W dniu 13 maja br. w wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej ks. biskup Roman Pindel odprawił uroczyste pierwsze w tym roku nabożeństwo fatimskie w rychwałdzkim sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej.
Wraz z ks. biskupem Romanem przy ołtarzu polowym modlili się ojcowie franciszkanie z rychwałdzkiego sanktuarium na czele o. Przemysławem Janikiem- kustoszem sanktuarium oraz księża z dekanatu żywieckiego.
Słowo Boże wygłosił ks. biskup Roman, który zwracając się do wiernych powiedział:
„Wspominamy dziś wydarzenie z 13 maja 1917 roku w Fatimie. Tego dnia trójka dzieci, Łucja, Franciszek i Hiacynta wypasali owce w dolinie Cova da Iria, co po portugalsku znaczy Dolina Pokoju. W tak nazwanej dolinie o pokój dla całego świata i o zakończenie trwającej wojny mają modlić się dzieci, którym ukazała się Matka Boża. Codziennie powinny odmawiać różaniec, podejmować cierpienie i zadośćuczynienie za grzechy ludzi. Tak będą mogły przyczynić się do nawrócenia grzeszników i uchronić świat od nieszczęść. Takie orędzie do trójki dzieci przekazuje Matka Boża, gdy na dobre trwa już straszliwa wojna, która pierwsza będzie nazwana „światową”. Uczestniczyło w niej ponad 30 państw, a na różnych frontach walczyło blisko 70 mln żołnierzy, z których zginął co siódmy, ofiar cywilnych zaś mogło być od 6 do 13 mln. Zanim I wojna światowa skończy się, jeszcze w 1917 r., każdego dnia 13. w miesiącach od maja do października Matka Boża powtarza wobec dzieci wezwanie do codziennego odmawiania różańca. Modlitwy potrzebuje sama Portugalii, gdzie od roku 1914 narasta zmęczenie wojną, która toczy się wprawdzie poza granicami, ale jej skutki dotykają Portugalczyków, zwłaszcza ubogich, jak mieszkańcy Fatimy. Kraj jest targany wewnętrznymi walkami, w miesiącu pierwszych objawień został wprowadzony stan wojenny, a protesty i zamieszki z powodu braków w zaopatrzeniu stłumiono brutalnie. W tym samym roku 1917, na drugim krańcu Europy, w ówczesnej stolicy Rosji, w Petersburgu, wybuchają strajki, car Mikołaj II abdykuje, z emigracji powraca Lenin i staje na czele rewolucji zwanej październikową. Rewolucja przechodzi w krwawą wojnę domową i czerwony terror, z nimi przychodzą straszliwy głód i epidemie, które w latach 1917-1922 pochłoną w sumie od 7 do 15 mln ofiar. Zanim pożoga ogarnie całą Rosję i zacznie się najgorsze, już od 13 lipca 1917 roku Matka Boża wzywa do modlitwy o nawrócenie Rosji i o Jej poświęcenie Niepokalanemu Sercu. Kto w małej i biednej wiosce Portugalii mógł przewidzieć, jak straszliwe wydarzenia spadną na Rosję. Na pewno nie dzieci pasące owce, nieumiejące nawet czytać, które jeszcze w lipcu Matka Boża wzywa do prostej modlitwy różańcowej i poleca, by nauczyły się czytać. 13 lipca 1917 roku Matka Boża zapowiada: „przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię świętą wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła, dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć. Różne narody zginą. Na koniec jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie.
W 1939r. nadchodzi wojna gorsza od pierwszej światowej. W niej uczestniczy 61 państw i 90% całej ludności. Walczy w sumie 110 mln żołnierzy, a życie straci ok. 80 mln ludzi, w tym 50 mln jako ofiary cywilne. Polskie państwo straci z rąk niemieckiego okupanta ponad 5 mln ludzi, w tym w bezpośrednich działaniach wojennych tylko ok. 150 tys. Od 17 września 1939 roku z rąk sowieckich śmierć poniosło około 1 mln polskich obywateli, a po zakończeniu II.
Wydarzenia od 1917 roku pokazują, jak wciąż czy coraz bardziej, aktualne jest wezwanie Matki Bożej z Fatimy. Świat potrzebuje modlitwy o ustanie wojen i o zażegnanie konfliktów o zasięgu światowym. Potrzeba jeszcze więcej modlitwy różańcowej w intencji Rosji i jej uciemiężonych obywateli. Tak możemy ufać, że sam Bóg wejrzy na nasze modlitwy o zadośćuczynienie, aby pokonać zło świata. Nie bez przyczyny codziennie kończymy Modlitwę Pańską słowami prośby: „Ale nas zbaw ode złego”.Tekst czytany dziś z Apokalipsy przypomina nam, że jest z nami Maryja jako Niewiasta obleczona w słońce, której nieobcy jest los zagrożonych przez zło świata uczniów Jezusa. Ona jest z nimi, gdy są prześladowani i kuszeni, gdy muszą uciekać. Tekst wskazuje także na ostateczny rezultat walki w tym świecie: Zwycięstwo Boga nad Przeciwnikiem oraz zbawienie ostateczne tego, kto wytrwa w wierności jako świadek Jezusa.
Wydarzenia od 1917 roku pokazują, jak wciąż czy coraz bardziej, aktualne jest wezwanie Matki Bożej z Fatimy. Świat potrzebuje modlitwy o ustanie wojen i o zażegnanie konfliktów o zasięgu światowym. Potrzeba jeszcze więcej modlitwy różańcowej w intencji Rosji i jej uciemiężonych obywateli. Tak możemy ufać, że sam Bóg wejrzy na nasze modlitwy o zadośćuczynienie, aby pokonać zło świata. Nie bez przyczyny codziennie kończymy Modlitwę Pańską słowami prośby: „Ale nas zbaw ode złego”.Tekst czytany dziś z Apokalipsy przypomina nam, że jest z nami Maryja jako Niewiasta obleczona w słońce, której nieobcy jest los zagrożonych przez zło świata uczniów Jezusa. Ona jest z nimi, gdy są prześladowani i kuszeni, gdy muszą uciekać. Tekst wskazuje także na ostateczny rezultat walki w tym świecie: Zwycięstwo Boga nad Przeciwnikiem oraz zbawienie ostateczne tego, kto wytrwa w wierności jako świadek Jezusa. szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.”
Trzynastego maja br. w rychwałdzkim sanktuarium zgromadzili się liczni pielgrzymi z naszej diecezji bielsko- żywieckiej, by uczestniczyć w inauguracji tegorocznego cyklu nabożeństw fatimskich.
Nabożeństwa fatimskie w sanktuarium Matki Bożej Rychwałdzkiej zapoczątkowane zostały w 2008r.i odbywają się regularnie co rocznie i 13 każdego miesiąca od maja do października.
Wieczorną Eucharystię zakończyła procesja fatimska, ze świecami, wokół świątyni z obrazem Matki Bożej Rychwałdzkiej.
Foto: Joanna Kojda, tekst:ms


