Rocznica koronacji rajczańskiej Pani

utworzone przez | lip 7, 2025 | Wydarzenia

W dniu 6 lipca br. w sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej w Raczy odbyły się uroczystości  8 rocznicy koronacji i 356. rocznicy obecności cudownego wizerunku Maryi. Mszy świętej przewodniczył ks. biskup Piotr Greger wraz ks. Andrzejem Zawadą – proboszczem parafii i ks. Robertem Kasprowskim – sekretarzem ks. biskupa Piotra.

Homilię wygłosił ks. biskup Piotr, który nawiązał do czytanej Ewangelii ( Łk 10, 1-12. 17-20) powiedział m. in:

„Czytany dziś fragment Ewangelii stanowi bardzo praktyczny poradnik ewangelizatora  i całego procesu ewangelizacji, choć może się wydawać – w kilku momentach – instrukcją niejasną, nieco zaskakującą, zawierającą pewien obszar tajemnicy. Uczniowie wysłani na misję głoszenia Ewangelii otrzymują konkretne wskazania, każde jest jednakowo ważne.                                                                                                                        

Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki – to wcale nie będzie komfortowa wyprawa; oni nie jadą na wakacje, ale zostają posłani do walki. Głoszenie orędzia Chrystusa wymaga brnięcia pod prąd utartych opinii, wymaga bycia znakiem sprzeciwu, a nawet wiąże się z zagrożeniem. Owca między wilkami nigdy nie może być spokojna, zawsze istnieje niebezpieczeństwo.

Nie noście ze sobą trzosa, ani sandałów. W drodze nie mogą być niczym obciążeni, co spowoduje utratę dynamizmu wobec zadania przepowiadania Ewangelii. Chodzi o radykalne wykluczenie czegokolwiek, co może spowodować utratę priorytetu i bezwzględnego pierwszeństwa Jezusa.

I nikogo w drodze nie pozdrawiajcie – to nie jest zezwolenie na brak uprzejmości, lecz – biorąc pod uwagę orientalny sposób pozdrawiania, który miał formę długiego i rozwlekłego dialogu – zachęta do oszczędzania czasu. Każda minuta jest na wagę złota, nie wolno tracić czasu na sprawy drugorzędne i nieistotne. Wszelkie gościny, imprezowanie, pozdrawianie, są zachowaniami, które spowalniają w drodze; nie są one czymś złym, ale nie są celem samym w sobie. Każdy z nas ma grono swoich przyjaciół, znajomych i odwiedzanie ich nie jest żadnym złem, to coś normalnego. Ewangelia mówi jednak, aby się zbytnio tym nie obciążać, bo jest wiele zadań do wykonania, które nie mogę czekać. Będąc posłanym przez Boga idzie się nie za coś, nie po coś, ale dla Kogoś. 

Jedzcie, co wam podadzą. I nie przechodźcie z domu do domu – w przepowiadaniu nie wolno szukać warunków korzystnych dla siebie, ale głosić tam, gdzie się człowiek aktualnie znajduje. To zadanie dotyczy ludzi, którzy treścią przepowiadanej Ewangelii są zainteresowani, zależy im na tym. Z nimi rozpoczyna się nowa relacja, niespotykana do tej pory więź. Dla takich można tracić czas, warto stanąć przy nich, skoro są gotowi słuchać Boga. Przebywanie z nimi to początek kultury spotkania (niektórzy mówią, że jest to teologia spotkania). Wymaga ona gotowości nie tylko dawania, ale także umiejętności przyjmowania od innych. Zachęca do tego, byśmy zapomnieli o sobie i własnych sprawach, a stali się pielgrzymami nadziei dla innych. Jeśli spotkanie z innymi traktujemy priorytetowo, jeśli jest to podążanie razem (cecha synodalności), to mimo nawet ostrych, ale zawsze pełnych szacunku, zaistniałych konfrontacji, pomoże nam ustąpić, przezwyciężyć różnice i odnaleźć optymalne rozwiązanie.

W takich sytuacjach zawsze dochodzi do spotkania nie dwóch, ale trzech osób, z których jedna jest Bogiem. Wszyscy ochrzczeni jesteśmy wezwani do głoszenia Dobrej Nowiny; zatem, słyszane dziś wskazania dotyczą każdego z nas, bez wyjątku. To zadanie przepowiadania mamy realizować zachowując – w sposób ścisły – reguły nakreślone przez Jezusa. Dla dzielenia się Ewangelią nie ma czasu lepszego i gorszego, każdy jest optymalny; nie ma terenu mniej czy bardziej ważnego, każdy jest właściwy. To zadanie mamy pełnić nie tylko na drodze słowa, ale poprzez świadectwo życia, ponieważ jego brak albo anty świadectwo może zniweczyć nawet najpiękniejszą naukę. Wielkim obciążeniem może być przywiązanie jedynie do ziemskiej perspektywy, do widzenia wszystkiego w kategoriach doczesnego powodzenia i sukcesu. Tymczasem, żyjemy w świecie stworzonym przez Boga, ale zmierzamy do świata, który jest w Nim. To swoiste między nimi napięcie rodzi czasem opór, brak rozumienia, niechęć wobec Ewangelii.  Maryja doskonale o tym wiedziała, nie miała z tym problemu, chociaż wiele rzeczy nie rozumiała. Historia Jej życia, począwszy od zwiastowania w Nazarecie aż po trwanie pod krzyżem Jezusa, stanowi świetną szkołę ewangelizacji. Możemy się od Niej uczyć sztuki noszenia i dawania Jezusa innym.

W sprawach swojego Syna Maryja była obecna od początku aż do końca, na drodze Jezusa wytrwała, chociaż – jako dla Matki – łatwe to nie było. Wpatrzeni w obraz Maryi Kazimierzowskiej obecny w rajczańskim kościele, uczmy się od Niej realizacji wskazań dających możliwość bycia ewangelizatorami na miarę świadków. Pole do działania jest szerokie i otwarte, począwszy od naszych wspólnot rodzinnych, miejsc nauki i pracy, po wszystkie środowiska, gdzie człowiek spędza na co dzień czas, także ten wakacyjny. Jezus chce, abyśmy byli ciągle nie w defensywie, ale w ofensywie. Nie trzeba wciąż przepraszać za to, że się jest katolikiem. Nie trzeba ciągle tłumaczyć, że nie jest się z epoki średniowiecznej (cokolwiek to oznacza), chować głowy w piasek, bo mamy współcześnie złą prasę. Jesteśmy obecni w świecie i mamy być swoistą awangardą. Pan Jezus wzywa nas dzisiaj, byśmy wyzbywszy się wszelkich lęków oraz kompleksów wobec współczesnego świata i jego modelu życia, mówili jasno i zdecydowanie o tym, co stanowi rdzeń Dobrej Nowiny, że do wszystkich przybliżyło się królestwo niebieskie”.

Po Mszy ks. biskup Piotr udzielił specjalnego błogosławieństwa dzieciom oraz matkom oczekującym potomstwa. Z kolei przedstawiciele bielskiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta zbierali ofiary na pomoc osobom bezdomnym z Bielska- Białej i okolicy, którym na co dzień pomagają wydając obiady, prowadząc łaźnię dla bezdomnych czy zapewniając im noclegi. Z tej okazji przy sanktuarium w Rajczy zorganizowano specjalny festyn pod nazwą „Albertowska Trasa Dobra”.

W 1997 roku kościół w Rajczy p w. świętego Wawrzyńca DM i świętego Kazimierza Królewicza został podniesiony do rangi lokalnego Sanktuarium Matki Bożej Kazimierzowskiej, jednego z czterech sanktuariów maryjnych na Ziemi Żywieckiej. Do sanktuarium w Rajczy pielgrzymują wierni z Polski, a także Czech, Słowacji i Włoch.  W dniu 1 lipca 2017 roku cudowny obraz Matki Bożej Kazimierzowskiej został koronowany biskupimi koronami przez ks. biskupa Romana Pindla  Specyfika obrazu oraz jego artystyczna ranga sprawiła, że nowa korona, będąca darem i szczególnym wotum wdzięczności parafian z Rajczy dla Matki Boskiej, nie została nałożona bezpośrednio na obraz, lecz została umieszczona na jego górnej ramie w specjalnej aranżacji.

autor: Marian Szpak 

 

 

 

 

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych