Mszy św. dziękczynnej 19 września br. w Jaworzynce- Trzycatku za ustanowienie tu sanktuarium Matki Bożej Frydeckiej, Królowej Pokoju, przewodniczyła ks. biskup Roman Pindel, a wraz z nim przy ołtarzu modlili się księża z dekanatu istebniańskiego z ks. dziekanem Tadeuszem Pietrzykiem oraz ks. Markiem Modzelewskim kustoszem sanktuarium.
Ks. biskup Roman Pindel zwracając się do zebranych powiedział m.in.:
„ Trzeba także Bogu dziękować za to, że tutaj zaczęła się wspólna modlitwa Polaków, Czechów i Słowaków oraz Msza Trzech Narodów, a to wszystko w obecności figury Matki Bożej Frydeckiej. Wasi przodkowie od dawna chcieli mieć własną świątynię. Budowali trzy kolejne, a nasze pokolenie może Boga uwielbiać za to, że trzecia świątynia stała się kościołem parafialnym, a w tym roku została ogłoszona sanktuarium Matki Bożej Frydeckiej, Królowej Pokoju. Jej zaś kult wykracza już poza granice Śląska Cieszyńskiego i Polski. Moi Drodzy, z łaski Bożej i Bożego wyboru jesteście pierwszymi, by modlić się i naśladować przykład Maryi w codziennym życiu. Niech nam o tym przypomina jedyny taki krzyż, z jakim pielgrzymowali pątnicy do Frydka, a jaki przygotowują sobie także ci, którzy teraz zaczynają pielgrzymować do waszego sanktuarium. W kolejnych dniach naszego życia postępujmy jak pątnicy idący za krzyżem pielgrzymim, na którym z przodu widnieje Chrystus ukrzyżowany, nasz Pan i Zbawiciel. Pątnicy zaś widzą przed sobą Matkę Bożą Frydecką, by uznawać w Niej Pierwszą Uczennicę Jezusa, która daje przykład, jak mamy Go słuchać i naśladować w naszym życiu. Na czele z waszym kustoszem bądźcie pierwsi jako czciciele tej Matki Bożej, która została powierzona wam jako stróżom Jej figury, ale także troskliwym opiekunom czci i zaufania wobec Maryi, Matki Jezusa. Starajcie się pogłębiać waszą osobistą więź z Maryją. Nie tylko przez modlitwy i pieśni, procesje i ozdoby, ale przez więź pełną ufności, którą wyraża piękne słowo: Matuchna. Kto ufa matce jak dziecko, ten ją uważnie słucha i czyni, co usłyszy, bo wie, że ona otacza go opieką i na pewno pragnie dla niego tego co najlepsze. Przyjmujcie i wprowadzajcie Maryję, Matkę Jezusa, do wszystkich spraw Waszego życia, jak uczynił to Jan Apostoł, który na słowa Jezusa wziął Maryję spod krzyża do siebie. Wprowadził Ją we wszystkie sprawy, które były jego, jak pisze Ewangelia. Wprowadza zaś Maryję do wszystkiego, co jest jego także dziś ten, kto oddaje się Maryi w niewolę, by Ona nim się posługiwała. Oddaje siebie ze wszystkimi władzami, swoją wolą i z tym co posiada. Pragnie wszystko czynić, co jest wolą Jezusa i Jego Matki. Tak uczynił św. Jan Paweł II już w młodości, by później w herbie biskupim umieścić krzyż i literę M pod krzyżem. Wszystko wyjaśnia wezwanie, które wybrał za hasło: Totus Tuus, a więc: Maryjo niech będę cały Twój. Także wy, ufni we wstawiennictwo Matki Bożej, powierzajcie Jej wszystkie sprawy, najbliższych i samych siebie, by wszystko się działo według Bożego zamiaru i słowa. Nie dajcie się wyprzedzić żadnym pielgrzymom, ale owszem, wciąż dawajcie świadectwo przed każdym o waszej wierze i o umiłowaniu Tej, którą Bóg dał nam za Matkę. Niektóre miejsca pielgrzymkowe stają się miejscem zarabiania na pielgrzymach i na ich pobożności. W waszej gościnności miejcie zawsze na oku najlepsze dobro każdego, kto tu przybywa, aby odszedł stąd wysłuchany, umocniony, przemieniony, ubogacony i by rozgłaszał, jakiej łaski tutaj doświadczył. Zdarza się, że sanktuarium staje się opuszczone, zamknięte, wymarłe, do którego się nie pielgrzymuje, a zainteresowani turyści szukają klucza i przewodnika jak do muzeum. Jadąc do Włoch, można spotkać w Karyntii potężne sanktuarium poza miastem, do którego niegdyś pielgrzymowali pracujący na roli i hodowcy bydła, ale rolnictwo i hodowla w okolicy się skończyły. Najpewniej sanktuarium nawiedzali pielgrzymi tylko ze sprawami zawodowymi, na co wskazują pozostawione liczne wota w postaci prostego woła wyklepanego z płaskownika. One wyrażają ich troski o stada, by bydło przychodziło na świat zdrowe, by się dobrze chowało i można było korzystnie je sprzedać. Tymczasem w innych sanktuariach, czynnych do dziś, już same wota wskazują na różne problemy ludzkie i religijne, z którymi pielgrzymi przybywają. Znajdziemy też naiwne i proste oznaki miłości i wdzięczności, wskazujące na to, jak Matka Boża była bliska pielgrzymom, którzy przed Nią wylewali swoje żale i problemy, ale też znajdowali wciąż powody, by do Niej przybywać. Tu znajdowali pogłębienie wiary i umocnienie w trudnościach. Przybywali też, by się pomodlić w pięknym miejscu, odpocząć na modlitwie i w ciszy, szukać rozwiązania problemów z dala od zgiełku miasta i napięć w rodzinie. To zaś prowadziło do pogłębienia osobistej relacji z Jezusem, Matką Bożą czy ze świętymi. Niech tak będzie w waszym sanktuarium”.
Podczas Mszy św. wspólnota parafialna świętowała także 60. urodziny Moniki Wałach-Kaczmarzyk, kierowniczki dziecięcego zespołu Jetelinka. Życzenia jubilatce złożył proboszcz, a . także ks. biskup Roman swoim imieniu przekazał jej życzenia.
Oprawę muzyczną podczas Mszy św. uświetnił śpiew dziecięcego zespołu „Jetelinka”.
foto: Joanna Kojda, tekst:ms


