Msza św. dziękczynna za beatyfikację salezjańskich męczenników.

utworzone przez | cze 8, 2026 | Wydarzenia

W dzień po uroczystościach beatyfikacyjnych dziewięciu salezjańskich męczenników w łagiewnickim sanktuarium Jana Pawła II w Krakowie, w dniu 7 czerwca br. ks. biskup Roman Pindel przewodniczył Mszy św. dziękczynnej w salezjańskim Sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu.

Wraz z ks. biskupem Romanem Pindlem modlili się księża z salezjańskich inspektorii z Polski, Niemiec, Słowacji, Węgier, Włoch, Francji, Rumunii, księża z oświęcimskich, księża z parafii pochodzenia błogosławionych męczenników.

Homilię wygłosił przełożony generalny salezjanów ks. Fabio Akard, który zwracając się do wiernych powiedział parę zdań o błogosławionych męczennikach.

Przywołując postać bł. ks. Karola Goldy przypomniał jego młodzieńcze pragnienie „dążenia wzwyż”, które realizował poprzez adorację eucharystyczną, częstą spowiedź i lekturę Pisma Świętego. Aresztowany za udzielenie sakramentu pojednania niemieckiemu żołnierzowi, „nie kierował się strachem, ale pragnieniem bycia blisko Boga”.

Mówiąc bł. ks. Franciszku Harazimie jako o „duchowym filarze zgromadzenia salezjańskiego w Polsce”, który do końca pozostał wierny sakramentom. Umierając w obozie koncentracyjnym, poprosił współbrata o spowiedź i rozgrzeszenie. „Spowiedź była pierwszym sakramentem, którego nauczył się kochać, i ostatnim, jaki przyjął”.

Ks. Attard mówił o wierze dojrzewającej pośród cierpienia. Odwołując się do postaci Abrahama z Listu do Rzymian, przypomniał, że próby nie niszczą autentycznej wiary, lecz ją oczyszczają i umacniają.

Opowiadając o bł. ks. Janie Świercu, najstarszym z grupy męczenników, generał przywołał świadectwo opisujące jego ostatnie chwile. Kapłan modlił się słowami: „Jezu, zmiłuj się nad nami”, mimo brutalności oprawców. „Jego wiara i zaufanie do Boga nigdy go nie zawiodły” Wspomniał także bł. ks. Ignacego Antonowicza – doktora teologii Uniwersytetu Gregoriańskiego i weterana wojennego – który po ciężkim pobiciu w Auschwitz przez niemal miesiąc konał w obozowym szpitalu. „Wiara nigdy go nie opuściła”.

Ks. Fabio Akard przywołał świadectwo o bł. ks. Ludwiku Mroczku. Współwięzień wspominał, że rozmowy z nim przynosiły pociechę i nadzieję pośród obozowego piekła. „Jego prostota i dobroć uspokajały ludzi pośród morza nienawiści, cierpienia i rozgoryczenia”. „Obóz go nie zniszczył. On objawił prawdę o nim”.Trzecim wymiarem świadectwa męczenników była – według generała salezjanów – wolność serca. Nawiązując do Ewangelii o powołaniu św. Mateusza, podkreślił, że pójście za Chrystusem wymaga wolności od lęku, egoizmu i przywiązania do świata. „Powiedzenie Jezusowi «tak» nie polega na chwilowych emocjach, ale na głębokim przekonaniu serca”.

Nasi męczennicy nie głosili kazań z wysokości ambony. Nauczali swoim ciałem, swoimi wyborami i cichością modlitwy wtedy, gdy świat krzyczał, że Boga nie ma”. Jak zaakcentował, ich świadectwo staje się dziś wezwaniem do rachunku sumienia z własnych wyborów, lęków i przekonań. Na zakończenie homilii przełożony generalny salezjanów przywołał słowa św. Jana Pawła II z 1999 roku o świetle Chrystusa rozbłyskującym w ciemności obozów koncentracyjnych dzięki świadectwu męczenników. „Nie bójmy się i pozwólmy, by to światło zajaśniało dzisiaj także w nas”

Przełożony krakowskiej inspektorii salezjanów ks. Dariusz Bartocha, dziękując uczestnikom uroczystości, podkreślił międzynarodowy wymiar wspólnego świętowania. „Próbuję wyrazić ogromną wdzięczność w jak najkrótszy sposób” – mówił. Dziękował ks. biskupowi Romanowi Pindlowi, generałowi salezjanów oraz wszystkim wiernym, kapłanom i współbraciom, którzy przybyli do Oświęcimia z różnych części świata. Szczególne słowa wdzięczności skierował do rodzin nowych błogosławionych. „Kiedyś oddali swoich synów do rodziny salezjańskiej, a dziś odnaleźli ich na nowo w rodzinie świętych” – powiedział. Jak zaznaczył, radość z beatyfikacji jest wspólnym doświadczeniem całej rodziny salezjańskiej. Ks. Dariusz podziękował także byłym wychowankom salezjańskim, członkom wspólnot i młodzieży, którzy uczestniczyli w modlitewnym czuwaniu, koncercie i spotkaniach towarzyszących uroczystościom. Zauważył, że dziewięciu męczenników było związanych z oświęcimskim sanktuarium i modliło się przed obrazem Matki Bożej Wspomożenia Wiernych. To dziękczynienie musiało odbyć się właśnie w tym miejscu” – zaznaczył ks. Dariusz. Na zakończenie zwrócił się do młodych ludzi, zachęcając ich do odwagi w rozeznawaniu powołania. „Być może ktoś odnajdzie w swoim sercu głos, by zostać salezjaninem albo salezjanką. Ta wielka rodzina prowadzi drogami do świętości”.

Po zakończeniu Eucharystii bp Roman Pindel oraz ks. Fabio Attard uczestniczyli we wspólnym pamiątkowym zdjęciu na schodach przed salezjańską szkołą razem z byłymi wychowankami salezjańskimi, młodzieżą i uczestnikami uroczystości.

Trochę historii salezjanów w naszym kraju:

W 1887 r. śluby zakonne w zgromadzeniu salezjanów we Włoszech złożył na ręce św. Jana Bosko ks. Bronisław Markiewicz z diecezji przemyskiej. W 1892 r. wrócił do Polski, zostając proboszczem w Miejscu Piastowym, gdzie założył instytut wychowawczy dla chłopców, podlegający inspektorii (prowincji) sycylijskiej. Odszedł jednak od salezjanów, zakładając dwa odrębne zgromadzenia, księży michalitów i sióstr michalitek.

Kolejni salezjanie przybyli do Polski w 1898. Pierwszą ich placówką był zakład w Oświęcimiu. Zgromadzenie w Polsce rozwijało się bardzo prężnie, bo już w 1933r. nastąpił podział na 2 prowincje zakonne (warszawską i krakowską), a liczba współbraci-Polaków osiągnęła 571. Po II wojnie światowej, która pozbawiła życia lub rozproszyła po świecie ok. 300 salezjanów polskich, zgromadzenie rozwija się bardzo dynamicznie i w roku 1979 liczba współbraci wzrosła 938. W tymże roku następuje kolejny podział – liczba prowincji zwiększa się do 4 (z siedzibami w WarszawiePileWrocławiu i Krakowie). W 1998r. – na stulecie przybycia salezjanów do Polski – było ich około 1200. Po okresie komunizmu, gdy jedyną możliwością pracy była praca w parafiach, pojawiają się nowe pola i perspektywy pracy. Zakonnicy wrócili do pracy wychowawczej wśród młodzieży. Powstały liczne ośrodki kształcenia i wychowania, takie jak szkoły różnego rodzaju i stopnia, bursy, internaty, ośrodki wychowawcze. W grudniu 1997r., na 185 szkół katolickich w Polsce, 31 prowadzili salezjanie. Obecnie w Polsce jest jedyne salezjańskie wyższe seminarium duchowne znajduje się w Krakowie. Do roku 2008 klerycy kształcili się również w WSD w Łodzi, a do roku 2023 w WSD w Lądzie nad Wartą. W 1999r. r. papież Jan Paweł II w grupie 108 polskich męczenników beatyfikował salezjanina ks. Józefa Kowalskiego, zamordowanego przez Niemców w KL Auschwitz, oraz pięciu młodych wychowanków Salezjańskiego Oratorium św. Jana Bosko w Poznaniu, zgilotynowanych w 1942 r. w Dreźnie.

Kiedy jeszcze pracowałem miałem kilku wychowanków z salezjańskiej szkoły w Oświęcimiu i po latach przyznaję , że byli uczniowie rzetelnie wykształceni, a swoje wykształcenie potwierdzali swoją fachową i rzetelną pracą. Byli fachowcami sumiennymi z prawdziwego zdarzenia.

Foto: Robert Karp, tekst:ms

 

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych