Msza św. odpustowa u oświęcimskich karmelitanek.

utworzone przez | lip 17, 2026 | Wydarzenia

Koncelebrowanej Mszy św. odpustowej ku czci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, sprawowanej 16 lipca 2026 r. w kaplicy klasztoru sióstr karmelitanek bosych w Oświęcimiu przewodniczył ks. biskup Piotr Greger. Wraz z ks. biskupem Piotrem przy ołtarzu modlili się : dyrektor tej placówki ks. Dariusz Chrostowski, ks. Manfred Deselaers z Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, ks. Tadeusz Goryczka SDB z parafii Miłosierdzia Bożego w Oświęcimiu, ks. Michał Kaleta SDB z parafii Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Oświęcimiu oraz ks. Robert Kasprowski sekretarz ks. biskupa Piotra.

W wygłoszonej homilii nawiązując do dzisiejszej uroczystości powiedział, że jesteśmy obecni na Górze Karmel; wysokie zbocze, wnoszące się nad wschodnim wybrzeżem Morza Śródziemnego, dokładnie na wysokości Galilei, w odległości mniej więcej 35-40 kilometrów w linii prostej od granic Libanu. Góra jest pełna naturalnych grot, które upodobali sobie eremici. Najbardziej znanym z tych Bożych ludzi był prorok Eliasz, który w dziewiątym wieku przed Chrystusem bronił wytrwale czystości wiary w jedynego i prawdziwego Boga. Konieczność tej obrony była podyktowana wpływami ówczesnych kultów bałwochwalczych. Właśnie z inspiracji postacią Eliasza powstał kontemplacyjny zakon karmelitów, rodzina zakonna, do której należą wielkie postaci wpisane w historię Kościoła złotymi literami: święta Teresa z Avila, święty Jan od Krzyża, święta Teresa od Dzieciątka Jezusa czy związana z tutejszym obozem zagłady Auschwitz, święta Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein). Karmelici rozpowszechnili pośród ludu chrześcijańskiego nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel, ukazując w Matce Chrystusa wzór modlitwy, kontemplacji i całkowitego poświęcenia Bogu. Maryja jako pierwsza, w sposób niedościgniony uwierzyła i dlatego doświadczyła, że całe życie Jezusa stanowi kulminacyjny moment spotkania człowieka z Bogiem. Przyjmując w pełni Jego słowo, dotarła – jak mówi tekst dzisiejszej kolekty – szczęśliwie na świętą górę, aby tam żyć na zawsze ze swoim Synem i Panem. Fragment czytanej dziś Ewangelii kreśli przed nami obraz Maryi jako Dziewicy ofiarującej. Ten wymiar Jej życia, po ludzku trudny do zaakceptowania, jest obecny na kartach Ewangelii, zwłaszcza w scenie Ofiarowania Jezusa w świątyni oraz w wydarzeniu Kalwarii. Te dwa wydarzenia są ze sobą ściśle powiązane, nie należy ich traktować oddzielnie. Maryja słyszy wpierw proroczą zapowiedź Krzyża: A Twoją duszę miecz przeniknie – zwiastuje w jerozolimskiej świątyni starzec Symeon, zapowiadając tym samym godzinę paschalną. Maryja, zanim będzie mogła uczynić coś dla Chrystusa i razem z Nim, wpierw musi się o tym dowiedzieć i tego nauczyć. Istotnym momentem Jej wychowania jest pozostawienie Chrystusowi całkowitej swobody wykonania dzieła zbawczego do końca. Słowa: miecz przeniknie Jej serce stanowią wyraźne wskazanie na Mękę Syna, która stanie się także Jej własną, aczkolwiek przeżywaną inaczej. To doświadczenie cierpienia rozpoczęło się już w momencie pobytu w świątyni. Musi wtedy uznać pierwszeństwo właściwego Ojca i jego domu; musi uczyć się oddawania w duchu ofiary Tego, którego zrodziła. Musi do końca powtarzać tak wobec woli Boga, która dla Niej jako Matki wcale do łatwych nie należy. To Jej bezgraniczne fiat wypowiedziane wobec Boga, które uczyniło Ją Matką, oznacza całkowite usunięcie się na dalszy plan po to, aby Jezus mógł bez przeszkód pełnić swoją misję. To Jej fiat dopełnia się pod Krzyżem. Wydarzenie Kalwarii to Godzina Matki oraz Uczennicy Pana. To ważny rys osobowości Najświętszej Maryi Panny; wspomina o tym dokument Dykasterii Nauki Wiary podpisany 7 października ubiegłego roku. Jest to Nota Mater populi fidelis poświęcona niektórym tytułom maryjnym odnoszącym się do współpracy Maryi w dziele zbawienia. W tym dokumencie – przywołując adhortację papieża Pawła VI Marialis cultus – czytamy, że Maryja jest pierwszą i najdoskonalszą Uczennicą Chrystusa (nr 73). Wydarzenie Golgoty stanowi szczyt szkoły maryjnej. To na tej Górze zwycięstwa Maryja staje się w pełni świadomą Matką swego Syna. Maryja wytrwała pod Krzyżem mocą wiary aż do końca. Właśnie taką Wielką Wierzącą ukrzyżowany Jezus Janowi dał za matkę. Wierzymy jednak, że ona została również dana nam wszystkim, którzy pokładamy nadzieję w Chrystusie. Dziękujemy dziś Bogu za taką Matkę, która nie zwątpiła, ale ukazała siłę swojej wiary; która pomaga nam w kształtowaniu ducha ofiary i pokazuje, jak należy trwać pod Krzyżem Jezusa, aby wytrwać. Bo można trwać i nie wytrwać; można być obecnym, ale w pewnym momencie z tego zrezygnować. To jest doskonała, najlepsza, powiedziałBoża szkoła wytrwania w doświadczeniu krzyża choroby, bólu, cierpienia i samotności. Maryja, najlepsza z matek, osłania nas swoim płaszczem opieki, by umacniać w walce ze złem, a także wypraszać potrzebne łaski wskazujące nam drogi wiodące do Boga; abyśmy także mogli doświadczyć spotkania z Jezusem na górze. Wołamy dziś z głębi naszych serc:

Matko Chrystusa, która przez swego Bożego Syna, w momencie jego zbawczej śmierci zostałaś Matką umiłowanego ucznia, wspomnij na powierzony Tobie cały lud chrześcijański. Pani z Góry Karmel, pamiętaj o wszystkich Twoich dzieciach, przyczyń się przed Bogiem za ich prośbami, zachowaj w nich silną wiarę, umocnij nadzieję, rozpal ogniem miłości i wstawiaj się za nami.”- powiedział na zakończenie biskup Piotr.

Podczas odpustowej uroczystości kilkanaście osób przyjęło szkaplerz karmelitański.

Szkaplerz karmelitański to jeden z najbardziej znanych znaków maryjnej pobożności w tradycji katolickiej, łączący duchowość Karmelu z obietnicą szczególnej opieki Matki Bożej. Jego przyjęcie i noszenie mają głębokie znaczenie zarówno religijne, jak i historyczne, a praktyka ta przez wieki była źródłem duchowego wsparcia dla milionów wierzących. Dla osób pragnących pogłębić swoją więź z Maryją oraz z duchowością Kościoła, zrozumienie istoty szkaplerza staje się ważnym krokiem na drodze wiary. Szkaplerz karmelitański to sakramentalium, czyli znak święty ustanowiony przez Kościół, mający wspierać wiernych w dążeniu do świętości. Najczęściej spotykana forma to dwa prostokątne kawałki brązowego sukna połączone sznurkiem, noszone na ramionach tak, by jeden z nich spoczywał na piersi, a drugi na plecach. Tradycja ta wywodzi się z Zakonu Karmelitów, dla którego szkaplerz był znakiem przynależności i oddania się Matce Bożej z Góry Karmel. Według przekazów, początki szkaplerza karmelitańskiego wiążą się z objawieniem, jakie miał otrzymać św. Szymon Stock, generał karmelitów, w XIII wieku. Matka Boża miała mu wtedy obiecać szczególną opiekę wszystkim, którzy będą nosić szkaplerz w duchu wiary i oddania. Przez stulecia szkaplerz stał się nie tylko znakiem zakonnym, ale również powszechnym symbolem maryjnej pobożności wśród świeckich. Szkaplerz karmelitański nie jest amuletem, lecz wyrazem osobistej decyzji, by naśladować Maryję w wierze, czystości i posłuszeństwie Bogu. Kościół naucza, że noszenie szkaplerza jest zobowiązaniem do życia według Ewangelii, modlitwy i codziennej pracy nad sobą. Przyjęciu szkaplerza towarzyszy obietnica duchowej opieki Matki Bożej, zwłaszcza w godzinie śmierci, co zostało potwierdzone w licznych dokumentach papieskich.

Szkaplerz karmelitański jest przeznaczony zarówno dla osób świeckich, jak i duchownych, pragnących pogłębić życie duchowe przez zjednoczenie z Maryją i duchowością karmelitańską. Kościół nie stawia szczególnych ograniczeń wiekowych ani stanowych – szkaplerz mogą nosić wszyscy ochrzczeni katolicy, którzy wyrażają wolę podjęcia zobowiązań duchowych związanych z tym znakiem.

foto: Robert Karp, teks:ms

 

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych