Terenową Drogę Krzyżową w dniu 27 marca br. w andrychowskiej parafii pw. św. Macieja rozpoczęto Mszą św. koncelebrowaną, którą sprawował ks. biskup Romana Pindel z ks. Piotrem Górą- sekretarzem ks. biskupa, ks. Tomaszem Bieńkiem- proboszczem parafii, wraz księżmi z dekanatu andrychowskiego na czele z jej dziekanem ks. Janem Figurą.
Zwracając się do kilkuset zebranych uczestników Drogi Krzyżowej ks. biskup Roman powiedział m. in.: „Do Kalwarii Zebrzydowskiej przybywają z odległych stron liczni pielgrzymi. Blisko 200 przewodników kalwaryjskich przyprowadza swoje grupy co najmniej dwa razy w roku, na Wielki Tydzień i w sierpniu na odpust Matki Bożej. Niektóre ich pieśni, modlitwy czy rozważania o Męce Pańskiej, znane nawet od dwóch wieków, starczają na cały tydzień od Niedzieli Palmowej do Soboty. W Niedzielę Zmartwychwstania pątnicy przychodzą do klasztoru na poranną mszę i odprawiają jeszcze raz tak zwaną małą drogę krzyżową w krużgankach. Po tym rozjeżdżają się do domów, jakby nie chcieli świętować czy cieszyć ze Zmartwychwstania. Moi drodzy, faktycznie, nasza polska religijność jest niemal wyłącznie pasyjna, na co wskazuje liczny udział wiernych w okresie Wielkiego Postu w nabożeństwie Gorzkich Żali, Drogi Krzyżowej czy rekolekcjach. Zmartwychwstanie zaś obchodzi się krótko, mimo, iż po Niedzieli Zmartwychwstania kalendarz przewiduje drugi dzień świąt.
Jan Paweł II wprowadził też nowe nabożeństwo nazywane drogą światła, które – podobnie jak droga krzyżowa – obejmuje 14 stacji. Przy z nich rozważa się teksty Ewangelii o ukazywaniu się Jezusa wybranym uczniom po Jego zmartwychwstaniu. Niestety, nabożeństwo to cieszy się słabym zainteresowaniem, choć nasza diecezja ma dwie plenerowe drogi światła. Pierwsza, z 2006 r., znajduje się w Beskidzie Żywieckim na szlaku ze Złatnej Huty (gm. Ujsoły) na Halę Lipowską. Druga została poświęcona w 2016 roku jako Szlak Czternastu Spotkań w Bielska-Białej, w Cygańskim Lesie przy kościele NMP Królowej Świata. Myślę, że Was zainteresuje nowa, trzecia możliwość w naszej diecezji, określana jako Ekstremalna Droga Światła. Stanowi ją radosne przejście o długości ok. 30 km w pięknym terenie górskim z Cięciny do Ciśca, a w kolejnym roku w kierunku odwrotnym. Droga przechodzi przez takie miejsca jak Rysianka, Hala Boracza czy Lipowska. Po drodze rozważa się 14 stacji drogi światła szukając nadziei i radości płynącej ze zmartwychwstania Chrystusa. W sobotę, w okolicach Zesłania Ducha Świętego wpierw jest odprawiana Msza o godz. 6:00. Przy każdej stacji drogi światła, zamiast śpiewu z drogi krzyżowej „Któryś za nas cierpiał rany”, rozbrzmiewa np. pieśń „Zwycięzca śmierci”. Moi Drodzy, zachęcam do tego, by pomyśleć także o tym nabożeństwie. Jeżeli nie wybierzemy się na tegoroczną Ekstremalną Drogę Światła, aby po Zmartwychwstaniu dopełnić dzisiejszej drogi krzyżowej, w czasie tej dzisiejszej nocy do otrzymanych tekstów spróbujmy dołączać krótkie rozważanie i modlitwę zorientowaną na zmartwychwstanie Jezusa. Dlaczego? Aby w taki sposób wyznawać w pełni prawdę naszej wiary o zbawieniu, o tym, że Jezus otworzył ludziom drogę do Ojca przechodząc przez swoją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie. W naszych rozważaniach drogi krzyżowej szukamy odniesienia sytuacji Jezusa czy postaw różnych osób do nas i naszych wyborów czy czynów. Wychodząc od doświadczenia cierpienia, męki czy opuszczenia przez Jezusa wyrażamy nasze współczucie czy pragnienie naśladowania jego postawy. Gdy wspominamy umycie rąk przez Piłata, możemy się modlić: „Panie Jezus, abym nigdy nie umywał rąk jak Piłat i nie mówił, że mnie coś nie obchodzi. Aby z powodu mojej bierności czy obojętności nikt nie cierpiał”.Jak możemy przy tej stacji wyrazić naszą wiarę w zmartwychwstanie Jezusa? Nawiązując do pytania Piłata: „Cóż to jest prawda” możemy przywołać słowa Jezusa: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”. Nasza modlitwa zaś może brzmieć w taki sposób: „Panie Jezu, nic nie odpowiedziałeś Piłatowi, który nie czekał na Twoją odpowiedź. Zamilkłeś, by odpowiedzieć dopiero przez zmartwychwstanie. Pokazałeś wtedy, że przez swoją Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie stałeś się prawdziwą Drogą prowadzącą do Życia na zawsze z Bogiem. Daj mi, proszę, łaskę wiary, że umarłeś za grzechy ludzi i że powstałeś z martwych. Dawaj mi coraz większą pewność w wierze, że dzięki Tobie i ja powstanę do życia na wieki w domu Ojca”.Moi Drodzy, w ten sposób idąc tą drogą, wyrażamy, że jej końcem nie jest grób, ale zmartwychwstanie Jezusa i nasze”.
Hasłem przewodnim tegorocznej Drogi Krzyżowej jest cierpienie. Organizatorzy podkreślają, że nie można go oddzielić od krzyża Chrystusa, ponieważ to właśnie przez Jego mękę dokonało się zbawienie człowieka. Jednocześnie przypominają, że każdy człowiek doświadcza w życiu własnych „kielichów” – choroby, samotności, odrzucenia czy braku miłości. Jak co roku, wydarzeniu towarzyszył również wymiar charytatywny. Po Eucharystii prowadzona była zbiórka na rzecz stowarzyszenia „Razem Zawsze”, wspierającego dzieci z niepełnosprawnościami oraz ich rodziny.
Parafialnej Terenowej Drodze Krzyżowej w Andrychowie, która – mimo bardzo trudnych warunków atmosferycznych – wyruszyło kilkuset uczestników przygotowano 16 tras o zróżnicowanej długości i stopniu trudności – od około 20 km do ponad 80 km. Prowadzą one m.in. do Wadowic, Kalwarii Zebrzydowskiej, Rychwałdu czy Krakowa. Wszystkie zostały wcześniej sprawdzone przez członków Formacji Męskiej Tożsamości.
foto: Robert Karp, tekst;ms


