W bielskiej katedrze w niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego w dniu 5 kwietnia br. uroczystą Eucharystię sprawował ks. biskup Roman Pindel wraz ks. Antonim Młoczkiem – proboszczem parafii, ks. Piotrem Górą- sekretarzem ks. biskupa Romana oraz ks. Jackiem Moskalem – w-ce rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej .
W wygłoszonej homilii ks. biskup Roman nawiązał do czytanej Ewangelii ( Mateusza (Mt 28,1-10),) i powiedział:
„Wczoraj czytaliśmy fragment Ewangelii Mateusza, który mówi o radości ze zmartwychwstania Jezusa ze strony dwóch pierwszych kobiet, które dotarły do grobu, w którym złożono cało Jezusa. Jednakże wpierw zadrżała ziemia, co w Biblii jest przede wszystkim znakiem, że mamy do czynienia z interwencją samego Boga. Kobiety mogą widzieć anioła, który odsuwa kamień i przekazuje od Boga, co one mają czynić. Bóg zawsze ośmiela i odsuwa lęk u tego, do którego ma jakieś ważne zadanie. Tak też jest w przypadku dwóch kobiet. Anioł mówi wyraźnie: „Wy się nie bójcie”. Zaraz też, co mają czynić: Pójść do uczniów, którzy nic nie wiedzą, by im powiedzieć, że mają wszystko widzieć w perspektywie prawdy, że Jezus zmartwychwstał, i że udaje się do Galilei”. Jeżeli anioł to mówi, to musi być prawda od Boga i Boża interpretacja wydarzeń, które takiego wyjaśnienia potrzebują. Przecież wobec upadku misji Jezusa, aresztowania, skazania na śmierć i ukrzyżowania uczniowie nie mają w co wierzyć, bo runęły ich plany i oczekiwania związane z Jezusem. Nawet pusty grób nie może być powodem do wyznania wiary, chyba, że by głos od Boga… czy jego wysłannika… Dwie kobiety przyjęły orędzie, które usłyszały i pobiegły z bojaźnią i radością. Jeżeli pojawia się para słów „bojaźń i radość”, to znaczy, że powodem radości nie jest ludzka reakcja na to, że ktoś bliski umarł, a okazuje się, że żyje. To znaczy, że powód ich radości jest głębszy. Powód będzie wzmocniony. Celem biegu kobiet byli uczniowie. Czy jednak oni uwierzą kobietom? One nigdy nie mogły być świadkami w sądzie, a co dopiero tymi, które formułują tak ważną i nową prawdę wiary. Dlatego jako drugi świadek, mocniejszy i absolutnie wiarygodny ukazuje się sam Pan, którego ciało jest inne niż wcześniej. On ukazuje się albo staje się widzialny dla tych, z którymi chce się spotkać. Teraz, one przygotowane przez widzenie anioła, spotykają Go. Teraz jest już dla nich jasne, że Jezus jest „od Boga”, zwłaszcza, że On sam pozwolił się widzieć przez nie. Ich radość jest natury religijnej, bo one boją się i radują. Z taką bojaźnią, która nie jest lękiem, ale czcią należną Bogu i jego wysłańcy, przyjmują radosną wieść o zwycięstwie Jezusa nad śmiercią, o interwencji Boga, gdy wydawało się, że Jezus nie osiągnął tego, co zapowiadał. Wierzą, że droga do domu Ojca jest otwarta, pojednanie z Bogiem i odpuszczenie grzechów faktycznie jest możliwe każdemu, jak Jezus zapowiadał. Takie orędzie daje nowe spojrzenie i nową odwagę wobec przeciwności, zagrożeń czy nawet śmierci. To samo trzęsienie ziemi czy kamień odwalony i pusty grób nie sprawiają radości u strażników grobu Jezusa, którym przykazano pilnie strzec ciała Jezusa. Nie rozumieją, co się stało i nikt na razie nie tłumaczy im co się stało i jak mają się wobec tego faktu ustosunkować. Nie dopełnili ważnego zadania, bo nie upilnowali powierzonego im ciała i grobu. Czeka ich kara. Nie mogą się cieszyć, raczej lękają kary i to surowej. Cieszyć się będą, gdy przywódcy religijni Izraela dadzą im pieniądze i każą rozgłaszać, że to uczniowie Jezusa wykradli Jego ciało. Najważniejsze, że w razie czego, będą chronieni przed ewentualnymi konsekwencjami poważnego zaniedbania. Z tego mogą się cieszyć, a na ewentualne wieści rozpowszechniane przez uczniów Jezusa, że On żyje i im się ukazał jako żywy, będą odpowiadać, jak ich pouczyli ci, którzy dali im pieniądze i gwarancje bezkarności. Nie mogą, bo nie jest to w ich interesie, by uwierzyć, że Jezus zmartwychwstał. Pan zmartwychwstał i żyje i mówi do nas dzisiaj: „Pokój wam, niczego się nie lękajcie, tylko wierzcie, że zwyciężyłem wszystko, cokolwiek jest złe w tym świecie”. Przyjdźcie do Mnie i uwolnijcie się z tego, co wam przeszkadza uwierzyć i żyć”.
Na zakończenie uroczystej liturgii Zmartwychwstania Pańskiego ks. biskup Roman udzielił zebranym uroczystego błogosławieństwa.
Uroczystej liturgii Zmartwychwstania Pańskiego uświetnił śpiew Chóru katedralnego „Cantores Sancti Nikolai” pod batutą Maćka Leśniaka.
Podczas całego Triduum Paschalnego w bielskiej katedrze służbę liturgiczną ołtarza pełnili; klerycy i diakoni Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej oraz ministranci bielskiej katedry.
foto i teks: ms


