Panie,
otaczamy dziś modlitwą wszystkich ludzi samotnych i starszych. Tych, których dni płyną w ciszy, a telefon milczy. Tych, którzy wyglądają przez okno z nadzieją, że ktoś zapuka do drzwi, usiądzie obok, zapyta: „Jak się dziś czujesz?”.
Bądź blisko tych, którzy stracili współmałżonka, przyjaciół, zdrowie lub siły. Dodawaj im odwagi na każdy kolejny poranek. Nie pozwól, by zwątpili w swoją wartość tylko dlatego, że świat biegnie szybciej, niż oni są w stanie za nim nadążyć.
Daj im ludzi o dobrych sercach. Takich, którzy znajdą czas na rozmowę, uśmiech, wspólną herbatę i zwykłą obecność. Naucz także nas dostrzegać tych, którzy żyją tuż obok. Chroń nas przed obojętnością, która potrafi boleć bardziej niż samotność.
Spraw, aby każdy starszy człowiek czuł się potrzebny, kochany i szanowany. Niech doświadczenie ich życia będzie dla nas mądrością, a ich siwe włosy przypomnieniem, że starość nie odbiera godności, lecz ją pogłębia.
Panie, jeśli ktoś dzisiaj płacze w samotności, otrzyj jego łzy. Jeśli ktoś czuje się zapomniany, przypomnij mu, że nigdy nie jest opuszczony przez Ciebie. Rozpal w jego sercu nadzieję i pokój, których świat nie potrafi dać.
A nam daj wrażliwe oczy, otwarte dłonie i serca gotowe kochać nie tylko słowem, ale także obecnością. Niech nikt, kogo stawiasz na naszej drodze, nie czuje się niewidzialny.
Amen.


