Ekumeniczna modlitwa o pokój w Ukrainie.

utworzone przez | lut 26, 2026 | Wydarzenia

To już było czwarte takie spotkanie. Tuż po rozpoczęciu napaści Rosji na Ukrainę, w 2022 r., mieszkańcy Bielska-Białej – a wśród nich także Ukraińcy, Białorusini i obywatele innych państw, z zapalonymi świecami w rękach, spotkali się na ekumenicznej modlitwie w centrum miasta na Placu Chrobrego po raz pierwszy. Odtąd co roku, 24 lutego wieczorem, przychodzą tu, by razem modlić się za poległych i o sprawiedliwy pokój i tak było w tym roku.

W spotkaniu wzięli udział i zabierali głos, przedstawiciele władz miasta i powiatu bielskiego, duchowieństwo różnych wyznań oraz organizacje i stowarzyszenia wspierające obywateli Ukrainy.

Przemysław Kamiński, wiceprezydent miasta, podkreślił, by na pamięci o ofiarach wojny, budować „przyszłość bezpieczną i wrażliwą”. Łączy nas modlitwa o pokój i przekonanie, że musimy się temu przeciwstawiać się i nie być obojętni. Jestem przekonany, że Bielszczanie zdali ten egzamin, te cztery lata w sposób doskonały. Otworzyli swoje serca, domy i szkoły.

Michał Guzdek, prezes Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta i radny miasta, który dopiero co wrócił z Lwowa i jego okolic, gdzie także w imieniu Caritas przekazał m.in. agregaty prądotwórcze. – W duchu słów naszego patrona św. Brata Alberta, musimy być dobrzy jak chleb. A naszym chlebem jest właśnie pomoc. I nawet pomimo różnicy poglądów, chcemy pomagać każdemu człowiekowi.

Ks. Marek Studenski, wikariusz generalny naszej diecezji, reprezentujący ks. biskupa Romana Pindla, mówił: – Musimy pamiętać, że ta wojna i agresor ma bardzo poważnego sprzymierzeńca. Tym sprzymierzeńcem może stać się nasze przyzwyczajenie, obojętność – zaznaczył. – Gdyby ta wojna stała się tłem do naszych śniadań, porannej kawy czy obiadu, byłoby to czymś strasznym. A niestety taki jest człowiek, że powoli, stopniowo przyzwyczaja się nawet do wielkiego zła – mówił ks. Marek, dodając, że gdy człowiek odczuwa bezradność mimo podejmowanych wysiłków pomocy, modlitwa z niej wyswobadza. Przytoczył także słowa św. Matki Teresy z Kalkuty, że każda wojna zaczyna się w sercu. – Tak samo pokój ma swoje źródło zawsze w sercu człowieka. Co się dzieje w moim sercu? Czy jestem obojętny? – pytał, zapraszając do refleksji: – Nie jestem częścią wielkiej polityki. Ale to nieprawda, że nic nie mogę zrobić w związku z tym strasznym, okrutnym złem, które dzieje się za naszą granicą.

Do modlitwy za ofiary, pomagającym Ukrainie, jak i przywódców, by podejmowali właściwe decyzje za rzecz pokoju i sprawiedliwości, zaprosił także ks. Robert Augustyn, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Białej.

Ks. Dmytro Fedlyuk przypomniał, jak będąc 24 lutego 2022 r. w Krakowie, odprawiał pierwsze nabożeństwo w tym dniu, a kościół pękał w szwach. Kolejnego dnia krakowski Rynek podczas manifestacji wsparcia dla Ukrainy wypełniał tłum. W tym roku na bielskim placu zebrało się kilkadziesiąt osób. – Zgodnie ze statystykami, w Bielsku mieszka ok. 15 tys. Ukraińców. Jeśli nam nie będzie zależeć na modlitwie, jak nam nie będzie zależeć na zwycięstwie, to co może zrobić świat?

Głos zabrał także Aleksander Korniczuk, prezes Fundacji Ponieważ Możemy, która zajmuje się pomocą humanitarną dla Ukrainy, reprezentujący również bielską parafię prawosławną. Dziękował mieszkańcom Podbeskidzia i władzom samorządowym za pomoc, wsparcie, każde dobre słowo i gest.

Grażyna Staniszewska, honorowa przewodnicząca Towarzystwa Przyjaciół Bielska Białej i Podbeskidzia. Przypomniała, jak organizacja ta wspierała i wciąż wspiera walczącą Ukrainę, dziękowała obrońcom i wyraziła nadzieję, że pomoc Polaków dla sąsiadów się nie skończy.

O swojej rozmowie z mamą 24 lutego 2022 r., kończącej się słowami: „Może się już nie zobaczymy”, mówiła Uliana Worobec, ukraińska dziennikarka i społeczniczka od lat związana z Bielskiem-Białą. Wspominała, jak natychmiast powstał sztab kryzysowy, który pomagał w kontaktach między Ukraińcami i Bielszczanami, którzy chcieli ich przyjmować do swoich domów. – Dziękuję za solidarność i wsparcie. Bo tylko dzięki wam nasze mamy z dziećmi mogą spać spokojnie, dopóki ich ojcowie bronią ojczyznę.

Po przemówieniach ks. Dmytro Fedlyuk poprowadził modlitwę, przywołując słowa, które kilka dni wcześniej biskup Josyf Milian wypowiedział w Kijowie. – W Kijowie, który kilka dni, kilka tygodni temu miał zamarznąć, ale dzięki wsparciu wielu Polaków stoi i modli się.

Spotkanie zakończyła pieśń „Modlitwy za Ukrainę”, w wykonaniu Tetiany i Michała Zradów oraz „Ave Maria”, które na skrzypcach zagrała Kateryna Czernyszenko.

Mam wielu znajomych wśród ukraińskich rodzin mieszkających w Bielsku- Białej, często się widzimy, gdy pytam co u nich i jak rodzina widzę w ich oczach łzy, u mnie też…….. słowa są zbędne.

teks i foto: ms

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych