Spotkania ewangelizacyjne na szczytach Beskidów to czas modlitwy, spotkania z drugim człowiekiem, doświadczenie żywego Kościoła.
W ramach 14 edycji Ewangelizacji w Beskidach, która odbywa się pod hasłem: „Bądźmy świadkami wiary”, w sobotę 25 lipca 2026 r. bardzo liczna grupa wiernych z diecezji bielsko-żywieckiej, a także diecezji sąsiednich, zgromadziła się na szczycie Potrójnej (884 m n.p.m.) w Beskidzie Małym.
Patronem tego spotkania był św. Franciszek Salezy. Organizacją spotkania zajęła się wspólnota Domowy Kościół Żywiec – gałąź rodzinna Ruchu Światło Życie z Żywca.
Spotkanie rozpoczęło się modlitwą Anioł Pański oraz Modlitwą św. Franciszka. Centralnym punktem wydarzenia była Eucharystia, której przewodniczył ks. Grzegorz Guga – wikariusz parafii Narodzenia NMP (Żywiec Konkatedra), a równocześnie opiekun wspólnoty Domowego Kościoła.
W koncelebrze uczestniczyli także: ks. Marcin Sandok – proboszcz parafii św. Brata Alberta
w Bielsku-Białej, ks. Stefan Sputek z parafii św. Franciszka z Asyżu w Bielsku-Białej Wapienica,
o. Bogdan Kocańda OFMConv – franciszkanin z Zakonu przy Sanktuarium MB Rychwałdzkiej,
a także główny organizator spotkań EwB, ks. Michał Nicpoń z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Wielowsi w diecezji gliwickiej.
Oprawę muzyczną liturgii zapewniła diakonia muzyczna wspólnoty przygotowującej spotkanie na Potrójnej.
Na wstępie liturgii ks. Grzegorz Guga witając zebranych zwrócił uwagę na wyjątkową symbolikę miejsca i dnia. Przypomniał, że Potrójna łączy trzy szlaki prowadzące na szczyt, a Kościół wspominał tego dnia św. Jakuba Apostoła oraz św. Krzysztofa. Natomiast patronem spotkania na Potrójnej był św. Franciszek Salezy. Kapłan zachęcił uczestników, aby czas spędzony na górze potraktowali jako okazję do osobistego spotkania z Bogiem i zaczerpnięcia duchowych sił do poprowadzenia w codziennym życiu.
W wygłoszonym kazaniu ks. Grzegorz nawiązał do słów św. Pawła z Drugiego Listu do Koryntian o „skarbie przechowywanym w glinianych naczyniach”. Posługując się prostą katechezą zaprosił do pomocy dzieci uczestniczące w spotkaniu na Potrójnej, wyjaśniając, że człowiek jest kruchym, słabym, łatwym do rozbicia, glinianym naczyniem, które może zostać napełnione Bożą łaską i dopiero wtedy staje się zdolnym dzielić się nią z innymi. Podkreślił, że świętość nie rodzi się z ludzkiej doskonałości, lecz z otwarcia się na działanie Boga, a jako ludzie słabi, często o tym zapominamy. Gdy inaczej myślimy, to Pan Bóg nie ma możliwości, aby do naszego życia przyjść.
Takim kruchym naczyniem był św. Franciszek Salezy, który został biskupem, był doktorem kościoła. To nie jego zasługa, ale tylko łaska Boża. I do tego kruchego naczynia spróbujemy rozlać trochę mądrości z jego nauki do mniejszych naczyń.
Tu również na tę górę przychodzimy, aby się napełnić, bo nie jesteśmy pełni Bożej łaski.
Dla zobrazowania tego porównania przygotowana została zastawa składająca się z glinianego dzbanka napełnionego wodą oraz sześciu pustych kubeczków, które wzięły dzieci i kolejno napełniały wodą nawiązując do cech wymienianych przez kaznodzieję, aby zobaczyć czego możemy się od św. Franciszka Salezego nauczyć.
Pierwsza rzecz to pobożność, która musi być dostosowana do powołania człowieka. Musi być wyważona i być na pierwszym miejscu i zgadzać się z naszym powołaniem. Małżonkowie powinni przede wszystkim realizować swoje obowiązki wobec rodziny, a kapłani i osoby konsekrowane – wiernie pełnić swoją posługę. Pobożność nie może prowadzić do zaniedbywania podstawowych obowiązków wynikających z życiowego powołania.
Drugą cechą jest łagodność, którą św. Franciszek Salezy uważał za najskuteczniejszy sposób docierania do drugiego człowieka. Więcej much złapie się na łyżkę miodu niż na beczkę octu – przypomniał kaznodzieja słynne powiedzenie św. Salezego, podkreślając, że prawdziwa łagodność wymaga siły i opanowania, a nie słabości. Łagodność to wielka szkoła wytrwałości. A na pamiątkę tego spotkania, przygotowano malutki słoik miodu z tym stwierdzeniem, który można ze sobą zabrać.
Trzecią wskazówką św. Franciszka Salezego jest małomówność. Chodzi o zwrócenie uwagi na jakość wypowiadanych słów. Nie należy tego rozumieć jako milczenie za wszelką cenę, lecz starać się wypowiadać słowa, które budują, a nie wywołują żal, gniew, smutek.
Kolejna rzecz to surowość życia. Wg, św. Franciszka: – nie możecie ze wszystkiego rezygnować, Pan Bóg daje także przyjemności, aby życie było radosne. Nadmierna surowość, rezygnacja ze wszystkiego, wieczne umartwianie się, wszelka skrajność – jest dziwactwem. Wszystko jest dla nas abyśmy korzystali z tego mądrze tak, aby tą drogą dość do serca drugiego człowieka, cieszyć się dobrami świata, korzystając z nich mądrze i z umiarem, nie tracąc z oczu Boga.
Piąta rada wskazana przez św. Franciszka Salezego to nie drażnić ludzi swoim ubiorem. Chodziło mu o to, aby ubierać się kolorystycznie, elegancko, z klasą, a nie byle jak. Zwraca tym samym uwagę na piękno zewnętrzne człowieka, aby ubierać się tak jak trzeba. To nauczanie świętego dotyczy troski o kulturę życia codziennego. Św. Franciszek Salezy zachęcał do schludnego i godnego ubioru, który wyraża szacunek zarówno wobec siebie, jak i wobec innych ludzi.
Kaznodzieja przypominał także o znaczeniu wzajemnej modlitwy małżonków za siebie. Ta modlitwa sprawi, że staną się łagodni, życzliwi, radośni. Pamiętać należy, że każda przesada może przynieść skutek odwrotny, wszystko musi być wyważone.
Ostatnia, szósta rada św. Franciszka dla nas to codzienna modlitwa poranna i wieczorna. Za św. Franciszkiem ks. Grzegorz przypomniał: – „modlitwa o poranku otwiera serce na Boże błogosławieństwo na cały dzień, natomiast modlitwa wieczorna pomaga powierzyć Bogu przeżyte wydarzenia, zamykać bramę złemu Duchowi, aby nie skrzywdził, zamykając dzień w Jego obecności. Dlatego tak ważne jest ranne otwarcie serca dla przyjaciela, a wieczorem zamknięcie przed wrogiem”.
Na zakończenie, – jako sprawdzian zapamiętania, ks. Grzegorz zapytał słuchających co zalecał św. Franciszek Salezy i uzyskał od nich wszystkie wymienione rady.
Tradycyjnie po Mszy św. odbyła się modlitwa za wszystkich ludzi zamieszkałych w czterech stronach świata.
Na zakończenie uczestnicy zostali namaszczeni Rychwałdzkim olejkiem radości, a także była okazja do uczczenia relikwii św. Franciszka Salezego dostarczone przez ks. Grzegorza Gugę.
Umówiono się również na kolejne spotkanie ewangelizacyjne, które odbędzie się na wierzchołku góry Szyndzielnia (1028 m n.p.m.) w Beskidzie Śląskim w sobotę 1 sierpnia 2026 r, o godz. 12.00.
Informacje (mapki turystyczne) o spotkaniach w ramach 14. edycji Ewangelizacji w Beskidach można znaleźć na stronie Facebook EwB (kliknij link): https://www.facebook.com/EwangelizacjaWBeskidach/?locale=pl_PL
Wypowiedzi uczestników:
Pan Piotr z Milówki: – Doszedłem na Potrójną bardzo przyjemną trasą. To kolejne zaliczone spotkanie na szczycie. Św. Franciszek Salezy to również patron dziennikarzy katolickich, niech czuwa nad nami. Każdy z nas ma swoją duchowość, swoją osobowość i każdy podąża swoimi drogami, ale prawdę trzeba zawsze od nowa poznawać i głosić. Bardzo cenię rady św. Salezego m.in. łagodność, umiar, modlitwa. Każde spotkanie EwB dla mnie daje dużo nowej i potrzebnej energii, ważnej do codziennego życia. Jest za co Bogu dziękować.
Pani Katarzyna z Wieprza ze wspólnoty Domowy Kościół: – Potrójna to dopiero druga moja góra
w tej edycji EwB, ze względów zdrowotnych nie mogłam być wcześniej. W poprzednich latach prawie wszystkie górki zaliczałam. Pracy mieliśmy troszkę, aby przygotować to dzisiejsze spotkanie. Cenię sobie rady św. Franciszka Salezego takie jak: małomówność, skupienie się również na sobie, sprawy poprawnego ubioru. To dla kobiet istotna rzecz, ale czasem przesadzamy. Zachęcam również wszystkich do uczestnictwa we wspólnocie Domowego Kościoła, szczególnie małżeństwa sakramentalne, aby ten ruch się rozwijał . Może ta dzisiejsza, nasza organizacja spotkania, będzie taką zachętą.
Tekst i fotografie: Urszula i Andrzej Omylińscy


