A było to 30 lat temu…..
Trzydzieści lat temu 22 maja 1995 r. Papież Jan Paweł II odwiedził ziemię bielską, skoczowską i żywiecką na zaproszenie ówczesnego ks. biskupa naszej diecezji Tadeusza Rakoczego oraz władz miejskich i samorządowych tych regionów.
W Bielsku-Białej papież spotkał się z mieszkańcami przy kościele Najświętszego Pana Jezusa, a po nawiedzeniu świątyni udał się w papamobilu ulicami miasta w kierunku Żywca, po drodze błogosławił mieszkańcom miasta i poszczególnych miejscowości licznie zebranym wzdłuż trasy przejazdu.
W dniu 22 mają br. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa ks. biskup Piotr Greger odprawił uroczystą rocznicową Eucharystię. Przy ołtarzu wraz z ks. biskupem Piotr modlili się księża wikariusze parafii na czele z ks. Marcinem Aleksym – proboszczem parafii, ks. Adamem Bieńkiem kanclerzem naszej diecezji, ks. Piotrem Hoffmanem – diecezjalnym dyrektorem wydziału duszpasterstwa ogólnego oraz ks. Przemysławem Gawlasem – diecezjalnym duszpasterzem służby liturgicznej.
Homilię wygłosił ks. biskup Piotr, który w nawiązaniu do czytanej Ewangelii (J 15, 9 – 11) powiedział m.in.:
„To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. /…/ To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.
Czy miłość można rozpatrywać w kategoriach przykazania? Czy można z miłości uczynić przykazanie, nie niszcząc jej walorów? Jaka relacja pomiędzy miłością a powinnością, skoro pierwsza reprezentuje kreatywną spontaniczność, a druga zobowiązanie? To są istotne pytania dotyczące właściwego kierunku naszej egzystencji. Takiej miłości uczył nas papież Jan Paweł II. W czasie Mszy świętej sprawowanej w Rzymie na okoliczność 10. rocznicy jego kanonizacji, w homilii usłyszeliśmy wezwanie, aby pamięć o naszym wielkim Rodaku nie ograniczała się tylko do westchnień, pięknych wspomnień i oglądania licznych pamiątek. Nasza miłość oraz wdzięczność za osobę i pontyfikat papieża z rodu Polaków ma się wyrażać przede wszystkim poprzez powracanie do jego nauczania; zostawił nam ogromną spuściznę, która wymaga nieustannego, wciąż na nowo, odkrywania prawdy Bożej głoszonej przez 264. Następcę świętego Piotra.
Ojciec Święty Jan Paweł II uczył nas, zachęcał i umacniał na drodze życia eucharystycznego. Przekonywał, że trwanie w Jezusie to szkoła Bożej miłości. Wiele razy dawał świadectwo, że najważniejsza godzina każdego była wtedy, gdy zakładał szaty liturgiczne, stawał za ołtarzem i sprawował Eucharystię; bez względu czy to było w kościele parafialnym w Niegowici, w krakowskim kościele świętego Floriana, będąc ze studentami na wakacjach, przy konfesji świętego Stanisława w krakowskiej katedrze na Wawelu, w bazylice świętego Piotra w Rzymie, w kaplicy pałacu apostolskiego, na wielkich stadionach czy lotniskach całego świata. Godzinie sprawowania Ofiary eucharystycznej były podporządkowane wszystkie pozostałe wydarzenia dnia. Swoje papieskie nauczanie Jan Paweł II zamknął dwoma dokumentami poświęconymi Eucharystii: encykliką oraz Listem apostolskim Mane, nobiscum Domine, będącym programem Kościoła na przeżywany Rok Eucharystii (październik 2004-październik 2005). W połowie tego roku papież zakończył swoje ziemskie pielgrzymowanie. To, czym żył, przypieczętował treścią ostatnich dokumentów. Przypadek, zbieg okoliczności? A może jednak jakiś znak stanowiący dla nas wezwanie, przesłanie do trwania w jedności z Jezusem poprzez regularne jednoczenie się z Nim w Komunii sakramentalnej. Nieco wcześniej, dnia 22 maja 1995 roku, przejeżdżając ze Skoczowa do Żywca, zatrzymując się na krótko na ulicy Traugutta, przesłanie do trwania w jedności z Jezusem zostało adresowane do mieszkańców Bielska-Białej: życzę temu miastu, aby w nim nigdy nie zabrakło miejsca dla Chrystusa. Ojciec Święty wypowiadał te słowa, mając w świadomości i sercu rodzinne powiązania z naszym miastem. Tu należy szukać przodków jego matki, którzy pochodzili z Białej; ojciec został ochrzczony w bielskiej parafii Opatrzności Bożej, a brat Edmund zmarł, posługując jako lekarz w szpitalu na terenie Białej; w Białej zmarła jego siostra, która żyła zaledwie kilkanaście godzin po przyjściu na świat. Papież doskonale znał parafie z drugiej strony rzeki Białki, często bywał tu jako arcybiskup krakowski; to podczas wizytacji kanonicznej parafii świętego Józefa na osiedlu Złote Łany wyjechał w październiku 1978 r. na konklawe, i jak się okazało – w zamiarach Bożej Opatrzności – już nie powrócił (w pisanych przez siebie zapiskach, pod datą 16 października 1978 roku, odnotował krótko: około godziny 17.15 – Jan Paweł II). Jak wiele mógł powiedzieć o tej ziemi i tutejszej ludności, kiedy wędrował po beskidzkich szlakach. Dla nas, współczesnych mieszkańców Bielska-Białej, życzenie papieża stanowi poważne wezwanie. Jakiekolwiek życzenie nie ma mocy sprawczej, pozostaje w teorii, ogranicza się tylko do wypowiedzenia czy napisania kilku zdań. Życzenie Jana Pawła II powinno znaleźć swój właściwy rezonans. Papież nie mówił tylko o mieszkańcach, ale o mieście; miał zatem na myśli to wszystko, co stanowi codzienność Bielska-Białej, z wszystkimi jej walorami i sukcesami, nie tracąc z pola widzenia problemów. Papież życzył, abyśmy każdego dnia odczytywali rzeczywistość w blasku Jezusa Chrystusa. Doczytajmy dzisiejszą Ewangelię do końca. Trwanie w jedności z Jezusem ma przynosić konkretne owoce. Człowiek, który kocha autentycznie, chce kochać na zawsze, ponieważ bez miłości żyć nie potrafi. Miłość potrzebuje wieczności jako horyzontu; w przeciwnym razie jest pospolitym żartem, wielkim nieporozumieniem lub niebezpieczną rozrywką. Dlatego im bardziej ktoś kocha, tym silnie dostrzega z niepokojem niebezpieczeństwa, na jakie narażona jest miłość.
Na zakończenie homilii ks. biskup Piotr powiedział:
„Bogu dziękujemy dziś za to, że dokładnie 30 lat temu stopy Następcy świętego Piotra stanęły na ziemi naszej diecezji. Dziękujemy za ten krótki czas pobytu wśród nas, za skoczowską katechezę przypominającą o konieczności kształtowaniu sumień. Dziękujemy za wezwanie, aby mieszkańcy Bielska-Białej, poprzez trwanie w jedności z Jezusem, wypełnili życzenia papieża dotyczące obecności Chrystusa w naszym, codziennym życiu. Święty Janie Pawle, prosimy, abyś w tajemnicy Świętych Obcowania pamiętał o nas i wstawiał się za nami przed obliczem Boga Najwyższego”.
Dzień wcześniej, 21 maja 1995 roku, Jan Paweł II kanonizował w Ołomuńcu bł. Zdzisławę z Lemberku i bł. Jana Sarkandra. Następnego dnia – udał się do Skoczowa rodzinnego miasta świętego, gdzie na skoczowskim Wzgórzu Kaplicówka, pod 22-metrowym krzyżem, (pochodzącego z katowickiego lotniska Muchowiec. Tam, w 1983 r. stanowił, część ołtarza papieskiego. Modlił się pod nim św. Jan Paweł II podczas spotkania ze Ślązakami) przewodniczył uroczystej Mszy świętej. Po zakończeniu liturgii jak już wspominałem, papież przejechał do Bielska-Białej i Żywca. Na żywieckim Rynku, spotkał się z mieszkańcami i przewodniczył nabożeństwu. Kilka minut po godz.19.00 odleciał helikopterem z Żywca do Ostrawy.
Po zakończonej liturgii, wierni najpierw wraz ks. biskupem Piotrem i ks. proboszczem Marcinem Aleksym i kapłanami, udali się do będącego przy kościele grobu śp. ks. Emila Mroczka – budowniczego tej świątyni z okazji przypadających w tym dniu Jego imienin. Odmówiono jedną dziesiątkę Różańca za zmarłego kapłana.
Różniej udali się do stojącego na dziedzińcu kurii pomnik św. Jana Pawła II, złożono wiązanki kwiatów i w cichej modlitwie uczczono pamięć naszego świętego papieża.
Święty Janie Pawle II oręduj za nami w Domu Ojca.


