Spotkanie opłatkowe Rodzin Hospicyjnych Hospicjum Św. Kamila

utworzone przez | sty 13, 2026 | Wydarzenia

Hospicjum Św. Kamila działające przy salwatoriańskiej parafii NMP Królowej Polski w Bielsku-Białej powstało w 1992 r. z inicjatywy lek. med. Anny Byrczek. Funkcjonuje jako Stowarzyszenie świadczące usługi zdrowotne w formie bezpłatnej opieki domowej chorym w terminalnym okresie choroby nowotworowej. Jak każdego roku, również w obecnym, odbyło się 11 stycznia spotkanie opłatkowe Rodzin Hospicyjnych.
Rozpoczęło się Mszą Św, której przewodniczył gość specjalny, przyjaciel Hospicjum, prowincjał ks. Józef Figiel SDS – przełożony Polskiej Prowincji Salwatorianów z Krakowa w koncelebrze z ks. Grzegorzem Jabłonką SDS – superiorem, przełożonym wspólnoty zakonnej przy parafii, a także kapelanem Hospicjum Św. Kamila. Witając zebranych na rozpoczęcie Eucharystii ks. Grzegorz wskazał jej intencje modlitewne – „chcemy modlić się w intencji całego zespołu hospicyjnego, wszystkich dobrodziejów, członków hospicyjnego Ruchu Modlitewnego, za naszych podopiecznych i ich rodziny, oraz za wszystkich zmarłych podopiecznych i wolontariuszy a także za tych, którzy odeszli do Nieba”.
Kazanie wygłosił prowincjał ks. Józef, w którym pod koniec, zwrócił się do wiernych:
„Wasza działalność w Hospicjum jest taką, która pokazuje część oblicza Pana Boga, taką delikatną, troskliwą w każdej sytuacji. Przez wasze ręce i nogi, przez wasze serca, przemawia On. I to jest coś pięknego, bo w ten sposób człowiek pokazuje jaki jest Bóg, bo Bóg daje się właśnie poznać przez nas, przez ludzi. I za to chcę wam podziękować, za wasze dobre czyny, troskliwą posługę. Myślę, że Bóg będzie dla was nagrodą, ale chcę też prosić Pana Boga, by ta wasza działalność jeszcze bardziej się rozszerzała, ażeby zawsze znajdywali się tacy, którzy będą naśladować, naśladować samego Pana Boga. Bo to jest naśladownictwo dobrego Pana Boga. Amen”„
Na zakończenie modlitwy odbyło się, wcześniej zapowiedziane, uroczyste wręczenie nagrody hospicyjnej św. Maksymiliana Kolbe wolontariuszce Józefie Staroń. Nagroda ta przyznana jej została tydzień temu, podczas gali Nagrody św. Maksymiliana Kolbego w Oświęcimiu, przez bp Romana Pindla i Kapitułę Nagrody. Nagrodę stanowi kopia figurki „Matki Bożej z za krat”, którą wykonał jeden z więźniów w obozie Auschwitz w czasie II Wojny Światowej. Nagroda ta przyznawana jest osobie, która w sposób szczególny ewangelizuje i dzieli się swoją wiarą w naszej diecezji. Jest to ogromne wyróżnienie dla naszej wolontariuszki i serdecznie jej gratulujemy – zaznaczył ks. Grzegorz. Przedstawił też opis działań wolontariuszki Józefy Staroń: – emerytowanej położnej, której życie przepełnione jest modlitwą, obejmującą różne sytuacje dnia codziennego, ale i prośby innych, którzy proszą ją o wsparcie modlitewne.
Jako położna przepracowała szczęśliwie w swoim zawodzie 40 lat, przyjmując z miłością każde rodzące się życie. Zawsze powierzała Bogu kobiety oczekujące narodzin potomstwa i rodzące się dzieci.
W szczególnie trudnych sytuacjach, kiedy życie noworodka było zagrożone nie wahała się przed udzieleniem mu Chrztu Św. „z wody”, dając otoczeniu świadectwo swojej wiary. Od 33 lat bezinteresownie służy chorym i ich rodzinom jako wolontariusz Hospicjum Św. Kamila w Bielsku-Białej. Jest jedną z pierwszych osób, które zaczęły to piękne dzieło na terenie Bielska-Białej i powiatu bielskiego.
Hospicjum opiekuje się chorymi z zaawansowanym procesem nowotworowym, przebywającymi i umierającymi w swoich domach, w otoczeniu swoich bliskich; do chwili obecnej towarzyszyło ponad 5 700 chorym. Jest to codzienna posługa wobec tych cierpiących chorych i ich utrudzonych rodzin.
Posługa Pani Józefy Staroń to oprócz czynności pielęgniarskich, również działalność misyjna i ewangelizacyjna – to rozmowy przy łóżku chorego o Bogu, Jego miłości, miłosierdziu, o tym, że On pomaga unieść trud choroby i ciężar cierpienia.
Czynności medyczno-pielęgnacyjne przeplatają się u Pani Józefy Staroń ze świadectwem życia i głoszeniem Chrystusa. Środowisko, do którego zostaje posyłana jest czasem trudne, podobnie jak to bywało w działalności św. Maksymiliana Kolbego. Niejednokrotnie spotyka się z lękiem, bezradnością, ogromem cierpienia, buntem, odrzucaniem Boga, biedą i samotnością. Już podczas pierwszej wizyty w domu chorego, wraz z hospicyjnym zespołem (lekarz, pielęgniarka, kapłan) rozmawia z chorym i rodziną nie tylko jako przedstawiciel zawodu medycznego, ale przede wszystkim – jako chrześcijanka, która jest narzędziem w ręku Pana. Zawsze zachęca chorego do rozmowy z kapłanem, do spowiedzi i przyjęcia sakramentu chorych.
Jej modlitwy, wyjątkowy spokój i dobroć otwierają serca ludzi na działanie Chrystusa. Jej troska o zbawienie duszy człowieka u progu jego przejścia do wieczności jest dla chorych, ich bliskich i dla wolontariuszy hospicyjnych, pięknym przykładem, dodaje wszystkim spokoju i odwagi w podobnych sytuacjach”.
Po wręczeniu Pani Józefie Staroń nagrody i zakończeniu Mszy Św. odbyło się spotkanie opłatkowe w salce pod kościołem. Po błogosławieństwie opłatków nastąpiło składanie serdecznych życzeń miedzy wolontariuszami, przybyłymi rodzinami chorych. Były to wzruszające chwile, podczas których dziękowano za opiekę wolontariuszom, ich ciepłe, życzliwe podejście do chorych, wielką okazaną troskę o najbliższych. Ta wdzięczność wywołała wśród zebranych wyjątkową, rodzinną atmosferę spotkania i serdeczne podziękowania wolontariuszom za ich bezinteresowną pomoc niosącą radość i odprężenie. Spotkanie było uświetnione śpiewem kolęd przy pięknie zastawionych stołach i oprawie muzycznej gitarzystki Joanny Stokłosy.
Wśród obecnych na opłatkowym spotkaniu była również przedstawicielka Urzędu Miasta Bielska-Białej Pani Danuta Chmiel, która podziwiała i dziękowała za wzruszające spotkanie i działalność Rodziny Hospicyjnej Św. Kamila.
Była też okazja do rozmów na temat posługi wolontariuszek. Jedna z nich Pani Anna Adamska tak ją przedstawiła:
„Jestem pielęgniarką – posługuję jako wolontariusz w Hospicjum Św. Kamila w Bielsku-Białej od 28 lat. Na co dzień pracuję, więc do chorych udaje się przed pracą lub po pracy, w zależności od dyżuru.
Zawsze jest to posługa medyczna u kilku chorych dziennie. 28 lat temu naszą posługą były objęte również dzieci, które obejmowałam opieką. Przedział wiekowy był od 4 do 18 lat, w tym czasie również obejmowałam opieką dorosłych.
Z dziećmi była to wspaniała posługa, chętnie do nich jeździłam. Wspaniale było widzieć uśmiechnięte twarzyczki mimo ich cierpienia i bólu. Zawsze były ufne, cierpliwe, pełne optymizmu i zalewające mnie różnymi pytaniami, te większe wiedziały o swojej chorobie. Rodzice ich bardzo byli  zatroskani o dalsze losy swoich pociech. Kochałam je i praca z nimi dawała mi dużo radości i satysfakcji.
Opieką obejmuję nie tylko chorego ale również jego rodzinę, służąc im pomocą, radą. Wspólnie rozwiązujemy różne problemy na każdej płaszczyźnie. Mamy w Hospicjum 3 kapelanów, którzy zawsze po mojej rozmowie z chorym, mając jego akceptację przyjeżdżają z sakramentami – spowiedzią, komunią św. oraz sakramentem chorych. Odwiedzam chorych nie tylko na terenie Bielska-Białej ale również poza Bielskiem. W domu chorego spotykam się z różnymi sytuacjami. On sam jest cierpiący, pełen lęku, obaw o przyszłość pozostałych domowników, zwłaszcza gdy jest to ojciec lub matka małych dzieci.
Dziękuję Bogu, że posłużył się mną, bym mogła nieść pomoc, radość, pokój i ukojenie w każdej posłudze. Razem z chorym i jego rodziną tworzymy wielką hospicyjną rodzinę. To Bóg posłał mi Ducha Św. by kształtował moje myślenie, wybory i relacje.
Dziękuję Ci Panie, że uczyniłeś moje życie czytelnym znakiem Twojej obecności dla innych.”

Tekst i fotografie: Urszula i Andrzej Omylińscy

Wszystkie kategorie

Wydarzenia

Z życia Kościoła

Nasze Szkoły

Z regionu

Rozważania

Historia – wspomnienia

Wywiady – rozmowy

Słowo na niedzielę

Jeśli jesteś pełen pasji,
pragniesz tworzyć wartościowe treści
i chcesz stać się częścią wyjątkowego zespołu,
dołącz do „Gwiazdki Cieszyńskiej”!

Znajdź nas

Dołącz do nas i naszych przyjaciół
na mediach społecznościowych