Dzień Wspólnoty Ruchu Światło-Życie.

utworzone przez | lip 13, 2026 | Wydarzenia

W dniu 13 lipca br. ks. biskup Piotr Greger odprawił, w bielskim kościele Jezusa Chrystusa Odkupiciela Człowieka uroczystą Eucharystię dla kilkuset uczestników wakacyjnych rekolekcji w ramach Dnia Wspólnoty Ruchu Światło-Życie, ( pierwszy turnus)

Przed uroczystą Eucharystią nastąpiło zawiązanie wspólnoty, a zgromadzonych uczestników, powitał diecezjalny moderator Ruchu Światło–Życie, ks. Ryszard Piętka, który podkreślił, że Dzień Wspólnoty jest jednym z najważniejszych momentów letnich rekolekcji.

W Duchu Świętym gromadzimy się na Dniu Wspólnoty Oazy Wielkiej „Góra Oliwna”. Trzynasty dzień oazy to doświadczenie Zesłania Ducha Świętego. To nie tylko okazja, by spotkać się z innymi wspólnotami, ale przede wszystkim czas wołania o Ducha Świętego, przyjęcia Jego łaski i odkrycia, że w Nim jesteśmy jednością. W czasie spotkania swoje rekolekcje prezentowało sześć wspólnot przeżywających formację na różnych stopniach: Oaza Nowej Drogi I i II stopnia z Zarzecza, Oaza Nowego Życia I stopnia z Ciśca, Domowy Kościół II stopnia, Oaza Nowej Drogi III stopnia z Żabnicy, Oaza Nowego Życia III stopnia z Krakowa oraz Oaza Nowego Życia II stopnia z Czernichowa. Każda wspólnota przedstawiła własny proporzec, śpiew oraz świadectwa uczestników . Wraz z ks. biskupem Piotrem uroczystą Eucharystię sprawowali księża modelatorzy z naszej diecezji: ks. Krzysztof Adamski,ks. Bartosz Mikrut, ks. Bartłomiej Pluta, Ryszard Piętka, ks. Maciej Dąbrowski z archidiecezji krakowskiej, Marcin Fikus z diecezji opolskiej oraz ks. Robert Kasprowski- sekretarz ks. biskupa Piotra. W wygłoszonej homilii zwracając się do kilkuset zgromadzonych powiedział:

