„Wiele pokoleń – jeden charyzmat”

utworzone przez | cze 22, 2026 | Wydarzenia

Pod takim hasłem Rodziny Domowego Kościoła wraz dziećmi, młodzieżą oraz członkowie wspólnot dorosłych Ruchu Światło-Życie uczestniczyli 21 czerwca 2026 r. w Diecezjalnym Dniu Wspólnoty, który odbył się w parafii św. Jana Sarkandra w Górkach Wielkich. Spotkanie zgromadziło członków ruchu wraz z kapłanami z różnych części naszej diecezji bielsko- żywieckiej i było okazją do podsumowania kończącego się roku formacyjnego oraz rozesłania uczestników wakacyjnych rekolekcji oazowych.

Uroczystą Eucharystię sprawował i homilię wygłosił ks. biskup Piotr Greger , który zwracając się do zgromadzonych nawiązał do czytania z księgi Jeremiasza (Jr 20, 10- 13)powiedział m in.:

Jeremiasz to jeden z czterech tak zwanych wielkich proroków Starego Testamentu. Jego życie i działalność przypada na VII wiek przed Chrystusem; pochodził z rodziny kapłańskiej, żył jako celibatariusz, w stanie bezżennym. Powołany przez Boga na proroka działał przez czterdzieści lat. Przemawiał, jak każdy prorok, w imieniu Boga napominając lud i zapowiadając rychły upadek, a zwłaszcza sąd Boży za brak skruchy i pokuty. Za to co głosił, ściągnął na siebie nienawiść ludu, był prześladowany, więziony, chłostany, wydalony na obczyznę do Egiptu i tam ukamienowany. Dzieje Jeremiasza stanowią jeden z przykładów dramatu człowieka dobrego, uczciwego, sprawiedliwego, ale odrzuconego przez bliskich. Niektórzy z jego rodaków nienawidzili słów prawdy, które do nich kierował, nie potrafili znieść jego uczciwości. Nie lubili go dlatego, że nie był moralnie zepsuty jak wielu innych. Presja wrogo nastawionego do niego społeczeństwa była tak ogromna i zarazem męcząca, że w pewnych okresach swego życia nawet przeklinał dzień swego narodzenia. Pomimo takiego trudnego doświadczenia, trwał wiernie i do końca na drodze swego powołania, mając świadomość oparcia w Bogu, co łagodziło w nim poczucie doznawanego bólu. Spotkanie z Jeremiaszem jest dla nas okazją do refleksji nad dwiema kwestiami, które także dziś są wciąż aktualne. Pierwsza dotyczy człowieka prawego, który musi się zmagać z otoczeniem kroczącym drogą nieuczciwości. Człowiek, którego Bóg wzywa do dawania świadectwa prawdzie, sprawiedliwości, miłości (a dotyczy to każdego człowieka wierzącego) może to trudne zadanie wykonać jedynie wtedy, kiedy potrafi powiedzieć za Jeremiaszem: Pan jest przy mnie jako mocarz, dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. To jest warunek fundamentalny. Nie można podejmować walki ze środowiskiem nastawionym wrogo do wartości ewangelicznych, polegając jedynie na własnych siłach, bo wówczas porażka jest więcej niż pewna. Prawość jest nie do pokonania wtedy i tylko wtedy, kiedy w jej obronie stoi Pan, jako potężny mocarz. Trzeba więc nieustannie badać, w jakiej mierze my sami dostrzegamy będącego blisko Boga, jako potężnego mocarza, który wszystko może i od którego wszystko zależy. Druga kwestia traktuje o mechanizmach, jakimi dysponują ludzie czyhający, węszący, wręcz polujący na człowieka szlachetnego. Jakżeż trudno jest zdemontować mechanizmy sterujące tymi ludźmi. To wymaga dużego doświadczenia popartego szczególnym światłem Bożym. O jednym trzeba pamiętać, że ludzie wędrujący krętymi ścieżkami nienawidzą wszystkich, którzy demaskują ich drogi życia. Dlatego, jeśli człowiek prawy nie godzi się na wędrowanie razem z nimi, staje się ich wrogiem. Nie można się zatem dziwić, że zaczynają go prześladować, ponieważ staje się dla nich na swój sposób niewygodny. Walka ta nie zna i nie chce słyszeć o zawieszeniu broni, jest bezpardonowa, bezwzględna, mniej lub bardziej skryta, a jej kresem jest pozbycie się tego, kto na drodze życia zaczyna przeszkadzać i staje się niewygodny. Tej walki nie przerywa nawet zmiana środowiska i otoczenia, a spór definitywnie kończy się dopiero z chwilą śmierci człowieka prawego i pełnego szlachetności. Co nam mówi dziś Pan Bóg, przywołując wielkość postaci proroka Jeremiasza? Ruch Światło-Życie w swoim charyzmacie, na drodze formacji wychowuje nowego człowieka, w rozumieniu św. Pawła. To jest świetna szkoła bycia uczniem Jezusa, aby następnie podjąć zadania bycia misjonarzem; to się doskonale wpisuje w treść tegorocznego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce. Całoroczny wysiłek formacyjny, a także oazowe rekolekcje wakacyjne wszystkich stopni, niech będą czasem doświadczenia obecności Boga, który jest dla nas potężnym mocarzem. Wszyscy, bez wyjątku, potrzebujemy mocy Bożej, zwłaszcza w obliczu sytuacji, kiedy ludzie Kościoła bywają poddawani, nie zawsze słusznej, krytyce. Musimy mieć pełną świadomość, że ratunek przyjdzie tylko wtedy, gdy obudzi się w nas absolutne zaufanie do Boga; kiedy będziemy potrafili iść wiernie za Jezusem, po Jego śladach, słuchając Jego głosu. Będąc Jego uczniami mamy ciągle postępować jako dzieci światłości. Kościół sam nie jest światłem, lecz może i powinien dawać świadectwo o Jezusie, Synu Bożym i Zbawicielu wszystkich ludzi, a więc o światłości, która oświeca każdego człowieka na ten świat przychodzącego (por. J 1, 8-9). Każdy człowiek wierzący nie powinien pokładać nadziei w ludziach Kościoła, ale w samym Bogu. Po ludzku sądząc, czasem Kościół nas rozczarowuje, złości, zniechęca, czyni niecierpliwymi, co jest związane z brakiem naszej solidności i zaangażowania. Jednak zawsze jest to Kościół, który realizuje swoją niezastąpioną misję, dając nam każdego dnia Jezusa Chrystusa na nowo, aby – jako potężny mocarz – umacniał nas na drogach codzienności. To nasze dzisiejsze spotkanie z Jeremiaszem ma nam nie tylko pomóc w zrozumieniu trudnego losu każdego człowieka, który decyduje się na wędrowanie przez życie drogą ewangelicznych wymagań. W kontekście słów Ewangelii, życie, a zwłaszcza świadectwo Jeremiasza ma być dla nas źródłem wewnętrznej wolności. Pan Jezus przypomina dziś bardzo zdecydowanie, że prześladowania za wiarę i sprawiedliwość nie są nieszczęściem absolutnym: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą . Znając doskonale naszą ludzką naturę, Panu Jezusowi nie chodzi o to, abyśmy byli pozbawieni obawy czy strachu w obliczu jakiegoś niebezpieczeństwa. Samo odczuwanie lęku jest czymś ludzkim i nikogo nie dziwi, ani nie hańbi. Nie bójcie się w ustach Pana Jezusa oznacza dokładnie tyle, co: nie dajcie się opanować strachowi! Nie lękajcie się – przywołujemy dziś słowa świętego Jana Pawła II z inauguracji jego pontyfikatu. W sytuacjach trudnych, po ludzku sądząc beznadziejnych czy niemożliwych, przerastających ludzkie siły, niech łaska Boża – tak jak i w życiu proroka Jeremiasza – okaże się większa od wszelkich naszych lęków. W tym duchu przeżywajcie każdą chwilę w czasie wakacji, także na rekolekcjach. Możecie być zawsze pewni, że macie przy boku Jezusa, który jest – i chce być dla każdego człowieka – potężnym mocarzem”.

Diecezjalny Dzień Wspólnoty był również okazją do podziękowania za miniony rok formacyjny. Za uczestnikami czas regularnych spotkań grup parafialnych, kręgów rodzin, oaz modlitwy oraz rekolekcji dla animatorów. Tradycyjnie podczas czerwcowego spotkania do wspólnoty Domowego Kościoła zostały włączone nowe małżeństwa, które wcześniej przeszły etap ewangelizacji i rocznego pilotażu. Uroczystego przyjęcia nowych kręgów dokonał ks. biskup Piotr. Obecnie Domowy Kościół w diecezji bielsko- żywieckiej tworzy około 500 małżeństw. Ważnym momentem spotkania było także rozesłanie wakacyjnych oaz. Ks. biskup Piotr pobłogosławił diakonie odpowiedzialne za rekolekcje i przekazał ich przedstawicielom zapalone świece – symbol światła Chrystusa, które mają nieść uczestnikom rekolekcji.

W tegorocznych oazach wakacyjnych weźmie udział blisko 400 dzieci i młodzieży oraz ponad 80 małżeństw z dziećmi. Spotkanie zakończyła agapa, podczas której nie zabrakło rozmów, wspomnień i radosnego oczekiwania na rozpoczynające się wakacyjne rekolekcje. Liturgię ubogaciła Diakonia Muzyczna Ruchu Światło-Życie,

Ruch Światło-Życie ma swoje źródło w nurcie odnowy Soboru Watykańskiego II, dlatego – jak wierzymy – powstał z inspiracji Ducha Świętego i jest od samego początku – używając określenia Założyciela – dziełem Niepokalanej, Matki Kościoła. Założyciel Ruchu, Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki (1921-1987), odczytując znaki czasu, rozpoczął na polskiej ziemi dzieło Oaz Żywego Kościoła od organizowania rekolekcji oazowych dla ministrantów (1954), Krucjaty Wstrzemięźliwości (1957-1960), a w latach następnych wypracował cały system formacyjno- ewangelizacyjny, obejmujący dzieci, młodzież i dorosłych, a także rodziny (1973). Tak ukształtowany Ruch Żywego Kościoła został zawierzony Niepokalanej, Matce Kościoła 11 czerwca 1973 roku w Krościenku nad Dunajcem przez ks. kardynała Karola Wojtyłę. Akt ten Ruch uznaje za swój akt konstytutywny, a Krościenko jest siedzibą Ruchu i siedzibą żeńskiej wspólnoty konsekrowanej Ruchu – Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła. W roku 1976 Ruch Żywego Kościoła przyjął nazwę „Ruch Światło-Życie”. Wspólnoty rodzin – w ramach Ruchu Światło-Życie – ubogacone od początku o duchowość międzynarodowego ruchu małżeństw katolickich Equipes Notre Dame przyjęły nazwę ruch Domowy Kościół (1978).Kapłani Ruchu od początku gromadzeni przez ks. Franciszka Blachnickiego wokół ideału Chrystusa Sługi utworzyli Stowarzyszenie „Unia Kapłanów Chrystusa Sługi”. W latach siedemdziesiątych zaczęły powstawać pierwsze wspólnoty Ruchu Światło-Życie na Słowacji i w Czechach. W roku 1982 Założyciel utworzył w Carlsbergu w Niemczech Międzynarodowe Centrum Ewangelizacji Światło-Życie. W kolejnych latach wspólnoty Ruchu Światło-Życie powstawały w wielu innych krajach.

foto: Monika Jaworska/Niedziela na Podbeskidziu

teks:ms

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych