W uroczystość Wszystkich Świętych ks. biskup Roman Pindel przewodniczył Eucharystii w kościele Przemienienia Pańskiego na żywieckim cmentarzu na wzgórzu zwanym Górą Borkowską.
Homilię wygłosił ks. biskup Roman Pindel, który zwracając się do wiernych powiedział:
„Na cmentarzach spoczywają ciała naszych bliskich, ale także osób ważnych, bohaterów narodowych, obrońców ojczyzny, uczestników ruchu oporu, patriotów, powstańców, ofiar nienawiści naszych wrogów, elit społecznych, nauczycieli, społeczników i duchownych. Pamiętamy o nich, dbamy o ich groby i modlimy się za nich. Są oni cenni także w oczach Boga. W Jego oczach szczególnie cenni są ci, którzy zawsze kierowali się głosem sumienia i zasadami ewangelii, heroicznie służyli chorym i potrzebującym, znosili cierpienia i ofiarowali je za innych, pogardzani i znienawidzeni przez świat, ale też już za życia uznawani za świętych. Gdy chodzimy po cmentarzach wspominając życie znanych nam osób, choćby z naszej parafii czy miejscowości, uświadamiamy sobie, że przecież niektórzy z nich musieli podobać się Bogu. Mogliśmy słyszeć
, że niektórzy z nich są wciąż oparciem dla tych, którzy ich znali. Nawet gdyby nie byli wyniesieni na ołtarze, to jednak powinno się ich „doliczać” do wszystkich świętych, których dziś wspominamy. Coraz bardziej podkreśla się w Kościele, że zbawionych w niebie jest o wiele więcej niż tych, których oficjalnie ogłoszono świętymi. Oni wszyscy dają wzór życia chrześcijańskiego i są wzywani w różnych potrzebach. W Kościele w Antiochii wielu bezimiennych męczenników czci się już od IV wieku. W Rzymie w roku 610 pogański Panteon, za sprawą Bonifacego IV staje się świątynią Bogurodzicy Maryi i wszystkich męczenników. Najwięcej świątyń pod wezwaniem Wszystkich Świętych powstaje w XIV i XV wieku, gdy buduje się dużo kościołów i brakuje relikwii najbardziej czczonych świętych. Lepiej to dla świeżo ochrzczonych, by byli wspierani przez zbiorowego patrona, jakim są Wszyscy Święci, zwłaszcza, gdy dokoła mieszka wielu pogan. Później te parafie zmienią to średniowieczne wezwanie na inne, jak w Wadowicach na Ofiarowania NMP w 1836 roku. Tytuł kościoła i uroczystość Wszystkich Świętych przypominają obrazy, nawet gdy noszą inne tytuły, jak już renesansowe dzieło Albrechta Dürera Adoracja Trójcy Świętej znane też jako Obraz Trójcy Świętej. Zamówione przez Mateusza Landauera do kaplicy Wszystkich Świętych przy przytułku dla ubogich Norymbergi tuż przed reformacją ocalało, mimo, że zniszczono wtedy wiele obrazów i dzieł. Nieco później katolicki władca Austrii i miłośnik twórczości Dürera kupił obraz, który dziś można oglądać w Wiedniu. Obraz Dürera przemawia o wiele mocniej niż wiele innych, przybliżających treść uroczystości Wszystkich Świętych. Trzeba jednak odczytać wymowę kolejnych elementów przedstawienia wielu świętych, którzy zgodnie oddają cześć Trójcy Świętej. Wpierw w przestrzeni ograniczonej swobodnym owalem z lekkich chmurek, stanowiącej sferę niebieską, w jej górnej części widzimy Trójcę Świętą w typie Tron Łaski. Bóg Ojciec w majestacie cesarskim trzyma w ręku krzyż z wiszącym nań ukrzyżowanym Zbawicielem, mówiąc do stojącego przed obrazem: „Popatrz człowieku, jak Ja z łaski cię ocaliłem”. Krzyż streszcza Mękę i Śmierć Jezusa za grzechy świata. Duch Święty w postaci białej gołębicy unosi się nad Ojcem i Synem. Trójcy Świętej towarzyszą dwie grupy aniołów z narzędziami męki Chrystusa, które uwielbiają śpiewem Trójcę Świętą. Poniżej chmur z obu boków zbliżają się do Tronu Łaski dwie grupy świętych. Z lewej strony przybywa Najświętsza Maryja Panna w szatach koloru błękitnego i purpurowego, za nią kroczą Dziewice i Męczennice, wpierw św. Agnieszka i św. Dorota, trzymając gałązki palmowe, znak zwycięstwa nad śmiercią. Grupie z prawej przewodzi Jan Chrzciciel, największy z proroków, za nim zaś patriarchowie, Mojżesz, królowie i prorocy starotestamentalni. W dolnej części obrazu, unosząc się nad ziemią, rozciąga się cały Kościół. Z lewej strony jego hierarchia, z papieżem w tiarze, biskupami i kapłanami. Także prawa strona jest uhierarchizowana: cesarz na czele, królowie i rycerze. W grupie po lewej stronie można dostrzec sędziwego już fundatora obrazu, którego zachęca kardynał, aby dołączył do świętych adorujących Trójcę Świętą. Na wielu dziełach, zwykle w dolnej części klęczy fundator kościoła czy obrazu. Mateusz Landauer, żył, gdy obraz był gotowy. Skoro ufundował duży przytułek dla ubogich i chorych, może spodziewać się dołączenia do grona zbawionych, skoro w Ewangelii Jezus ma powiedzieć do tych, którzy służyli Mu w ubogich, głodnych czy chorych: „Pójdźcie błogosławieni mojego Ojca, weźcie w posiadanie królestwo przygotowane wam od założenia świata”. Moi drodzy, Niech obraz Wszystkich Świętych Albrechta Dürera pozostanie w naszej pamięci wraz z treściami dzisiejszej uroczystości. Bóg objawia swoją miłość i zaprasza nas dziś do tego, abyśmy chcieli dołączy do grona świętych i zbawionych. Jezus odkupił nas od grzechów przez swoją śmierć na krzyżu, byśmy odtąd prowadzili życie według ewangelii. On też obiecuje wymianę najbardziej korzystną dla tego, kto okazuje miłosierdzie potrzebującym: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni – od Boga – miłosierdzia dostąpią”. Bogaty kupiec z Norymbergi, który na kilka wieków zabezpieczył wielu ubogich i chorych tego miasta, ma ufność w Bogu, że na zawsze włączy go do grona wszystkich świętych i zbawionych, by oddawał cześć Trójcy Świętej. Wszyscy Święci na czele z Maryją dają przykład wiary i życia, i wstawiają się za nami. Niech ich przykład i wstawiennictwo pomogą nam dołączyć do Wszystkich Świętych.
Po zakończonej Eucharystii ks. biskup Roman Pindel przewodniczył w procesji żałobnej na cmentarzu i poświęcił nagrobek zmarłego w tym roku wieloletniego proboszcza parafii żywieckiej pw. Narodzenia NMP Władysława Fidelusa.
foto: Krzysztof Kicmal, tekst:ms