Dzień wspólnoty Oazy Wielkiej to szczególny moment rekolekcji, to czas doświadczenia tajemnicy Kościoła. Ma nam w tym pomóc słowo Boże, które przed chwilą usłyszeliśmy. Fragment Ewangelii w narracji świętego Jana daje nam sposobność do uświadomienia sobie pasterskiego kodu DNA Kościoła. Spróbujmy zatem zastanowić się co to znaczy, że Kościół jest pasterski, a nasze w nim życie powinno posiadać rysy pasterskie. Przywołam trzy obrazy biblijne, wszystkie one ukazują pasterski wymiar Kościoła. Pierwszy obraz: – kilkanaście miesięcy temu w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bielsku-Białej odbył się wykład znanego i cenionego biblistę księdza profesora Waldemara Chrostowskiego z Warszawy. Miałem okazję uczestniczyć w tym wykładzie. Ksiądz profesor mówił o sześciu biblijnych obrazach Kościoła, a wśród nich o Chrystusowej owczarni. Zwrócił uwagę na istotne momenty potwierdzające prawdę o tym, że Kościół jest Bożą owczarnią. Na początku postawił kluczowe pytanie: dlaczego w Piśmie świętym jest mowa o owczarni, a nie na przykład o stadzie krów. Otóż pomiędzy owczarnią a stadem krów istnieje zasadnicza różnica. Pasterz owiec zawsze idzie z przodu, zaś osoba wypasająca krowy idzie jako ostatnia. Owce są przez pasterza prowadzone, a krowy są poganiane z tyłu. Zatem, jako ludzie Kościoła idziemy za Chrystusem, który jest dobrym Pasterzem, idziemy po Jego śladach, zawsze za Nim, nie obok, nie przed Nim, i nie w przeciwnym kierunku. Drugi obraz: opowiadał ksiądz profesor o pewnym wydarzeniu podczas pobytu w Grecji, pielgrzymując po śladach świętego Pawła. Otóż pewnego dnia jechali busem na dość ruchliwej ulicy, w terenie zalesionym, po dwa pasy ruchu w każdym kierunku, które były przedzielone obszarem zieleni. Nagle, wszystkie samochody i autokary zaczęły gwałtownie hamować. Pierwsze skojarzenie, że pewnie chodzi o wypadek. Tymczasem okazało się, że powód tego gwałtownego hamowania był zupełnie inny. Nie było to zjawisko powszechne, ale na terenie Grecji od czasu do czasu miało miejsce, skoro tamtejsi mieszkańcy nie wykazywali oznak zaskoczenia. Z prawej strony jezdni wyszedł pasterz, a za nim liczne stado owiec (mniej więcej siedemdziesiąt-osiemdziesiąt sztuk). Wszystkie owce zatrzymały się na pasie zieleni dzielącym jezdnie, stając w dwurzędowym pierścieniu okalającym pasterza. Obserwatorzy przeczuwali, że dzieje się coś ważnego. I mieli rację. Otóż jedna z owiec rodziła młodą; kiedy młoda owca przyszła na świat, pasterz z wielkim znawstwem opieki pasterskiej, wziął nowo narodzoną owcę na ramię i ruszył, tym razem w lewym kierunku, a wszystkie owce grzecznie za nim. Piękny obraz, mówiący wiele na temat silnego poczucia bycia razem. Ta owca, dopiero narodzona, a także jej matka, one są nasze, należą do naszej wspólnoty, a my mamy obowiązek zapewnić im poczucie bezpieczeństwa i uchronić od wszelkich niespodziewanych sytuacji. Obraz trzeci – to już z mojego doświadczenia. Mając więcej czasu niż obecnie, chętnie chodziłem po górskich szlakach, w naszych Beskidach. Pewnego razu spotkałem pasterza siedzącego na hali, który opiekował się dość liczebną owczarnią. Przysiadłem się do niego, trochę porozmawialiśmy, przyznałem się, że jestem księdzem. W wielkim skrócie opowiedziałem biblijną przypowieść o zagubionej owcy (zob. Łk 15, 3-7) i zapytałem: czy pan byłby w stanie zostawić całą owczarnię na pastwę losu ryzykując utratę kolejnych owiec i poszedł szukać jednej zagubionej nie mając pewności, że ją znajdzie? Mężczyzna chwilę pomyślał i powiedział, że żaden pasterz tego nie zrobi. Od razu to uzasadnił: bo to nielogiczne. I miał rację; to nie jest logiczne. W tej przypowieści nie o logikę chodzi, ale o miłość. Logika jest wyrachowana, kalkuluje, dokonuje bilansu zysków i strat; a miłość nie oblicza. Dobry pasterz poszedł szukać, nie wyraża zgody na zagubienie kogokolwiek. Taka jest miłość, ona musi taka być. Tam, gdzie zaczynamy liczyć, kalkulować, tam się kończy miłość. Bezinteresowna, autentyczna miłość jest szaleńcza, na tym polega jej piękno i urok. Taką miłością można się zachwycać i takie miłości musimy się ciągle uczyć.Moi kochani, taki jest Kościół, w takim Kościele żyjemy, w takim Kościele mamy szansę ciągłego wzrastania ku świętości. Jako członkowie Ruchu Światło-Życie jesteśmy szczególnie odpowiedzialni za wspólnotę wierzących, za swoje w niej miejsce. Kościół zmaga się dziś z problemami, ze zniechęceniem, ze zgorszeniami, z jakąś duchową autodestrukcją. To nie Kościół jest w kryzysie, ale człowiek przeżywa kryzys. Kościół jest święty – jak mówi Credo – ale jest wspólnotą ludzi popełniających grzechy. Szatan jako przeciwnik chce w nas wzbudzić wątpliwość i robi wszystko, aby nam wmówić, ż Bóg opuszcza swój Kościół. Wobec słyszanej krytyki nie wolno nam milczeć i chować głowy w piasek, bo będzie to odczytane jako przejaw bezradności albo cichej domniemanej zgody na to, że ludzie Kościoła będą poddawani ciągłej, często niesłusznej, ocenie. Musimy mieć pełną świadomość, że poprawa trudnej sytuacji nie przyjdzie poprzez żadne wspaniałe plany czy formuły katechetyczne, nie pomoże nam też cudowne rozwiązanie problemów na drodze dyscyplinarnych decyzji. Ratunek przyjdzie tylko wtedy, gdy obudzi się w nas absolutne zaufanie do Boga; kiedy będziemy potrafili iść wiernie za Jezusem, po Jego śladach, słuchając Jego głosu, naśladując Jego postępowanie. Będąc Jego uczniami mamy ciągle postępować jako dzieci światłości. Kościół sam nie jest światłem, lecz może i powinien dawać świadectwo o Jezusie, Synu Bożym i Zbawicielu wszystkich ludzi, a więc o światłości, która oświeca każdego człowieka na ten świat przychodzącego. Każdy człowiek wierzący nie powinien pokładać nadziei w ludziach Kościoła, ale w samym Bogu. Po ludzku sądząc, czasem Kościół nas rozczarowuje, złości, zniechęca, czyni niecierpliwymi, co jest związane z brakiem naszej solidności i zaangażowania. Jednak zawsze jest to Kościół, który realizuje swoją niezastąpioną misję, dając każdego dnia na nowo Jezusa Chrystusa, aby nas umacniał na drogach naszej codzienności. Ruch Światło-Życie oparty na odnowie biblijnej i liturgicznej stanowi świetną szkołę uczenia się życia polegającego na nieustannym kroczeniu za Jezusem. Z całą pewnością mogę was dziś zapewnić, że charyzmat tego Ruchu (z niego wyrosłem) dał mi silne podstawy wpierw doświadczenia bogactwa Kościoła, a następnie odczytania drogi mojego powołania. Dziękuję Bogu za to, że formacja oazowa dała mi szerokie spojrzenie na wspólnotę Kościoła, który jest Bożą owczarnią”.

Dzień Wspólnoty Oazowej zakończyły wspólna agapa, godzina odpowiedzialności i misji oraz wieczorne dziękczynienie.

tekst i foto: ms

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych