W dniu 10 października br. w parafii św. Józefa na bielskim osiedlu Złote Łany odbył się Diecezjalny Dzień Kościoła Domowego. Uczestników spotkania powitał diecezjalny moderator Domowego Kościoła ks. Łukasz Tlałka oraz proboszcz parafii ks. Stanisław Wójcik.
Przed uroczystą Eucharystią odbyła się konferencja par małżeńskich, które dzieliły się doświadczeniami z rekolekcji Kościoła Domowego. Dzieliły się o przemianach, jakie dokonały się w ich życiu rodzinnym i duchowym.
Spotkanie prowadził diecezjalny moderator Domowego Kościoła ks. Łukasz Tlałka wraz parą małżeńską Agnieszką I Krzysztofem Grot. Ks. Łukasz zachęcał pary małżeńskie do pogłębienia wiary przez słuchanie i wprowadzanie w swoje życie Słowa Bożego. Zachęcał małżonków, by wychodzili poza własne rodziny i kręgi, by angażowali się i uczestniczyli w rekolekcjach i zapraszali do wspólnoty kolejne małżeństwa.
Uroczystą Eucharystię sprawował ks. biskup Roman Pindel wraz z księżmi: Stanisławem Wójcikiem , Łukaszem Tlałką i Piotrem Górą- sekretarzem ks. biskupa Romana. Przy ołtarzu modlili się księża diecezjalni opiekunowie Diecezjalnego Kościoła Domowego w swoich parafiach.
Zwracając się do małżonków ks. biskup Roman nawiązał do czytania z Listu Świętego Pawła Apostoła do Galatów( Ga 3, 22- 29) i powiedział:
„Moi Drodzy, Usłyszeliśmy dziś bardzo ważne słowa z Listu do Galatów: „Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama, dziedzicami zgodnie z obietnicą”. Najważniejsze stwierdzenie brzmi: Jesteście kimś jednym w Chrystusie. Jedną osobą jest wielu ludzi różnej płci, różnego statusu społecznego i wywodzący się z różnych religii. Stanowią jedną osobę tylko dlatego, że każdy z nich przyjął chrzest w imię Jezusa. To pierwsza wypowiedź Pawła o Kościele rozumianym jako Ciało złożone z wielu członków, a co wyraźnie napisze Apostoł niedługo później. Teraz, że są Kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Znajdujemy też inne określenia więzi z Chrystusem tych, którzy uwierzyli i przyjęli chrzest: są złączeni z Chrystusem, bo „przyoblekli się w Chrystusa”. To jest znany motyw, w którym odzianie się w jakąś szatę wyraża zmianę, jaka się dokonuje we wnętrzu człowieku. Ale też ochrzczeni „należą do Chrystusa” i są wszyscy „potomstwem Abrahama”. Jednak najważniejsze, że oni sami są „kimś jednym w Chrystusie Jezusie”.To najwcześniejsze u Pawła na określenie Kościoła jako wspólnoty wierzących i ochrzczonych. Bo za niedługo Apostoł będzie pisał, że Koryntianie, którzy uwierzyli w Jezusa i przyjęli chrzest w jednym Duchu, stanowią teraz „Jedno Ciało”, które składa się wielu różnych członków czy organów. Pisze do nich: „jesteście Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami”. Jeszcze raz Apostoł mówi o Głowie i Ciele, tym razem jednak Głową jest mąż na podobieństwo Chrystusa-Głowy, kobieta zaś jest Ciałem. Ona powinna być miłowana przez męża podobnie jak Kościół jest umiłowany przez Chrystusa Zbawcę. On zaś umiłował Kościół, że aż wydał za niego samego siebie. Mąż więc powinien miłować żonę jak Chrystus Kościół i być podobny do Chrystusa w dążeniu do piękna i świętości Kościoła. Ośmieleni tym tak mocnym porównaniem, powróćmy znów do stwierdzenia, że ochrzczeni Galaci są Kimś jednym w Chrystusie. Wcześniej byli Żydami lub poganami. Jeżeli byli Żydami, żyli według Prawa Mojżeszowego. Znaczenie tego Prawa przed przyjściem Chrystusa i przed ich uwierzeniem w Niego Paweł porównuje do roli wychowawcy, który ma podprowadzić do Nauczyciela. Dosłownie Apostoł pisze: „Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić ku Chrystusowi, abyśmy dzięki wierze uzyskali usprawiedliwienie”.To Prawo Mojżeszowe nie prowadziło do usprawiedliwienia z grzechów ani nie mogło doprowadzić do tego, by wierzący stali się kim jednym. Wierzący z Galacji zostali doprowadzenie do poznania Chrystusa, wtedy uwierzyli w Niego i przyjęli chrzest. Wtedy zostali usprawiedliwieni z grzechów oraz stali się Kim jednym w Chrystusie Jezusie. Ta droga do tego nowego stanu jest podobna do drogi dwojga ludzi, którzy wpierw poznali się, zakochali, rozeznali, że są przeznaczeni dla siebie, aby być jedno, jak mówimy „jednym ciałem”. To porównanie uświadamia nam ważny fakt, że przecież ludzie podejmują decyzję na wspólne życie, choć dzieli ich bardzo wiele. Wspominana przez Pawła różnica stanu społecznego była w starożytności bardzo silna. Jednak w pierwszych wiekach Kościół błogosławił małżeństwa, gdy kobieta nawet z wyższych warstw pragnęła poślubić niewolnika, choć w świetle prawa rzymskiego było nielegalne. Uznawano, że Bóg może pragnąć, aby oni „stali się jednym ciałem” i trwali w takim związku. Przywołajmy słowa Listu do Kościoła w Koryncie, że tamtejsi ochrzczeni w jednym Duchu są „Ciałem Chrystusa i poszczególnymi członkami”. Być Ciałem Chrystusa to coś więcej niż być „Kimś jednym w Chrystusie”. Bo oznacza to, że każdy z członków Ciała Chrystusa pragnie jedności i działania według charyzmatów i darów na korzyść całego Ciała Chrystusowego. Z tego zaś wynika dla tych, którzy łączą się w małżeństwie, aby „stanowili jedno”, by mieli podobne dążenia jak ochrzczeni i obdarowani przez Ducha Świętego mieszkańcy Koryntu. Przywołajmy znów zachętę do przeżywania małżeństwa na podobieństwo więzi Chrystusa-Głowy z Kościołem, który jest Ciałem Chrystusa z Listu do Efezjan. Apostoł zachętę układa według porządku w świecie rzymskim i w dziele zbawienia dokonanego przez Chrystusa. Dlatego Paweł więcej uwagi poświęca mężczyźnie, ale też stawia mu większe wymagania, bo też Chrystus Zbawca dokonał nieporównywalnie więcej dla zbawienia niż nawet najbardziej religijni ludzie. Dlatego czytamy w tym liście, że jeżeli mąż jest Głową na podobieństwo Chrystusa-Głowy, to winien tak kochać żonę jak Chrystus umiłował Kościół. Chrystus zaś nie tylko wydał za niego samego siebie, ale także wciąż dąży do piękna i świętości Kościoła .
Takie zaś słowa i te, które znajdujemy w tych listach Pawła, a które mówią o Kościele jako Ciele Chrystusa, wymagają pochylenia się nad nimi w modlitwie i medytacji. Niech słowo Boże umacnia was w więzi, którą Bóg zamierzył już przed wiekami, dał każdemu drogę do wiary i do zawarcia małżeństwa, ale także wciąż obdarza łaską i darami Ducha Świętego. Nasz Pan zaś cały czas pragnie piękna i świętości całego Kościoła i każdego kto wchodzi na drogę życia w małżeństwie”.
foto: Robert Karp, tekst:ms


