W Środę Popielcową 18 lutego br. ks. biskup Roman Pindel odprawił, w oświęcimskim kościele św. Maksymiliana Mszę św. koncelebrowaną wraz kapłanami: ks. Mariuszem Kiszczakiem- proboszczem parafii oraz Piotrem Górą- sekretarzem ks. biskupa Romana.
Homilię wygłosił ks. biskup Roman, który zwracając się do zgromadzonych powiedział m. in.:
„Gromadzimy się w Środę Popielcową w kościele św. Maksymiliana, w Oświęcimiu, gdzie Niemcy wybudowali obóz koncentracyjny. Wymowną jego pozostałość stanowią prochy miliona ludzi tutaj zamordowanych i spalonych. Niech one dziś także przemówią do nas, kiedy będziemy posypywani popiołem na początku Wielkiego Postu. Wchodzący przez bramę obozową widzieli napis Arbeit macht frei, który obiecywał wolność w zamian za pracę. Tymczasem więźniowie, którzy ocalili życie przy selekcji, byli zmuszeni do katorżniczej pracy aż wyczerpania ich sił, by Rzesza nie musiała dopłacać do ich nędznego wyżywienia. Obiecywana zaś wolność czekała ich po śmierci i spopieleniu ich ciał w krematorium. Z niego usuwano kolejne zwały prochów, które trafiały do Wisły, Soły, stawów czy dołów, albo do wyrównywania nierówności.
Proch używany do posypywania wiernych w Środę Popielcową pochodzi z pieca, w którym spalono palmy z poprzedniego roku. Zachowano je od ostatniej Niedzieli Palmowej, aby w formie popiołu przypominały drogę Jezusa, od tryumfalnego wkroczenia do Jerozolimy przez aresztowanie, skazanie na śmierć, drogę krzyżową, konanie i pogrzebanie. Popiół ze wspaniałych palm przypomina ludzką chwałę, która jest przemijająca. Dlatego posypujący głowy popiołem kapłan mówi przy tym: „Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”
Ogromne ilości prochów ludzkich wysypanych na wielkim obszarze ziemi oświęcimskiej do dziś świadczą o zbrodni dokonanej na tych, którzy bez sprawiedliwego sądu czy wyroku byli mordowani, a ich ciała spalano. Dlatego dużo wcześniej przed wyzwoleniem obozu, oprawcy rozpoczęli niszczyli wszelkie dowody zbrodni. Palili pospiesznie dokumentację, w tym wykazy transportów, wywozili lub palili na miejscu dobra zrabowane więźniom, a krematoria demontowali i ostatecznie wysadzili. Prochy pomordowanych, rozsypane daleko wokół obozu stanowią przejmujące wołanie dla kolejnych pokoleń. Jest podobne do wołania krwi Abla zabitego przez brata, Kaina, pierwszego mordercy i bratobójcy. Gdy ten wypierał się odpowiedzialności za śmierć brata, Bóg mówił: „Cóżeś uczynił? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi! Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła swą paszczę, aby wchłonąć krew brata twego, przelaną przez ciebie. Gdy rolę tę będziesz uprawiał, nie da ci już ona więcej plonu. Tułaczem i zbiegiem będziesz na ziemi!” Krew pomordowanych na oświęcimskiej ziemi woła także dzisiaj, zwłaszcza, że zabójcy opętani przez ideologię, z zatwardziałym sumieniem tłumaczyli swoje zbrodnie tym, że wypełniali rozkazy. Jak Kain wypierali się odpowiedzialności w zbrodni, a tylko nieliczni uznali swoją winę. Jeżeli wierzymy w Jezusa, słyszymy nie tylko głos krwi ofiar, ale także krwi Jezusa, przelanej za grzechy świata. Przemówienie Jego krwi jest mocniejsze niż krwi Abla. Tak przekonuje wierzących autor Listu do Hebrajczyków, gdy pisze, że dzięki swojej wierze „przystąpili do Pośrednika Nowego Testamentu, do pokropienia krwią, która przemawia mocniej niż krew Abla”.Prochy z ziemi oświęcimskiej oskarżają sprawców, wołają o modlitwę za umęczonych i zamordowany, ale też wzywają do odpowiedzialności i miłosierdzia. Nie możemy zapomnieć tego wołania. Pamiętamy o wszystkich ofiarach nienawiści do Boga i do człowieka, których prochy są rozsypane na tej ziemi. Jesteśmy im winni tego, skoro Bóg o nich pamięta.
Dziś przede wszystkim przyjmijmy posypanie popiołem z wielką nadzieją na nasze zbawienie. Prośmy też, aby Bóg dał nam łaskę, by ten okres Wielkiego Postu obfitował w nasze uczynki miłosierdzia i pokuty. Abyśmy na darmo nie zaczynali tego czasu pokuty i nawrócenia ku zbawieniu oraz pragnęli się przybliżyć do naszego Boga”.
Obrzęd posypywania głów jest kluczowym elementem liturgii Środy Popielcowej. Kapłan posypuje głowy popiołem każdemu wiernemu w geście pokory. Obrzęd ten jest wyrazem gotowości do nawrócenia. Symbolizuje on kruchość naszego ludzkiego życia. Popiół ma głęboką symbolikę. Symbolizuje kruchość życia i przemijalność ludzkiej egzystencji. Popiół symbolizuje przemijalność. Jest także znakiem pokuty i gotowości do nawrócenia. Kapłan wypowiada dwie główne formuły. Pierwsza to: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Przypomina o naszej doczesności i stworzeniu z ziemi. Druga brzmi: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Wzywa do zmiany życia i przyjęcia Dobrej Nowiny. Te słowa mają nam przypominać o konieczności refleksji. Musimy zastanowić się nad życiem duchowym i jego ostatecznością. Popiół ma symbolizować pokorę i ulotność ludzkiego bytu. Ma on także przypominać o konieczności nawrócenia.
foto: Robert Karp
tekst: ms


