Wspomnienia pofestiwalowe 2026

utworzone przez | wrz 23, 2026 | Wydarzenia

 „Festiwale Poezji Beskidy” mają już swoją historię. Przybierały różne formy i odbywały się
w różnych miastach. Tegoroczny przebiegał w dniach 17 – 19 września w Czechowicach-Dziedzicach, Bielsku-Białej i Jaworznie, pod patronatem Starosty Bielskiego, Burmistrza Czechowic-Dziedzic, Prezydenta Bielska-Białej i Prezydenta Jaworzna. Organizatorem wydarzenia jest Stowarzyszenie Autorów Polskich – oddział Bielsko-Biała, a inicjatorem Ryszard Grajek prezes SAP /oddział B-B, poeta z Czechowic-Dziedzic.
Festiwal gromadzi literatów z kraju i zagranicy. Łączy literaturę, muzykę, sztuki plastyczne i edukację. Ważne znaczenie mają spotkania z młodzieżą szkół, służące popularyzacji poezji i zachęcenia do twórczości.
Swoje wrażenia z festiwalu przedstawiła jego uczestniczka Bogusława Chwierut – poetka z Libiąża”:

– „Międzynarodowy „Festiwal Poezji Beskidy 2026” dobiegł końca.
Trzy dni. Trzy miasta. Różne miejsca, ludzie, języki, historie i spojrzenia na świat.
A pomiędzy tym wszystkim – poezja, muzyka, warsztaty, teatr, spotkania i rozmowy o sztuce, które kończyły się długo po zachodziec słońca. I za to kocham takie miejsca. Za to, że są inspiracją, za nowe znajomości, które często zamieniają się w przyjaźnie. Za to, że w sztuce naprawdę nie ma granic, ani barier. Byli z nami poeci z Polski, Hiszpanii, Słowacji… i nagle okazywało się, że wszyscy mówimy tym samym językiem.[…]
Emocje wciąż nie opadły. Wszystko to było tak inspirujące, że ma się ochotę po prostu pisać, pisać
i pisać – o własnych odczuciach, niezwykłej energii i niezliczonych rozmowach. Festiwal stał się czymś na kształt wielkiego zjazdu rodzinnego, który zamyka drzwi do prozy dnia codziennego, a szeroko otwiera je na świat poezji, muzyki, malarstwa i wszystkiego tego, za czym na co dzień tak bardzo tęsknimy. W gonitwie współczesnego życia łatwo zapomnieć, że istnieje coś piękniejszego niż zwykła codzienność czy polityczne przepychanki. To świat naszych najgłębszych pragnień i wzruszeń – fundament, na którym spróbujmy budować lepszą rzeczywistość. Przez te trzy dni byliśmy w nim w pełni. Zanurzeni w cieple (pogoda dopisała jak nigdy!), w ferii barw i drobnych gestach, z których wyrosły mosty trwałych przyjaźni. Każdy z nas chciałby, aby cały nasz świat opierał się na takim fundamencie, ale rzeczywistość bywa bolesna. Wspominaliśmy tych, którzy już odeszli i czuliśmy brak naszych przyjaciół z Ukrainy. Wojna to coś, czego my – ludzie wrażliwi – nie potrafimy pojąć, ale potrafimy się jej sprzeciwić. Naszą bronią i protestem jest słowo.
​Festiwal Poezji Beskidy 2026 był wyjątkowy – zresztą, czy nie był taki od zawsze? Pokazuje, że instytucje potrafią otworzyć swoje wrota dla artystów, jeśli tylko propozycja padnie na podatny grunt. Wydarzenie rośnie w siłę i donośnie wybrzmiewa na miejskich rynkach, w bibliotekach i domach kultury. Jest obecne wszędzie tam, gdzie poezja jest potrzebna i – jak widać – nigdy się nie nudzi. Niezwykły klimat towarzyszył nam przez całą dobę. Poetyckie strofy niosły się szerokim echem od Chybia, przez Czechowice-Dziedzice, Bielsko-Białą, aż po Jaworzno. Program zachwycał bogactwem: od poezji i muzyki, przez warsztaty, wykłady, spotkania w szkołach i historyczne wycieczki, aż po rozmowy o sztuce i życiu, toczone do późnej nocy.
​Ryszard Grajek nie zwalnia tempa. Adrenalina, która towarzyszyła nam od samego początku, była wręcz nie do opanowania. Wręczenie nagród, dyplomów i odznaczeń stanowiło niezwykle mocny akcent tegorocznej edycji. Bo gdzie indziej celebrować takie momenty, jeśli nie tam, gdzie słowo płynie tak pięknie i wartko jak nasza Wisła?
​Ryszard posiada rzadki dar – potrafi stworzyć atmosferę, w której każdy czuje się zaopiekowany
i dostrzeżony, niezależnie od tego, czy jest gościem z Hiszpanii, Słowacji, czy lokalnym poetą. Potrafi docenić dobrą pracę innych, co daje ogromną motywację do dalszego działania. Posiada nie tylko niezwykły talent organizacyjny, ale przede wszystkim budzi ogromne zaufanie. A to w dzisiejszym świecie rzadkość najwyższej próby. A wszystko to spowodowało  Stowarzyszenie Autorów Polskich/ oddział Bielsko-Bialski oraz pan Egeniusz Orłow – prezes Stowarzyszenia Autorów Polskich  w Warszawie”.

O swoich przeżyciach na festiwalu opowiada też poetka Agnieszka Herman:
– „Beskidy 2026, to jak dwa sposoby na to, żeby wydarzyło się coś niezwykłego. Były trochę jak spotkanie dwóch szkół działania.
Z jednej strony Ryszard Grajek, prezes Stowarzyszenia Autorów Polskich/ oddział Bielsko-Bialski– sprawca całego przedsięwzięcia – mistrz wielkiej improwizacji. Człowiek, który może robić wrażenie, że wszystko wydarza się spontanicznie, lekko i jakby mimochodem (choć wiemy, że to miesiące przygotowań), z drugiej Renata Batko – mistrzyni precyzji, szczegółu i tej niezwykłej sztuki, dzięki której rzeczy dzieją się tak jak powinny.
I oto spotkały się: bielska improwizacja z jaworznicką precyzją. I trzeba przyznać – wyszła z tego mieszanka znakomita.
Był więc medal zasługi dla Bogusławy Chwierut, który z należną mu powagą, a może nawet z odrobiną podziwu, spoczął na piersi laureatki. Były dyplomy uznania dla Renaty Batko i Urszuli Omylińskiej przyznane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Przybyła też muza poezji epickiej i pięknego słowa, sama Kaliope – dyplom – nagroda powołana do życia przez Ryszarda Grajka. Wyróżnienie to otrzymał Miroslav Kapusta, nasz słowacki przyjaciel.
Ale nie po medale, dyplomy i nagrody przyjeżdżamy do Czechowic-Dziedzic. Przyjeżdżamy po przyjaźń. Po wsparcie. Po zrozumienie. Po dobre słowo. Po spotkanie z ludźmi, z którymi można nie tylko rozmawiać o literaturze, ale i o życiu. Przyjeżdżamy po szczęśliwe trafy – mam na myśli spotkanie z Joanną Fligiel, twórczynią Babińca Literackiego, którą znałam jedynie z FB. Dziękuję Wam kochani za obecność, za wiersze, za rozmowy. Trudno nawet ogarnąć, co nas spotkało w ciągu tych trzech intensywnych dni. To wszystko wciąż w nas rośnie w solidne drzewo”.

O festiwalu chętnie wypowiadają się też inni uczestnicy, m.in. Krzysztof Galas:
– „W dniach od 17 do 19 września odbyła się kolejna edycja Międzynarodowego Festiwalu Poezji Beskidy 2026. Impreza organizowana jest co roku przez Bielsko-Bialski oddział Stowarzyszenia Autorów Polskich. Każdy, kto chociaż raz był gościem tego wydarzenia dobrze wie, że duszą i motorem napędowym imprezy jest prezes tegoż oddziału Ryszard Grajek. Skupia on wokół siebie ogromną rzeszę literatów z okolic Beskidów, kraju i zagranicy. Jak zwykle organizacja, atmosfera i warunki stworzone gościom festiwalu były fantastyczne. Zawiązane przyjaźnie i spotkania ze znajomymi zostaną z nami na zawsze.
Jesteśmy urzeczeni klimatem, który razem ze swoimi współpracownikami, stworzyliście w tym zaczarowanym czasie. Dziękujemy za to, że mogliśmy być częścią tak dużego wydarzenia”.

„Festiwal Poezji Beskidy 2026”, to piękny czas spędzony z poezją, muzyką, malarstwem, a przede wszystkim z przyjaciółmi w atmosferze piękna i wyjątkowych ludzi, twórców z różnych dziedzin co pozwalało na poznanie literackich i artystycznych inspiracji regionu Beskidów i innych części Europy.
Z niecierpliwością będziemy oczekiwać kolejnej jego edycji.

Tekst i fotografie: Urszula i Andrzej Omylińscy

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych