Boże, dziękuję Ci za chleb. Za ten zwyczajny, który każdego dnia kładę na stole. Za to, że mogę go ukroić i podać komuś bliskiemu. Tak łatwo przywyknąć do pełnego talerza i zapomnieć, że dla wielu ludzi jest on niespełnionym pragnieniem.
Dziękuję za ziemię, która rodzi ziarno, za deszcz i słońce. Za ręce rolnika, młynarza i piekarza. Za wszystkich, którzy wstają i pracują, abym mogła zacząć dzień od kromki chleba. Za siły do pracy i za ludzi, którzy pomagali mi wtedy, gdy sama nie dawałam rady.
Naucz mnie szanować jedzenie. Nie wyrzucać bezmyślnie, nie brać więcej, niż potrzebuję, nie narzekać na to, co jeszcze wczoraj przyjęłabym z wdzięcznością. Pomóż mi dostrzec człowieka, który wstydzi się powiedzieć, że jest głodny. Daj mi odwagę zaprosić go do stołu i tak podzielić się chlebem, żeby poczuł się mile widziany.
Proszę Cię za tych, którzy dziś nie wiedzą, czym nakarmią swoje dzieci. Za samotnych, dla których najtrudniejsze jest puste krzesło po drugiej stronie stołu. Niech znajdzie się przy nich ktoś, kto przyniesie posiłek, usiądzie obok i wysłucha.
Jezu, który dzieliłeś chleb z ludźmi, ucz mnie takiej dobroci. Niech moje „dziękuję” będzie także gotowością do pomocy. Błogosław nasz chleb i spraw, by przy naszym stole zawsze znalazło się miejsce dla drugiego człowieka. Amen.
fot. Canva


