Panie Boże,
u progu kolejnego weekendu przychodzę do Ciebie z wdzięcznością za wszystko, co przyniósł mijający tydzień. Za chwile radości i za trudności, które uczyły mnie cierpliwości. Za ludzi, których spotkałam, i za dobro, którego czasem nawet nie potrafiłam dostrzec.
Panie, proszę Cię o spokojne serce. Pozwól mi choć na chwilę odłożyć troski, których nie potrafię rozwiązać, i przestać martwić się tym, na co nie mam wpływu.
Pobłogosław mój dom i wszystkich, których kocham. Otocz opieką tych, którzy cierpią, chorują, czują się samotni lub z lękiem patrzą w przyszłość. Niech nikt nie pozostanie bez nadziei i życzliwego słowa.
Naucz mnie dostrzegać szczęście w zwyczajnych chwilach. W rozmowie, uśmiechu, wspólnym posiłku, ciszy i obecności drugiego człowieka.
Daj mi mądrość, by nie tracić czasu na niepotrzebne spory, odwagę, by przebaczać, i serce gotowe do czynienia dobra.
A jeśli ten weekend nie będzie taki, jakiego oczekuję, przypomnij mi, Panie, że Twoja obecność nie zależy od tego, czy wszystko układa się po mojej myśli.
Nie proszę o życie bez trosk. Proszę o siłę, by je unieść, o pokój, którego świat nie potrafi dać, i o wiarę, która nie gaśnie nawet w trudnych chwilach.


