Hymnem Rzeczypospolitej Polskiej oraz przemówieniem Burmistrz Miasta Cieszyna rozpoczęły się obchody 83. rocznicy zamordowania 24 żołnierzy ZWZ AK przez hitlerowskiego okupanta w 1942 roku w Cieszynie.
Podczas uroczystego „Apelu pod Wałką” wspólnie odmówiono modlitwę ekumeniczną, a wiązanki kwiatów złożyli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych i organizacji kombatanckich, szkół i organizacji harcerskich oraz osoby prywatne. Na zakończenie wraz z żołnierzami 133. Batalionu Lekkiej Piechoty z Cieszyna odśpiewano pieśni „My, pierwsza brygada” oraz „Rotę”.
Przemówienie Burmistrz Miasta Cieszyna, Gabrieli Staszkiewicz:
„Im dalej wstecz spoglądamy, tym więcej możemy zobaczyć do przodu”. Dziś wracamy pamięcią do dnia 20 marca 1942 roku… do starannie wyreżyserowanej, publicznej egzekucji, jednej z najokrutniejszych zbrodni na Śląsku Cieszyńskim. Do tych kilku minut przed godziną 16.00, gdy „Pod Wałkę” nadjeżdża kryte, ciężarowe auto ze skazańcami… Gdy osłabieni i pokaleczeni ludzie upadają – jeden za drugim, na ziemię… a oprawcza ręka gotuje 24 bohaterskim patriotom polskim – męczeńską śmierć na drewnianym szafocie. Gdy ginie ostatnia iskra nadziei.
Dziś wydawać by się mogło, że wszystko zostało już powiedziane, że niczego więcej nie dopowiemy, ale wciąż na nasze usta ciśnie się pytanie – jak to możliwe, że to ludzie ludziom zgotowali taki los? Jak to możliwe, że człowiek, który zdolny jest zmienić świat na lepsze – potrafi również nieść ze sobą tak niepojęte okrucieństwo?
W 83. rocznicę tych dramatycznych wydarzeń chciałoby się również zapytać – używając słów byłego więźnia obozu zagłady nawołującego do tego, by nigdy nie być obojętnym na krzywdę bliźnich – czy Auschwitz nie był wynikiem braku współczucia i współodczuwania? I nie zrodził się dużo wcześniej niż powstające dyskryminujące przepisy prawne? W końcu chciałoby się zapytać, czy nie rodzi się w nas, kiedy stajemy się obojętni na cierpienie i upokorzenie ludzi… gdy odwracamy głowę i twierdzimy, że bardziej opłaca nam się milczenie… i sprawy innych nas nie dotyczą.
A nam nie wolno milczeć. Nie wolno nam mówić „to nie moja sprawa”. I nie chodzi o to, by rozpamiętywać przeszłość, ale by – pamiętając – budować lepszą przyszłość, opartą na szacunku, otwartości, empatii. …Bo, jak mawiał Marek Edelman „jeśli przyglądasz się złu i odwracasz głowę, albo nie pomagasz, kiedy możesz pomóc, to stajesz się współodpowiedzialny. Bo twoje odwrócenie głowy pomaga tym, którzy dopuszczają się zła…”
Dlatego tak ważne jest, by pamiętać… by historia była częścią każdego z nas, zapewniając nam łączność z przeszłością i naszymi korzeniami, ale również dając poczucie osadzenia, umiejscowienia człowieka i wspólnoty.
Dlatego tak ważnym jest, by pamiętać o takich dniach, jak dzisiejszy, bo Szanowni Państwo – obchody rocznic odgrywają rolę instrumentu jednoczenia społeczności, a kultywowanie wspólnych wspomnień zawsze staje się czynnikiem łączącym i bardzo nam wszystkim potrzebnym. Szczególnie teraz, gdy tocząca się wojna w Ukrainie stała się wszechobecną częścią naszego życia, nową normalnością. A nam przecież nie można przyzwyczajać się do tej wojny, bo wojna to tragedia każdego człowieka. Bo za każdą śmiercią… za każdym rozstaniem… za każdym dramatem… stoi konkretny człowiek.
Wojna musi nas niepokoić, musi nas martwić i mobilizować. Przypominać, jak krucha jest demokracja… jak kruche są prawa człowieka, jeśli przestajemy o nie dbać. Musimy mieć świadomość, że zło istnieje i nam zagraża.
Jeszcze raz podkreślę – w tym trudnym czasie trzeba nam być wspólnotą. Trzeba nam trwać w tradycji naszych przodków… Trzeba nam upamiętniać sprawy ważne i pokazywać, że były. Bo tylko wtedy, gdy będziemy razem – będziemy mocni naszą jednością. Bo tylko wtedy, gdy będziemy postrzegać wiszącą flagę, jako przypomnienie, że żyjemy w państwie, o które trzeba dbać… i pamiętać że zawsze istnieje ścisła zależność między sprawiedliwością każdego człowieka a pokojem wszystkich – będziemy mocni… będziemy jednością i głosem wydarzeń z tragicznej historii tego miejsca. Głosem, który chronił nas będzie od okrucieństw, przemocy, zagłady.
Szanowni Państwo.
W 83. rocznicę zamordowania 24 żołnierzy Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej przez hitlerowskiego okupanta powtarzam za tymi, którzy wnieśli największy wkład w tytaniczne zmagania o niepodległą i wolną Polskę… którym zgotowano męczeńską śmierć na łące parkowej u stóp lasku miejskiego, urządzając makabryczne widowisko – słowa szczególne: Niech żyje Polska! Pełna pokoju i poszanowania człowieka. Polska wolna od zniszczeń i ludzkich dramatów. Polska niepodległa…, w której miejsce takie, jak to będzie symbolem świadectwa stanowiącego dziś dla nas okruch żywej pamięci, ale też przestrogą dla nas i kolejnych pokoleń, przypominającą nam o jednym z najtragiczniejszych rozdziałów w historii ludzkości.
Niech będzie mi wolno zakończyć to przemówienie słowami: Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili. Pamiętajmy o tym.
Zobacz film, autor Mariusz Jaszczurowski