Diecezjalna inauguracja roku katechetycznego.

utworzone przez | wrz 5, 2026 | Wydarzenia

W dniu 5 września br. w bielskim kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa odbyła się inauguracja roku katechetycznego w naszej diecezji.

Mszę św. koncelebrował ks. biskup Piotr Greger z księżmi: Markiem Studenskim- wikariuszem generalnym naszej diecezji, Jackiem Moskalem- vice rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, Tomaszem Chrzanem- diecezjalnym wizytatorem katechizacji, Stanisławem Morawą – dziekanem dekanatu wilamowickiego, Waldemarem Janigą- dyrektorem Wydziału Nauki Katolickiej w Przemyślu i przewodniczącym Stowarzyszenia Katechetów Polskich wraz księżmi katechetami i proboszczami naszej diecezji.

Przed rozpoczęciem liturgii ks. Marek Studenski przywitał przedstawicieli odpowiedzialnych za oświatę na terenie diecezji bielsko- żywieckiej Wśród nich znaleźli się m. in. śląska kurator oświaty Aleksandra Dyla, prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski oraz dr Agnieszka Herma, kierująca Wydziałem Edukacji i Sportu Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Obecny był również Władysław Mąsior, dyrektor Regionalnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli WOM.

Homilię do księży katechetów, sióstr zakonnych katechetek i katechetek i katechetów świeckich wygłosił ks. biskup Piotr Greger, który nawiązał do dzisiejszego czytania (Kor 4, 6-15) i powiedział:

Dla zrozumienia czytanego dziś fragmentu Pawłowej lektury, należy nakreślić – chociaż krótko – kontekst tego zapisu. Korynt był ważnym miastem handlowym, tu się krzyżowały szlaki handlowe, a wraz z nimi docierały różne idee, także obce nowej nauce chrześcijańskiej. Paweł nie był jedynym apostołem w tym mieście, wcześniej pojawił się tam Apollos, wykształcony Żyd rodem z Aleksandrii. Chrześcijańska społeczność Koryntu, zakładana przez różnych apostołów, była jednak podzielona. Paweł, będąc wówczas w Efezie, usłyszawszy o tych podziałach, wpierw do Koryntu Tymoteusza, aby zaradził sytuacji. Na podstawie informacji i przesłanych mu pytań, Paweł napisał do Koryntian list, aby ich przekonać, że dzielenie się na grupy, z których jedni twierdzą, że są Pawła, inni Apollosa, inni zaś Kefasa, a jeszcze inni Chrystusa, jest niewłaściwe. Na fakt istniejących w Koryncie podziałów odpowiada pytaniem: Czyż Chrystus jest podzielony?

W czytanym dziś fragmencie spotykamy trzy warstwy tego podziału, które Paweł odczytuje jako niewłaściwe i dlatego daje konkretne wskazania mające na celu zaradzić podziałom i doprowadzić do jedności w Jezusie Chrystusie. To są trzy warstwy, które współcześnie doskonale opisują i definiują aktualne realia polskiej szkoły, ze szczególnym uwzględnieniem zajęć religii i tych, którzy uczą tego przedmiotu. Pierwsza warstwa: abyście mogli zrozumieć, że nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane, i niech nikt w swej pysze nie wynosi się nad drugiego. Nie wolno niczego poza tym, co zostało napisane; jeśli ktoś uważa czy postępuje inaczej, to znaczy że nie szanuje innych i przejawia swoim zachowaniem postawę pychy. A co zostało napisane, aby się tym kierować? Papież Jan Paweł II, który w tym kościele się modlił, przestrzegał nas, że jeśli usuniemy z życia Chrystusa, to nic nie będzie miało sensu. Dzisiaj wydaje się, iż żyjemy w takim momencie. Nasze człowieczeństwo wymaga odszukania tego, co zostało zapisane, a mianowicie odnalezienia właściwego klucza dla zrozumienia siebie samego.

Druga warstwa: zaczęliście królować bez nas! Otóż tak! Nawet trzeba, żebyście królowali, byśmy mogli współkrólować z wami. Posiadanie władzy, także w obszarze oświaty, bywa czasem traktowane jako absolutna, niczym nieskrępowana możliwość decydowania według własnego modelu myślenia. Władza rozumiana w sposób właściwy mierzy się zdolnością i gotowością służenia. Władza jest przede wszystkim służbą, ale szczególnego rodzaju; obejmuje słuchanie, konsultowanie i dążenie do zgody, jeśli jest taka możliwość. W imię służebności – kiedy to jest konieczne – należy sprawy korygować, napominać, czasem nawet karcić; służebność to także podejmowanie trudnych decyzji. Kto ma lekceważący stosunek do służby, nie powinien przyjmować żadnego stanowiska, urzędu czy ubiegać się o władzę. Pojęcie służby nie jest ani popularne ani modne, nigdy takim nie było. Bywa dziś mocno zagmatwane, źle rozumiane, czasami wręcz celowo manipulowane. Służyć nie oznacza czynić to, o czym sam decyduję, co dla mnie jest wygodne czy przyjemne, co odpowiada mojej, subiektywnej ocenie wartości. W imię służby nie wolno postępować według własnych upodobań, swoich celów, spełniać własne kaprysy czy zachcianki albo leczyć osobiste kompleksy. Służba to nie pole do realizacji własnych zamierzeń czy ambicji. Służba polega na pełnym oddaniu się danej sprawie, mając na celu dobro – także moralne – drugiego człowieka. Szkoła nie ma prawa, które należą tylko do rodziców; nie może wchodzić w ich buty i za nich w sposób arbitralny podejmować decyzje, zwłaszcza te, które nie są zgodne z ich stanowiskiem i oczekiwaniem. Władze oświatowe nie mają żadnego prawa, aby dzieckiem zawładnąć, a następnie indoktrynować według swoich zasad. To jest próba podporządkowania uczniów wyrażana jednostronnymi decyzjami. Szkoła jest dla ucznia, a nie odwrotnie. Jeśli nie byłoby dzieci czy młodzieży, to możemy szkoły pozamykać, bo będą niepotrzebne. Ale jeśli uczniowie są, to należy ich edukować i wychowywać zgodnie z oczekiwaniami rodziców. Szkoła publiczna nie jest własnością prywatną kogokolwiek, ma być dobrem dla wszystkich, bo funkcjonowanie szkół jest możliwe dzięki wsparciu finansowemu opartemu na naszych podatkach. Jako grono katechetów nie my wybieramy, co mamy robić, ale jesteśmy sługami Chrystusa w Kościele i pracujemy tak, jak nam nakazuje Kościół; w imię Chrystusa Kościół decyzją biskupa posyła do przepowiadania słowa Bożego. Jako słudzy nie wypełniamy własnej woli, ale wolę Boga.Trzecia warstwa: staliśmy się bowiem widowiskiem dla świata /…/; my głupi dla Chrystusa, wy mądrzy w Chrystusie, my niemocni, wy mocni; wy doznajecie szacunku, a my wzgardy. /…/ Jesteśmy policzkowani i skazani na tułaczkę, i utrudzeni pracą rąk własnych (1 Kor 4, 9b-10. 11b). Mamy tu do czynienia z wyraźnym podziałem na my i oni. Takie postawienie w sprawie, gdzie wszyscy mamy służyć tej samej sprawie (dobru i wychowaniu uczniów) od samego początku spisane jest na powodzenie. To my, mający władzę, będziemy decydować o wszystkim, a nie oni. W tym duchu należy odczytać fragment Słowa Przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski z dnia 31 sierpnia br.: decyzje Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczące lekcji religii są krzywdzące. To są decyzje dotyczące nauczycieli religii, które zostały arbitralnie podjęte bez jakiejkolwiek konsultacji. Parę zdań dalej biskup Wojciech Osial pisze: nie zgadzamy się na marginalizowanie lekcji religii ani na traktowanie jej nauczycieli jak grupy, z której prawami i doświadczeniem nie trzeba się liczyć. Nie możemy również zgodzić się na przedstawianie obecności religii w szkole jako przywileju Kościoła. Kto tak sprawę ujmuje i w ten sposób mówi o niej, także w środkach masowego przekazu, to znaczy, że problemu nie widzi albo go nie rozumie. Dlatego Prezydium Konferencji Episkopatu Polski dnia 24 sierpnia br. wydało stosowne oświadczenie, w którym czytamy między innymi: Pragniemy jasno powiedzieć, że lekcje religii nie są przywilejem Kościoła. Są konstytucyjnym prawem uczniów i rodziców, wynikającym z zasady wolności sumienia i wyznania oraz prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Nikt inny, ale ludzie mający władzę w zakresie szkolnictwa zadecydowali, że w podręcznikach poświęconych problematyce edukacji zdrowotnej (są tam treści także pozytywne) trudno dostrzec jednoznaczne stanowisko, że małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety oparty na prawie natury. W tej kwestii zabrakło szerokiego dialogu ze środowiskami, które są odpowiedzialne za proces wychowania. Chcę to mocno podkreślić, o czym czytamy w oświadczeniu Prezydium Konferencji Episkopatu Polski: postulaty i prośby Kościoła rzymskokatolickiego nie zostały uwzględnione. Uważamy, że ten ważny obszar edukacji wymaga szerokiego społecznego konsensusu, przejrzystości programowej oraz realnego udziału rodziców i środowisk wychowawczych. Tego dialogu zabrakło; pytanie: dlaczego? Nie podejmowanie dialogu jest przejawem albo niechęci, złej woli, lęku, albo braku solidnej argumentacji. Doskonale to obrazuje sprawa z zajęciami edukacji zdrowotnej. W roku minionym zajęcia były nieobowiązkowe i uczęszczali tylko ci, którzy tak zadecydowali. Ludzie mający być odpowiedzialni za edukację i wychowanie podjęli decyzję – bez konsultacji – że od tego roku szkolnego zajęcia będą miały charakter obowiązkowy. To jest nic innego jak powolne zawładnięcie uczniem bez pytania o zdanie jego samego albo rodziców, w przypadku osób niepełnoletnich. To jest takie urywanie kawałek po kawałku, aby wreszcie nad uczniem mieć absolutną władzę i kierować nim według własnego upodobania. Czy za rok możemy się spodziewać kolejnych nowości w polskiej szkole, które nie służą, ale przeszkadzają i szkodzą w procesie wychowania młodego człowieka? Uczeń nie może być przedmiotem kolejnych eksperymentów. Wszelka manipulacja człowiekiem nie leży w kompetencji nikogo, nikt nie ma do tego prawa. Tego robić nie wolno, to jest zamach na ludzką wolność. Zabrakło także dialogu odnośnie do nakazu umieszczania lekcji religii przed lub po innych zajęciach szkolnych, redukcji do jednej godziny tygodniowo, możliwości łączenia klas oraz usunięcia oceny z religii do średniej, co skutkuje marginalizacją nauczania religii w szkole. Święty Paweł na opisie trudnej sytuacji w Koryncie nie pozostaje. Jego odpowiedź nakolejne warstwy podziału nie ma charakteru otwartej walki czy werbalnej polemiki, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Wobec trudnego doświadczenia i odpowiedzialnego zadania głoszenia Dobrej Nowiny w aktualnych warunkach polskiej szkoły, weźmy do serca jedyną sensowną metodę podpowiadaną przez Apostoła Narodów: błogosławimy, gdy nam złorzeczą, znosimy, gdy nas prześladują; dobrym słowem odpowiadamy, gdy nas spotwarzają. Drodzy katecheci i nauczyciele religii, jesteście posłani do polskiej szkoły, która aktualnie w wielu momentach mocno cierpi. Idziecie nie po to, aby polemizować i walczyć, ale po to, aby nieść nadzieję, i mocą Chrystusa, leczyć to, co jest w polskiej szkole chore. Jesteście polskiej szkole i uczniom bardzo potrzebni. Waszej miłości, obecności, wytrwałości, świadectwa, nic nie zastąpi. Jesteście wielcy i należy się Wam ogromny szacunek. Biskup łowicki jako przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski zapewnił, że Kościół nie pozostaje obojętny na to, co dzieje się dzisiaj z lekcją religii i z jej nauczycielami. W tym duchu potwierdzam po raz kolejny, to co obiecałem, w tej sprawie nic się nie zmieniło, że każdego poranka odmawiana Jutrznia jest ofiarowana w Waszej intencji. Polecam Bogu tych, którzy zmierzają do szkół i przedszkoli; poniekąd każdy z Was idzie tam również za mnie.

Na cały nowy rok katechetyczny mamy Boże zapewnienie wyrażone słowami świętego Pawła, który traktuje nas jako swoje najdroższe dzieci. Mocą słów Ewangelii, którą zanosimy do sal szkolnych jesteśmy zrodzeni w Chrystusie Jezusie. Ten sam natchniony Autor daje zapewnienie, że skoro Bóg jest z nami, to któż przeciwko nam? Idźcie bez uprzedzeń, jesteście posłani, gorliwie i odpowiedzialnie traktujcie swoją misję. Nie eskalujcie istniejących już podziałów; mocą Chrystusa bądźcie ponad tym wszystkim, jako ludzie pojednania, jedności i Bożego pokoju”.

Po zakończonej Eucharystii wykład inauguracyjny pt. „Korelacja katechezy parafialnej i nauczania religii w perspektywie komplementarności formacji – wskazania praktyczne” wygłosił ks. dr hab. Waldemar Janiga, dyrektor Wydziału Nauki Katolickiej w Przemyślu i przewodniczący Stowarzyszenia Katechetów Polskich.

foto i tekst:ms

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych