Do podjęcia wysiłku kształtowania sumienia zachęcił stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia” bp Piotr Greger, który 22 lipca 2024 r. w Amfiteatrze pod Grojcem w Żywcu przewodniczył Mszy św. dla uczestników wakacyjnego obozu stypendystów-uczniów. „Nie da się być człowiekiem sumienia bez regularnej praktyki rachunku sumienia” – stwierdził duchowny. Ponad 800 młodych osób, które przebywają w Cieszynie, Bielsku-Białej, Żywcu i Łodygowicach wzięło w poniedziałek udział w dniu skupienia.
Jak przyznał w homilii biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej, temat, jaki zaproponowali mu organizatorzy na dzisiejszy dzień skupienia dotyczył nawrócenia jako drogi do bycia nowym człowiekiem.
„To oczywiste nawiązanie do nauczania świętego Jana Pawła II ze Skoczowa, które usłyszeliśmy ze skoczowskiej Kaplicówki w maju 1995 roku. Mam świadomość, że młodych uczestników dzisiejszej liturii nie było jeszcze na świecie” – zauważył i wskazał na czczoną w liturgii 22 lipca św. Marię Magdalenę, którą papież Franciszek nazwał Apostołką Apostołów.
Objaśnił, że Ewangelia z dnia opisuje poranek, gdy Maria Magdalena przyszła do grobu Jezusa i odkryła, że jest pusty. Magdalena trzykrotnie mówi, że zabrano ciało Jezusa, co, jak pokdreślił biskup, pokazuje jej niezrozumienie sytuacji i słabość wiary.
Biskup, zwracając uwagę na znaczenie sakramentu pokuty i pojednania jako drogi do nawrócenia i formowania sumienia, podkreślił, że to rachunek sumienia jest kluczowym elementem przygotowania do spowiedzi. W jego opinii, powinien obejmować refleksję nad grzechami, ale także nad dobrymi uczynkami, które są owocem współpracy z łaską Bożą.
„Tu nie chodzi o to, aby w ten sposób siebie wybielać czy próbować się usprawiedliwiać za popełnione grzechy. Świadomość uczynionego dobra jest czymś koniecznym z punktu widzenia procesu kształtowania sumienia. Każde dobro jest dowodem tego, że człowiek ma w sobie potencjał i jest w stanie go wykorzystać, pomimo popełnionego zła. Gdyby spowiednik zadał nam pytanie: co od czasu ostatniej spowiedzi w Twoim życiu było dobre? Czy mamy na to odpowiedź, a może nastałaby długa chwila milczenia? W czasie rachunku sumienia warto wpierw zastanowić się nad dobrem i za nie Bogu dziękować, a potem skupić uwagę na własnych grzechach, by za nie Boga przeprosić. Chodzi o cały, pełny obraz swojego wnętrza. To ma być rachunek sumienia, a nie tylko rachunek z grzechów” – powtórzył.
Duchowny przypomniał, że regularne przystępowanie do sakramentu pokuty jest spotkaniem z miłosiernym Bogiem, które daje przebaczenie i łaskę.
Dodał, że sakrament ten nie jest ciężarem, ale koniecznością duchową, która kształtuje sumienie i prowadzi do duchowego wzrostu.
„To nie jest żadna psychoterapia, o której mówią ludzie przejawiający w ten sposób ignorancję i lansujący pomysł, aby dzieci przygotowujące się do Pierwszej Komunii Świętej nie musiały wcześniej wyznać swoich grzechów podczas spowiedzi” – zaprotestował.
„Ja byłem w tzw. wczesnej Komunii Świętej. Miałem wtedy siedem lat. Od tego momentu przystępuję regularnie do spowiedzi. Nigdy nie wywołało to we mnie żadnego dyskomfortu ani nie było przyczyną frustracji. Jest dokładnie na odwrót: nie potrafię wyobrazić sobie życia, także posługi biskupiej, bez daru Bożego przebaczenia grzechów. Każda spowiedź to łaska, a nie ciężar czy powód do niepokoju. Pan Jezus dając nam możliwość przebaczenia popełnionych grzechów, a także tradycja spowiedzi obecna w historii Kościoła od samego początku, dowodzi, że jest taka konieczność i nie wolno z niej pod żadnym pozorem rezygnować” – wyjaśnił.
Pod koniec Eucharystii prezes zarządu FDNT ks. Dariusz Kowalczyk podziękował wszystkim za uczestnictwo i organizację dnia skupienia.
„Wszyscy dziękujemy wam za to, że podjęliście ryzyko. Wielu, wielu pierwszy raz. Wielu z was miało niesamowite obawy. Niektórzy zastanawiali się w swojej duszy: Za jakie grzechy mam pojechać tutaj? Nikogo tu nie znam, jestem pierwszy raz, jestem anonimowy i nagle mam jechać na drugi koniec Polski. Patrząc od strony morza rzecz jasna, nie od strony gór. Ale przyjechaliście i myślę, że już poczuliście ducha fundacyjnego. Uwierzcie, te tysiące godzin przeróżnych prac w ciągu roku, różnych wyjazdów, spotkań – to jest wszystko dla was. Naprawdę, żebyście mogli z dumą nosić to miano, no i dorastać do tego miana żywego pomnika św. Jana Pawła II Wielkiego” – powiedział.
Po Mszy uczestnicy mogli otrzymać prymicyjne błogosławieństwa od trzech neoprezbiterów: z Płocka, Białegostoku i Ełku. Wszyscy z nich byli stypendystami FDNT.
Między 23 a 25 lipca stypendyści wezmą udział w licznych wycieczkach, które będą okazją do lepszego poznania bogactwa historycznego, kulturowego i geograficznego regionu. Wjadą kolejką gondolową na Szyndzielnię, wędrować będą po Beskidzie Żywieckim, zwiedzą Bielsko-Białą, tutejsze Muzeum Fiata 126p i Interaktywne Centrum Bajki i Animacji OKO, gościć będą w Muzeum Miejskim w Żywcu (Stary Zamek), Arcyksiążęcym Browarze, poznawać będą polską i czeską część Cieszyna, pielgrzymować będą do sanktuarium w Rychwałdzie.
/Diecezja Bielsko-Żywiecka/


