Dziś zastanawiam się nad tym, co powiedzą o nas przyszłe pokolenia?

utworzone przez | cze 3, 2026 | Wydarzenia

Kochani…. Mamy więcej niż kiedykolwiek wcześniej. W naszych domach jest ciepło, lodówki są pełne, samochody szybsze, telefony mądrzejsze, a dostęp do wiedzy większy niż w jakimkolwiek momencie historii. Teoretycznie powinno nam się żyć łatwiej. Powinniśmy być spokojniejsi, bardziej wdzięczni, bardziej życzliwi. A jednak coraz częściej odnoszę wrażenie, że dzieje się coś dokładnie odwrotnego.
 
Wystarczy wejść do internetu. Otworzyć dowolny portal społecznościowy. Przeczytać komentarze pod zdjęciem, artykułem czy zwykłym ludzkim wpisem. Tam często nie ma już rozmowy. Nie ma próby zrozumienia drugiego człowieka. Jest kpina. Jest szyderstwo. Jest pogarda.
 
Bo… Dziś wielu ludzi uważa, że najważniejsze jest wyrazić własne zdanie. Nieważne, czy się na czymś zna. Nieważne, czy posiada wiedzę. Nieważne, czy sprawdził fakty. Ważne, żeby powiedzieć. Żeby ocenić. Żeby skomentować. I żeby zabolało. No i co z tego, że po drugiej stronie ekranu siedzi człowiek, który ma swoje problemy, swoje lęki, swoje rany. Człowiek, który może właśnie walczy o zdrowie, przeżywa stratę albo zwyczajnie ma gorszy dzień.
 
co z tego…
 
Najbardziej zdumiewa mnie to, że potrafimy zmieszać drugiego człowieka z błotem bez najmniejszego poczucia winy. Jakby ekran telefonu odbierał nam odpowiedzialność za słowa. Jakby obrażanie stało się czymś normalnym.
 
Kiedyś przeczytałam wspomnienia osób, które przeżyły wojnę. Pisały o głodzie, strachu i niepewności. Ale pisały też o czymś jeszcze. O bliskości. O sąsiadach, którzy dzielili się ostatnim kawałkiem chleba. O ludziach, którzy pomagali sobie nawzajem, choć sami mieli niewiele.
 
Bo kiedy człowiek wie, jak kruche jest życie, zaczyna bardziej cenić drugiego człowieka. 
 
Dziś żyjemy w czasach dobrobytu, a jednocześnie coraz częściej brakuje nam zwykłej ludzkiej życzliwości. Mamy tysiące znajomych w mediach społecznościowych, ale coraz mniej prawdziwych rozmów. Widzimy setki twarzy każdego dnia, ale coraz rzadziej patrzymy na siebie ze zrozumieniem. 
 
Może problem nie tkwi w technologii. Może media społecznościowe są tylko lustrem, które pokazuje to, co już w nas jest. Pośpiech. Frustrację. Złość. Potrzebę bycia ważniejszym od innych.
A może po prostu za bardzo przyzwyczailiśmy się do tego, co mamy. I nie ma tam miejsca na wdzięczność i pokorę.
 
Bo mi się należy… bo mogę…
 
Człowiek wdzięczny za życie nie musi nikogo poniżać. Człowiek szczęśliwy nie szuka okazji, by upokorzyć drugiego. Człowiek, który pamięta, że sam popełnia błędy, ostrożniej rzuca kamieniami.
Kochani! świat nie stanie się lepszy dzięki kolejnym wynalazkom. Nie uratują go szybsze komputery ani nowocześniejsze telefony.
 
Świat zmieni się dopiero wtedy, gdy człowiek znów przypomni sobie, że po drugiej stronie jest ktoś taki, jak on.
 
Dziś zastanawiam się nad tym, co powiedzą o nas przyszłe pokolenia?
Że byliśmy najbogatszym społeczeństwem w historii?
Że mieliśmy dostęp do całej wiedzy świata w kieszeni?
Że potrafiliśmy w kilka sekund połączyć się z człowiekiem na drugim końcu globu?
 
A może, że w czasach, gdy mieliśmy wszystko, zabrakło nam tego, co najważniejsze. Zabrakło szacunku. Zabrakło empatii. Zabrakło zwykłej ludzkiej dobroci.
 
Bo cywilizacji nie mierzy się wysokością budynków, liczbą samochodów czy komentarzy ani szybkością internetu. Cywilizację mierzy się tym, jak człowiek traktuje drugiego człowieka.
I jeśli kiedyś świat naprawdę stanie się nie do poznania, nie stanie się taki dlatego, że zmieniły go technologie. Stanie się taki dlatego, że ludzie zapomnieli, jak być ludźmi.

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych