Zmagamy się o to, żebyśmy sami, w oparciu o swoje wyobrażenia i swoje pomysły, nie odrzucali Bożych metod działania. Jest zmaganie, byśmy działali po Bożemu i zmagali się po Bożemu. Wtedy wygrywamy – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. przy grobie św. Franciszka w czasie pielgrzymki Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej śladami św. Franciszka.
W homilii wygłoszonej przy grobie św. Franciszka w Sacro Convento w Asyżu metropolita krakowski powiedział, że wszystkie doświadczenia, dotykające człowieka są częścią zasadniczego zmagania między dobrem a złem. – Jest jakieś zasadnicze zmaganie między dobrem i złem. Wiecie, że uczestniczycie w tym? Święty Franciszek wiedział – podkreślił kardynał. Zauważył, że w pismach związanych ze św. Franciszkiem kilkakrotnie pojawia się postać św. Michała Archanioła. Przywołał niezatwierdzoną regułę, w której Franciszek wskazywał wspomnienie św. Michała jako czas kapituł braci. Kardynał zwrócił także uwagę na pobyt św. Franciszka na La Vernie i przypomniał, że właśnie wtedy Franciszek zmagał się, ale odniósł zwycięstwo i został naznaczony stygmatami.– Są dwie istotne prawdy wpisane w to zmaganie. Pierwsza prawda jest taka: ono już jest rozstrzygnięte – zaznaczył. – Pan Bóg wygrał. Wygrał Baranek. Baranek zabity odniesie zwycięstwo – podkreślił. Wskazał, że człowiek może uczestniczyć w tym zwycięstwie, ale tylko wtedy, gdy przyjmuje sposób walki Baranka. – Tym sposobem jest krzyż. To jest to, co Franciszek przeżył na La Vernie, kiedy został naznaczony krzyżem, naznaczony stygmatami, kiedy na zewnątrz okazało się jego podobieństwo do Baranka, który jest zabity – mówił kardynał. Wskazał na zachętę św. Franciszka do pochwały Boga, kończącej się wezwaniem: „Święty Michale, broń nas w walce”. Jak zaznaczył, tekst ten pokazuje, że także samotna modlitwa jest przestrzenią zmagania. – Na modlitwie zmagamy się o to, byśmy chcieli wygrywać na sposób Baranka. Zwycięstwo w walce, zwycięstwo w zmaganiu jest już dokonane. Baranek zwyciężył – mówił. Kard. Grzegorz Ryś postawił pytanie, przed kim św. Michał ma bronić człowieka, skoro zwycięstwo zostało już odniesione. – Przed samymi sobą. Żebyśmy nie chcieli prowadzić zmagania między dobrem i złem w oparciu o własne siły i własne pomysły – zaznaczył. Podkreślił, że w walce dobra ze złem nie można sięgać po metody przeciwnika. – Nigdy nie sięgając po diabelskie metody, nigdy nie upodabniając się do smoka. Masz sięgać tylko i wyłącznie po Boże metody, jeśli chcesz uczestniczyć w tym zwycięstwie – mówił metropolita krakowski. Zaznaczył, że przyjęcie sposobu działania Baranka może z zewnątrz wyglądać jak przegrana. – Może ci się wydawać, że przegrywasz, bo krwawisz jak Baranek, ale nie przegrywasz. To jest jedno wielkie zwycięstwo dla ciebie i dla innych – podkreślił. Na zakończenie kardynał wskazał, że właśnie o przyjęcie Bożego sposobu działania człowiek zmaga się na modlitwie. – Zmagamy się o to, żebyśmy sami, w oparciu o swoje wyobrażenia i swoje pomysły, nie odrzucali Bożych metod działania. Jest zmaganie, byśmy działali po Bożemu i zmagali się po Bożemu. Wtedy wygrywamy – mówił kard. Grzegorz Ryś. Przed błogosławieństwem kard. Grzegorz Ryś przywołując obraz niewiasty i smoka z Apokalipsy, podkreślił, że niewiasta, będąca obrazem Kościoła, nie pokonuje smoka, ale otrzymuje przygotowane dla niej miejsce ucieczki, a zwycięstwo należy do Boga. – Pan Bóg wygrywa ze smokiem, nie my. Staniecie w życiu wiele razy w takiej sytuacji, że będziecie po ludzku bezradni. Każdy ksiądz ma taką historię w życiu – mówił do kleryków. Zaznaczył, że właśnie doświadczenie własnej małości może otworzyć przestrzeń na działanie Boga. – Im ciebie jest mniej, tym lepiej. Im jesteś mniejszy, tym lepiej. Jak jesteś mniejszy, otwierasz przestrzeń Panu Bogu do działania, który zwycięża – podkreślił.
Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej.


