześniej Jezus dał sam przykład odnośnie do tego, jak mają modlić się Jego uczniowie i kolejne pokolenia chrześcijan. Jedna z modlitw nosi wręcz nazwę Modlitwa Pańska, bo Pan ją polecił powtarzać, gdy mówił do uczniów: „Wy tak się módlcie”. Jest także nazywana Ojcze nasz, bo tymi słowami się zaczyna. Od początku Kościoła, kto chciał się modlić więcej czy dłużej, a umiał czytać i miał Biblię u siebie, przez czytanie po kolei poznawał jej treść, ale też mógł zatrzymywać się w różnych miejscach, aby odpowiadać Bogu własnymi słowami na to, co rozumiał jako przemówienie Boga do niego osobiście. Bóg mówił przez Biblię, a człowiek odpowiadał modlitwą. Drugi sposób modlitwy z wykorzystaniem Biblii polegał na recytowaniu tekstów wybranych, które można było nauczyć się na pamięć, albo pojedyncze teksty zbierać w zestawy, które można było recytować we wspólnocie lub indywidualnie. Trzeci sposób modlitwy był dostępny nawet dla nieumiejących czytać, a polegał na powtarzaniu gotowych tekstów takich jak Ojcze nasz czy później Zdrowaś Maryjo. Odmawiano więc 150 razy Ojcze nasz albo Zdrowaś Maryjo. Pewnie wpierw przekładano po każdej odmówionej modlitwie kamyk z jednego miejsca na drugie, później ktoś nanizał paciorki i przesuwał palcami. Od XII wieku bracia zakonni nieumiejący czytać, zamiast odmawiać psalmy recytują „Zdrowaśki”. U kartuzów podzielono 150 Zdrowaś Maryjo na 15 dziesiątek, dołączając do każdej Ojcze Nasz. Z czasem odmówienie dziesiątki zaczęła poprzedzać medytacja nad jedną z tajemnic z życia Pana Jezusa a tak odmawiany różaniec podzielono na trzy części, które znamy jako radosną, chwalebną i bolesną. Różaniec w znanej nam postaci zatwierdził Pius V bullą z roku 1569 roku. W niej też znalazły się słowa, które stanowią drugą część Zdrowaś Maryjo, a które przypisywano św. Bernardynowi ze Sieny: Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen. Dodano też wtedy po każdej dziesiątce Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Po kilku wiekach takiej praktyki modlitwy różańcowej Jan Paweł II (16.10.2002) zaproponował, by dołączyć czwartą część obejmującą tajemnice światła, w których wspomina się wydarzenia z publicznej działalność Jezusa. Jak więc odmawiać różaniec, aby modlitwa nas nie nużyła, a przynosiła piękne owoce i przemianę według ewangelii i zamysłu Jezusa? Po pierwsze modlitwa jest przede wszystkim łaską, dlatego jedne osoby bez jakiegoś wprowadzenia do modlitwy modlą się całym sobą angażując się w żywą relację z Bogiem. Takie odmawianie kolejnych formuł stanowi rytmiczne tło wewnętrznej modlitwy. Rozważanie kolejnej tajemnicy z życia Jezusa czy Maryi może poprzedzać późniejsze recytowanie modlitwy Ojcze nasz czy Zdrowaś Maryjo. Można także po zapowiedzi tajemnicy i chwili milczenia recytować Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo… przywołując z pamięci odpowiednie fragmenty Pisma świętego i w myślach nawiązywać do treści tajemnicy oraz formułować prośby. Taki sposób wymaga wpierw uważności, z czasem jednak przychodzi łatwość, a przede wszystkim nie ma nudy, bo wciąż wznosimy myśli ku Bogu i kierujemy wciąż świeże myśli, rozważania i prośby do Boga przez Jezusa z przyzywaniem Maryi. Tym bardziej nie będzie się nudził ani nużył człowiek, który nosi w swoim sercu wdzięczność do Boga, pragnie Go nieustannie wielbić, ze słów Biblii i tajemnic różańca pragnie czerpać inspiracje odnośnie do tego, o co się modlić, a także prosi Ducha Świętego o miłość i moc do wypełnienia tego, co usłyszał w czasie modlitwy różańcowej. Wtedy spełnia się hasło tegorocznej modlitwy różańcowej: Różaniec nie nudzi, gdy jest modlitwą miłości. Moi Drodzy, gromadzący się dziś przy Matce Bożej, Królowej Różańca, niech nasza modlitwa różańcowa wypływa z miłości do Boga, do Matki Najświętszej i tych za których się modlimy. Nie będzie nudy. Szukajmy odpowiednich pomocy do rozważań tajemnic różańcowych i trwajmy w tych treściach, gdy przesuwamy paciorki różańca. Nie będzie nudy, gdy poznawać będziemy wydarzenia, o których rozważamy. Prośmy, wreszcie o miłość, której bardzo potrzebujemy, by trwać w bliskości Boga i z miłością troszczyć się o naszych bliskich oraz zabiegać do pokój w świecie, pojednanie i zrozumienie wzajemne tak bardzo potrzebne dzisiaj”.
Po Mszy świętej uczestnicy pielgrzymki przeszli w procesji z figurą Matki Bożej Fatimskiej wokół świątyni. Uroczystości zakończono Apelem Jasnogórskim, wieczorną modlitwą do Matki Bożej w intencji ojczyzny i Kościoła.
Oprawę muzyczną podczas Eucharystii zapewniły parafialna scholka oraz rajczański Zespół „Rajcusie”.
foto i tekst:ms


